Grupa Warszana

Wrzesień 12, 2010

Chwały Świętego Imienia – Brat Alred

Filed under: Uncategorized — dariuszrusin @ 5:55 am

Po raz kolejny jestem zdziwiony dlatego, że jestem proszony oto żeby dawać wykład ze Śrimad Bhagavatam, i kiedy jest mi powiedziane jakie są wersety z którego canto przed moim wykładem, wers i znaczenie w 90% przypadków pokrywa się z tym co chciałbym mówić.

Psychologowie mogą powiedzieć o synchronizacji, albo przekładając to na prosty język, jeśli mamy czegoś potrzebę to jest to dostarczone. Możecie tego doświadczyć we własnym życiu. Więc na pewno w oczywisty sposób Śrimad Bhagavatam jest taką żywą literaturą/pismem. Nie jest to jakiś tam antykiem z przeszłości. Więc jak ja tylko przeczytałem znaczenie, przeczytałem zwłaszcza jedną sentencję w szczególności: „Poprzez nasz Ruch Świadomości Kryszny, staramy się rozprowadzać Śrimad Bhagavatam, tak aby każdy, w każdej części świata mógł zaabsorbować się Ruchem Świadomości Kryszny, poprzez intonowanie i słuchanie o dokonaniach Kryszny i w ten sposób być wolnym od wszelkich materialnych udręk”.

To jest taki dokładny opis, to co Satsvarupa Maharaj nazywa moją misją. I to jest to co Prabhupada tutaj mówi, „że ktokolwiek w jakiejkolwiek części świata, może być zaangażowany poprzez słuchanie i intonowanie”. Mój cel przyjazdu do Polski na pewno znacie: – aby rozmawiać z różnymi autorytetami katolickimi, z których niektórzy są opozycyjni w stosunku do Ruchu HARE KRYSZNA ,by pokazać, że chrześcijańska tradycja i tradycja vaisznawizmu są tak ściśle dopasowane.Tak jak wczoraj rozmawialiśmy z takim jednym katolickim teologiem, że wielu chrześcijan a w szczególności katolików, którzy zwrócili się /w cudzysłowiu/ w kierunku wschodu, mają do czynienia z Buddyzmem albo Adweita Vedantą, czyli tą grupą Śankaracary. I ja chciałbym im pokazać, że w rzeczywistości w vaisznawizmie Kościół katolicki, że może ukazać swoim księżom, nauczycielom i ludziom, że jeśli chcą się zwrócić się w kierunku wschodu, żeby pomóc ich chrześcijańskiemu oddaniu oni powinni bardzo poważnie rozważyć możliwości tej personalistycznej tradycji.

Tak jak wykazują to nauki /obecne/ Watykanu z 1989 r. ,że Kościół powinien być ostrzeżony o skutkach impersonalnej medytacji. A więc vaisznawizm posiada tą alternatywę ze wschodu do impersonalizmu. A więc vaisznawizm nadchodzi w tak bardzo dobrym czasie, w czasie kiedy wielu katolickich liderów martwi się o wpływ tego impersonalizmu .Tak jak ten ojciec mówił wczoraj, odnosząc się do impersonalizmu -to jest bardzo wielkie zmartwienie-kiwając głową. A więc vaisznawizm może być bardzo cennym źródłem dla Kościoła, ale vaisznawizm powinien być lepiej wyedukowany na temat chrześcijańskiej tradycji, a zwłaszcza wielbiciele, którzy mają zamiar zrealizować się w tym zakresie. Nie chcę powiedzieć, