Grupa Warszana

Listopad 9, 2012

Inspiracje czytelnicze

Filed under: Uncategorized — D @ 6:18 am

Wczoraj mieliśmy kolejne spotkanie ze studentami UTW w Domu Kultury Góra Kalwaria.
Opowiadaliśmy o chwałach Bhagavata Purany.
Historia Bramina Avanti chwyciała za serce słuchaczy.
Słuchacze żywo włączyali sie do dyskusji.
Poczestowalismy wszystkich kasztanami i papadamami Asi Mataji
🙂

20121109-071800.jpg

20121109-071813.jpg

20121109-071827.jpg

20121109-071842.jpg

Reklamy

Listopad 4, 2012

Sprawozdanie

Filed under: Uncategorized — D @ 1:50 pm

Radhe!!

Witajcie kochani.

W dniach 16 – 20 października w Naszej Świątyni MTŚK odbyło się spotkanie Partnerów Unii Europejskiej w programie Grundtvig.

Tematem spotkania było – Pożywienie dla ciała, umysłu i ducha. Europa przy wspólnym stole.

Mieliśmy napięty grafik który w dwóch pierwszych dniach obejmował warsztaty gotowania prowadzone przez Sławka Westerlicha, wykład na temat zdrowej i różnorodnej w przyprawy kuchni prowadzony przez Tribangi, oraz interaktywną prezentacje na temat technik prowadzących do szczęśliwego i spełnionego życia.

Kolejne dni wypełnione zostały spotkaniami projektowymi, oraz  zwiedzaniem Warszawy i okolic. Gościom bardzo podobały się obrazy malarstwa w Muzeum Narodowym, wizyta w ogrodzie botanicznym, Zamku Królewskim i w Wilanowie.

W ciągu tych wszystkich dni nie tylko wspólnie gotowaliśmy, ale też mieliśmy okazje kosztować całej gamy potraw kuchni Polskiej i nie tylko. Wszystkie potrawy wykonywane były ręcznie od początku do końca dzięki temu mogliśmy włożyć w nie też dużo uczucia i serca.

Wspólnym wnioskiem końcowym było – pożywienie dla ciała, umysłu i ducha najlepiej jak przygotowane jest z oddaniem, z nastrojem służenia, wczucia się w potrzeby odbiorcy oraz co najważniejsze powinno się ofiarować je z miłością Krysznie i jego cząstkom.

 

Październik 5, 2012

Spotkanie w gimnazjum

Filed under: Uncategorized — D @ 6:01 am

Wrzesień 28, 2012

Plan spotkania

Filed under: Uncategorized — D @ 6:08 pm

PLAN WIZYTY

Wrzesień 19, 2012

Bielsko Biała spotkanie z przyjaciółmi i w Bibliotece

Filed under: Uncategorized — D @ 8:18 am

Kochani powiem Wam w sekrecie. Mam już powoli dość życia w miejscu, by nie powiedzieć w mieście. Znowu zapakowalem się w auto i ruszylem w Polskę ty razem do Bielsko Białej. Odwiedzilem mego przyjaciela który buduje piękny drewniany dom. Zjedlismy razem musli ze śmietaną 🙂 przy ktorym wspominalismy stare dawne czasy podróży Sankirtanowych. Łezka w oku się zakreciła.

Kolejnym punktem podróży była Biblioteka. Na spotkanie przybyło ok 108 osób … razem przenieśliśmy się do Bengalu Zachodniego. Chce bardzo bardzo podziękować Renacie i Zuzi, Ati i jego koledze.
Syamasundara przepraszam ze nie zdążyłem mu wręczyć Maha Prasadam.

Pozdrawiam wszystkich dziękując dyrekcji Biblioteki za zaproszenie.
D

20120919-101809.jpg

20120919-101826.jpg

Wrzesień 17, 2012

Dziś w pomyślnym dniu…

Filed under: Uncategorized — D @ 7:59 pm

Vyasa Pujy HH Gour Govindy Maharaja który bez najmniejszej wątpliwości jest prema bhaktą przypomnijmy sobie fragment wykładu
Zamieszczony poniżej dzięki łasce wielbiciela który go przetłumaczył na język polski dla naszej przyjemności

Najgłupszy z głupców

Śri Śrimad Gour Govinda Swami Maharaja

Dawno temu żył sobie wielki Waisznawa Babaji Maharaja. Był on bardzo spokojną i radosną osobą, ponieważ jego serce pełne było premy dla Kryszny. Pewnego razu Babaji Maharaja siedział pod drzewem, wraz ze swoimi uczniami, omawiając duchowe tematy i śpiewając pieśni o Krysznie i Waisznawach. Przypadkowo przechodził tam król całego kraju, w otoczeniu swoich ministrów, generałów i wielu innych ludzi, którzy tworzyli długą procesję. Król spojrzał na Babaji Maharaja i spytał swojego ministra: „Kim jest ten człowiek? I co on robi?”
Minister odpowiedział: „Maharaja, ta osoba to maha-murkha, wielki głupiec. Nie ma on żadnej inteligencji i jedyne jego zajęcie to zakłócanie porządku.”

Król poszedł swoją drogą, ale tego samego wieczoru zaczął myśleć bardzo intensywnie: „Ach, w moim królestwie mieszka maha-murkha? W porządku, ale w takim razie, największy głupiec, największy murkha w moim królestwie powinien dostać nagrodę.”
Następnego ranka król zawołał swojego ministra i dał mu złotą monetę, mówiąc: „Oto nagroda dla największego głupca w moim królestwie. Odnajdź go i przekaż mu tą złotą monetę. Dziś wieczorem zdasz mi relację z twoich poszukiwań.”
Minister wziął ze sobą złotą monetę i zaczął przemierzać królestwo, pytając napotkane osoby: „Czy jesteś głupcem?” W odpowiedzi ludzie śmiali się i mówili: „Dlaczego pytasz? Czyżbyś ty sam był głupcem? Na pewno ja nim nie jestem.” Nikt nie chciał przyznać, że jest głupcem.
Po całym dniu bezowocnych poszukiwań, ministra ogarnęło zmęczenie i depresja. W końcu wieczorem doszedł do chatki wielkiego Waisznawy. Babaji Maharaja siedział tam sobie spokojnie, radośnie pogrążony w intonowaniu. Kiedy zobaczył ministra, spojrzał mu w twarz i powiedział: „Znam cię, jesteś ministrem króla. Dlaczego wyglądasz tak posepnie? Co ci się stało?” Minister odpowiedział: “Król kazał mi znaleźć największego głupca w królestwie i dać mu tą złotą monetę. Niestety nie udało mi się znaleźć nikogo i dlatego jestem pogrążony w smutku. Co mam powiedzieć królowi? Z pewnością zostanę ukarany.”
Sadhu odrzekł: “Dlaczego król miałby cię ukarać? Ja jestem największym głupcem, maha-murkha, daj mi tą monetę.” Słysząc to, minister dał mu złotą monetę, którą Babaji Maharaja natychmiast wyrzucił do śmieci. Minister był pełen zdumienia: „Ten człowiek wyrzucił złotą monetę na śmietnik. Z całą pewnością jest on największym głupcem.”
Z radością udał się więc do króla i przekazał mu: „O królu, ten Babaji Maharaja jest z pewnością największym głupcem. Dałem mu złotą monetę, a on natychmiast wrzucił ją do dołu ze śmieciami.” Król przyznał swojemu ministrowi rację: „Tak, to z całą pewnością jest największy głupiec w moim królestwie.”

Minęło kilka lat i król znalazł się na łożu śmierci. Jego królowe, synowie, wnuki, córki, cała rodzina; wszyscy płakali: „Nasz król umiera!” Również król był bardzo przygnębiony i z jego oczu płynęły łzy. Słysząc o sytuacji króla Babaji Maharaja udał się do jego pałacu i zapytał: „O królu, dlaczego płaczesz? Dlaczego wyglądasz tak ponuro? Dlaczego lamentujesz? Co ci się stało?”
„Nie widzisz, że umieram?”
„Umierasz? Może i umierasz, ale dlaczego sie martwisz? Zebrałeś przecież tak wielkie bogactwo. Czyż nie planujesz zabrać go z sobą?”
“Nie, nie mogę zabrać tych rzeczy. Przez całe moje życie zebrałem tak wielkie bogactwo, ale teraz nie mogę go z sobą zabrać. Umieram i odchodzę sam, zostawiając wszystko tutaj.”
Babaji odpowiedział: „W takim razie nie zdobyłeś prawdziwego bogactwa. Zbierałeś rzeczy, które nie mają nic wspólnego z prawdziwym bogactwem. Z całą pewnością to ty jesteś największym głupcem, maha-murkha. Nie zdobyłeś bogactwa, które mógłbyś zabrać z sobą. Prawdziwym bogactwem jest bhakti-dhana, paramartha dhana, prema-dhana – bogactwo miłości do Boga. Jest to jedyna rzecz jaką możesz zabrać z sobą. Świat materialny ulega zniszczeniu. Tak naprawdę nie ma w nim żadnego, prawdziwego bogactwa.
Nic z tego co zbierzesz w tym materialnym świecie, nie będziesz mógł zabrać ze sobą. Wszystko zostanie tutaj i wcześniej, czy później ulegnie zniszczeniu, a ty będziesz musiał odejść sam, z pustymi rękoma. Ktoś, kto nie zdobył prawdziwego bogactwa, jest największym głupcem. Ty właśnie jesteś największym głupcem w tym królestwie i to właśnie ty zasługujesz na tą nagrodę. Zatrzymaj tą złotą monetę, którą ci przyniosłem.”

Mahaprabhu przybył i obdarzył nas prawdziwym bogactwem, prema-dhana: prema-dhana vinā vyartha daridra jīvana ’sa’ kari’ vetana more deha prema-dhana [ W Cc, antya 20.37, Mahaprabhu powiedział:] „O Panie, jestem najbiedniejszym z ludzi. Moje życie nie ma żadnej wartości, ponieważ nie mam prawdziwego bogactwa – premadhana. Proszę, uczyń mnie Swoim sługą. Pozwól mi służyć Ci. Nie chcę żadnych pieniedzy, ani docenienia mojej służby. Jedyne czego chcę, to bogactwo premy.”

W czwartym wersecie Swojej Siksastaki, Mahaprabhu uczy nas: “Nie chcę materialnego bogactwa, nie chcę materialnych zwolenników, nie chcę pięknych kobiet, które dawałyby mi przyjemność, nie chcę też mukti. Jedyne czego pragnę to czystej służby oddania dla Kryszny. Życie po życiu będę służył Twoim lotosowym stopom, dbając o Twoją przyjemność i nie pragnąc niczego dla siebie.”

na dhanarh na janath na sundarīth
kavitam va jagad-īśa kamaye
mama janmani janmanīśvare
bhavatad bhaktir ahaitukī tvayi

To jest prawdziwe bogactwo- prema-dhana. Mahaprabhu daje nam je, przez intonowanie świętego imienia.

Głownym rezultatem intonowania Hare Kryszna jest osiągnięcie Kryszna premy. Jeśli twoje intonowanie jest czyste i nie ma w nim obraz, z całą pewnością osiągniesz Kryszna premę, osiągniesz Krysznę. Kryszna jest obiektem miłości, a miłość tą możesz osiągnąć intonując czyste imię. Osiągnąwszy tą miłość, osiągniesz Krysznę, który jest purna-brahma, i już nigdy nie będziesz czuł, że czegoś ci brakuje. To jest prawdziwe bogactwo. Jeśli nie jesteś w stanie go zdobyć, z pewnością jesteś największym z głupców.

Z wykładu w Bhubaneswar, 14 października 1995.

Wrzesień 12, 2012

Spotkanie na Woli już kolejne

Filed under: Uncategorized — D @ 5:34 pm

Znowu spotkaliśmy się przy ul Redutowej by mówić o Bengalu i kulturze wisznuickiej.

Śpiewaliśmy, pokazywaliśmy przyprawy. Podczas następnego spotkania będziemy wspólnie gotować.

Sami zobaczcie 🙂

 

Wrzesień 3, 2012

Piknik Indyjski

Filed under: Uncategorized — D @ 5:30 pm

Kochani
Piknik zakończył się wielkim sukcesem.
Pani Ambasador Indii podeszła do nas i podziękowała, bardzo doceniajac występ Adojalam Mataji.
Rozdalismy jakieś 200 porcji prasadam.

W czasie Imprezy podszedł do mnie jeden Pan i otworzył przedemna swoje serce mówiąc:
– Miałem dziś bardzo ciężki dzień w pracy, nawet nie wiesz jak było mi trudno, rzucie straciło sens, wszystko było takie puste i bez znaczenia. Wiesz co chciałem zrobić, pójść do baru kupić pól litra i się upic, zapomnieć, zamknąć w sobie, uciec od bólu tej pustki i beznadziejnosci. Siedziałem w domu, zjadłem trzy talerze krupnika, który wcale nie dał mi satysfakcji, jedynie co to napełnić żołądek. Wtedy zadzwoniła do mnie córka i powiedziała, tato koniecznie zabierz mnie na piknik Indyjski. I tak znalazłem się tu przed waszym stoiskiem Przystanek Bengal. Patrzę na to kitri i myśle no nie, nie dam rady już zjeść mój żołądek jest pełny, ale z drugiej strony pomyślałem ze warto spróbować egzotycznych smaków. Podszedlem i wziąłem porcje tej inaczej smakujacej potrawy. To co się stało ze mną po, przerosł moje wszystkie oczekiwania. Smak i energia tego pożywienia całkowicie zabiła we mnie wcześniejszy depresyjny stan, pojawiła się radość, niesamowite szczęście, życie nabrało innych kolorów, a przecież to jest to samo życie co wcześniej, odczułem napływająca mądrość życiową, która mówiła mi ze stan świadomości determinuje moje odczuwanie. Poszedłem do jednej dziewczyny od was i zapytałem, co dodajecie do tej potrawy, ze ona tak smakuje, czy moge zakupić te przyprawy i wtedy dowiedziałem się ze to nie przyprawy dają taki smak, a miłość z jaka wielbiciel Kryszny ofiarowuje pożywienie Bogu, Krysznie. Całkowicie w to wierze. Wiesz wcześniej zwiedzilem chyba większość kościołów rożnych religii, byłem i u Swiatkow Jehowy, w synagodze, rożnych klasztorach a teraz jestem tu z Wami. Czy polecilbys mi jakaś książke która wyjaśni mi istotę religii, każdej religii?

Odpowiedziałem po imieniu bo przeszliśmy na Ty:
– Piotrze, musisz wiedzieć ze Mistrzowie Duchowi rożnych religii, osoby które osiągnęły stan miłości do Boga bardzo szybko dochodzą do wspólnej konkluzji. Niedomowienia istnieją, ale na platformie neofickiej. Każda religia głosi jedna prawdę, która kulminuje w tym, ze Bóg jest Osobą i pragnie z nami miłosnych wymian.

Piotrek kupił książke i odszedł od nas z doświadczeniem, które zostanie na długo w jego pamięci.

Inną osoba która zachwyciła się Świadomością Kryszny była Hania, pomagała nam sprzątać po festiwalu. Kiedy podeszła do mnie jak skonczylismy z Trisama robić Kitri, powiedziałem jej wiesz Haniu by jedzonko było dobre trzeba je ofiarować z miłością Bogu, chciałabyś spróbować pomodlic się z nami i ofiarować te warzywa Bogu. Hania bez słowa kiwnęla głową, przezegnala się i pogrążyła w medytacji.

To kitri miało nie zapomniany smak.

Poniżej link do strony artykuł z Gazety Wyborczej i galeria zdjęć.
http://plock.gazeta.pl/plock/1,35710,12395435,Smaki_orientu_na_pikniku_przy_bibliotece.html
_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.

Sierpień 22, 2012

Relacja z Przystanku Bengal

Filed under: Uncategorized — D @ 11:52 am

„Jedzenie biedaków, które smakuje królom”

Darek zadzwonił do mnie gdy wypoczywałem na urlopie, mówiąc: Rafał, potrzebujemy Cię na Pomorzu” zastygłem gdyż wiedziałem, że takie słowa u niego zwykle oznaczają „Nie przegap niezwykłych chwil w życiu!” „Mów dalej” rzekłem: „Za kilka dni organizujemy w Darłowie Przystanek-Bengal w czasie festiwalu Reggaenwalde, rozdajemy jedzenie i zbieramy dotacje dla potrzebujących ludzi w Bengalu, władze miasta są bardzo pomocne, burmistrz dał nam wielki namiot i jest mnóstwo przychylnych nam ludzi. Potrzebna każda para rąk!”

Akcji charytatywnych jest wiele ale kiedy jest to robione dla Śringi, który karmi biednych ludzi w Indiach od ponad 20 lat to wiesz, że każda kropla potu przynosi niesamowity rezultat i wszystko jest spożytkowane jak należy. Nawet niewielkie pieniądze uzbierane tutaj to jedzeniowa uczta dla wielu mieszkańców Indii. „Kto jeszcze będzie?” – „Marcin Biały, ksywka Mantreśwar, pamiętasz? – prowadził kiedyś knajpkę wege w Gdańsku”. Wszystko jasne, Marcin, fajny gość, muzyka reggae, pomoc dla cierpiących itd. sprawa wzniosłością pachnie. „Daras, możesz na mnie liczyć, w piątek rano jestem w Darłowie”.

Wjeżdżam do Darłowa, telefon, kumpel ze Stargardu, Witek: „ Cześć, gdzie jesteś?” „W Darłowie, Darek i Marcin znowu działają z jedzeniem” „To ty też jesteś?, ja tam za godzinę nadciągam z odsieczą, zaraz się spotkamy”. Uff, bomba, gdzie Witek tam dobra logistyka, a gdzie Darek tam pozytywny wycisk…

***

Ostatnio pod wpływem rozczarowań sportowych używa się powiedzenia „A miało być tak pięknie…” – ciąg dalszy powiedzenia zwykle przygnębia. W przypadku darłowskiego Reggaenwalde Przystanek-Bengal możemy dokończyć tekst słowami „a było jeszcze piękniej!” gdyż to co później przeżyłem wraz z przyjaciółmi zaangażowanymi w akcję było fascynujące. Cały czas gotowaliśmy i rozdawaliśmy za dotacje wegetariańskie potrawy, nie nadążaliśmy z krojeniem warzyw, wysmażaniem indyjskich placuszków i dystrybucją pysznych potraw. Wolontariusze dzielnie zbierali dotacje a ludzie przychodzili do naszego stoiska i smakowali prostą, wegetariańską bengalską kuchnię. Atmosfera była po prostu świetna, ludzie otwarci i życzliwi. Kroiliśmy warzywa na stole tak by każdy mógł widzieć co robimy, że jedzenie jest proste i nie trzeba wielkiej filozofii by zdrowo i smacznie się odżywiać. Garnki, noże i chochle cały czas były w użyciu – ludzie przyglądali się z zaciekawieniem. Darek raz krzyknął” „Proszę, patrzcie jak gotujemy, nie mamy nic do ukrycia!” Patrzyli i jedli, wielu wracało po dokładki. Pewien pan spytał: „A w tym termosie to co tam macie, takie żółte?” Jeden z moich przyjaciół odpowiedział: „Kitri, potrawa biedaków, która smakuje królom”. Ludzie byli zaskoczeni, że kapusta, kalafior, ziemniak i ryż wraz z przyprawami mogą tak wspaniale smakować!. Było też sabdżi, z brokułów, cukinii i pomidorów – podeszła do mnie dziewczyna i spytała „A ten czerwony odlot to co to jest?” – „Sabdżi, duszone i smażone warzywa robione na mokro”. Dziewczyna na to: „Na Woodstock’u stołuję się u Hare Kryszna ale ten wasz zestaw to już jest kompletny odlot, z czego wy to zrobiliście?” Co miałem odpowiedzieć? Chciałem rzec, że w filmie „Supertramp” główny bohater, który uciekł na Alaskę odrzucając zło i drętwotę współczesnej cywilizacji tuż przed śmiercią napisał „prawdziwa miłość jest wtedy gdy się nią dzielisz” i że potrawa smakuje dlatego, że wszyscy gotujący włożyli w to swoje serca, ale nie wiem czy by uwierzyła. Odpowiedziałem więc, zgodnie z prawdą (bo w garnek też włożone były) – „Jabłka…”. „Ach tak! no niesamowite”.

Serce włożyli oczywiście nie tylko gotujący. W festiwalowym namiocie nasze koleżanki i koledzy przybliżali kulturę bengalską prezentując muzykę, taniec i filmy związane z najstarszą kulturą świata oraz z bieżącą akcją pomocy, wisznuicki mnich bengalski śpiewał popularny w Bengalu hymn pochwalny:

Hare Kryszna, Hare Kryszna, Kryszna Kryszna, Hare Hare,
Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare

Nie wystarczy tylko prosić o dotacje, trzeba dużo dać od siebie, pokazać, że jest się wiarygodnym i widać było, że temat bardzo wielu ludzi zaciekawił. Wiele osób po programie w namiocie przychodziło do stoiska pytając: „ Gdzie jest ta puszka na dotacje? Po ile macie te przyprawy? Którą książkę warto przeczytać?” Ostatecznie udało nam się zebrać 2604 zł (zebrane przez oddanych sprawie wolontariuszy oraz otrzymane przy punkcie dystrybucji posiłków). Nie jest to może dużo w naszym kraju lecz w Bengalu będzie to miało ogromną wartość. Darłowscy turyści na pewno zapamiętają te dwa festiwalowe wieczory jako jedne z bardziej kolorowych chwil w ich życiu lecz nie byłoby tych niesamowitych doświadczeń gdyby nie zielone (piękne, przyjazne!) światło ze strony Władz Miasta. Bo jakże tu zorganizować cokolwiek gdy wszystko związane jest z pozwoleniami, biurokracją czy brakiem sprzętu. Jednak przeszkody znikają w mig gdy właściwe osoby, na właściwym miejscu sprzyjają działaniom nakierowanym na kultywowanie uniwersalnych wartości ogólnoludzkich.

***

Wracam autem w nocy z soboty na niedzielę aby choć kilka godzin następnego dnia spędzić jeszcze z rodziną za nim cały cywilizacyjny szał dopadnie nas od poniedziałku. Jadę z Tadkiem, kolegą który przyjechał tu aż z Wałbrzycha. Co chwila zasypia i się budzi, zmęczony bo dał z siebie wszystko –wygłaszał wykłady dla gości uczestniczących w naszym programie, odpowiadał na pytania zainteresowanych osób ale i też świetnie gotował. Trochę dyskutujemy, szczęśliwi. Ja też już prawie kimam i widzę tylko woreczki z przyprawami. W Poznaniu pożegnalny uścisk, on jedzie dalej ja wracam do domu. 5:00 rano. Żona śpi, dziecko też, idę do kuchni – lodówka pusta. Na szczęście jest ryż, ziemniaki i kapusta. Za kilka godzin poczuję się jak król…

RAFAŁ TATROWSKI
(Dawniej student literatury wedyjskiej i aktywny członek wisznickiej organizacji ISKCON, obecnie przedsiębiorca prowadzący jedno z centrum języków obcych w Poznaniu)
kontakt: biuro@centrumswiat.pl
Tel. 506 185279

20120822-135434.jpg

Piknik Indyjski

Filed under: Uncategorized — D @ 11:38 am

Gauranga!!!

Drodzy

Pragnę Was zaprosić do udziału w pikniku Indii, który odbędzie się w Płocku przy ulicy
Walecznych 20 , jest to SP 23 , Osiedle Podolszyce Północ , jak będziecie jechac od Warszawy to po lewej stronie będzie Galeria Wisła – a po prawej -Agata – Galeria Mazowia – przy niej skręt w prawo -prośćiutko do światweł – po lewej straż pożarna i policja – a w lewo do nas – przy poczcie w lewo i już szkoła – wzdłuż płotu i wjazd na boiska

Poniżej jest plan i lista uczestników.

Scenariusz pikniku

30 . 08. 2012 godz. 15.00 – 18.30
Płock

15.00 – 15.45 -gry zabawy dla dzieci – prowadzi Klub Odkrywcy
– malowanie słoników –Gosia biblioteka
– makijaż hinduski

16.00 – Oficjalne otwarcie pikniku

I . „Wirtualne podróże ” – dzieci śpiewają
– Przywitanie gości – dyr. Joanna Banasiak

Lista gości – 30 .08.2012

Tapinder Dharma i Joanna Jaczewska – Sharma Pani Ambasador z małżonkiem Smt. Monika Kapil Mohta

……………………………………………………………………………
Jacek Kozłowski – Wojewoda Mazowiecki
Andrzej Rybus-Tołłoczko – Doradca Wojewody Mazowieckiego
do tych dwóch zostało wysłane zaproszenie
—————————————————————————————-
1. Andrzej Nowakowski Prezydent Miasta Płocka
2. Roman Siemiątkowski – za- pca Prezydenta Miasta Płocka
3. Marcin Uchwał – Sekretarz Miasta Płocka
4. Artur Kras – Radny Rady Miasta Płocka
5. Bożena Musiał – Radna Rady Miasta Płocka
6. Piotr Zgorzelski – Poseł na Sejm RP
7. Elżbieta Gapińska – Posłanka Na Sejm RP
8. Jagoda Wojnarowska – Urząd Miasta
9. Marek Bembenista – Urząd Miasta
10. Jerzy Kalbarczyk – Komendant Miejski Policji
11. Andrzej Wochowski – Komendant Straży Miejskiej .
12. ppłk mgr inż. Eugeniusz NOWAK Wojskowy Komendant Uzupełnień w Płocku
13. Barbara Zielińska – Prezes PSPK i B
14. Robert Żochowski – Dyrektor Zakładu Karnego
………………………………………………………….
15. podinsp. Marek Majewski – Komendant Komisariatu Policji
16. Ireneusz Smolczewski – Dowódca Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 3 PSP w Płocku
17. Artur Koziński – Menager Marketingu w Galeria Wisła
18. Jerzy Fiłoniuk Prezes Spółdzielni Budowlani – sponsor
19. Jerzy Wolniak – Prezes Młodz. Spółdz. Mieszk.-sponsor
20. Lech Chodkowski Prezes Mazow. Spłółdz. Mieszk. – sponsor
21. Mirosław Kłobukowski Prezes MTBS – sponsor
22. Ewa Woźniak – Dyr.. Szkoły Podstawowej nr 23

Lista osób , które pomagają przy projekcie :

1. Joanna Pankowska – nauka jogi
2. Michał Milewski – instruktor tańca
3. Justyna Zych – instruktorka tańca
4. Dariusz Rusin – Klub Odkrywców z Warszawy

————————————————————— —————————

– dzieci wręczają ( wiążą na dłoniach ) gościom , sponsorom i przyjaciołom amulety Rakhi , lalki i inne gadżety
krótko o święcie Rakhi w Indiach – Ela
– zaproszenie do wspólnego tańca

II . Prezentacja wakacyjnych zmagań dzieci – prowadzi Ela
– piosenka ” Czutiłan …..”
– pokaz tańca hinduskiego
– starsze dziewczynki
– pokaz jogi :
– dzieci 10 – wspólnie z instruktorem Joanną Pankowską

podczas pokazu jogi dzieci szykują się do ślubu

– prezentacja multimedialna „ Biblioteczny Klub Miłośnika Przygód na ścieżkach Indii”
– ceremonia zaślubin wg tradycji hinduskiej
– pokaz zaklinania kobry
– przekazanie makiety do ambasady
– święto Holi
– święto Ganesha

III . Klub Odkrywców prezentuje

– profesjonalny pokaz tańca hinduskiego
– koncert muzyczny z użyciem indyjskich instrumentów

Zakończenie części oficjalnej pikniku

IV . Zaproszenie do wspólnej zabawy
– aukcja prac wykonanych przez dzieci – Tapi
– – nauka pisania liter sanskryckich – D. Rusin
– makijaż hinduski
– nauka tańca – D. Rusin-
– pokaz gotowania kitri – Klub Odkrywcy
– degustacja kuchni indyjskiej – Ganesh
– kiermasz rękodzieła artystów hinduskich – Lokaah
– sklepik z przyprawami – D.Rusin
– pokaz multimedialny – biuro turystyczne Grand Tours Iwona Majchrzak

Następna strona »

Blog na WordPress.com.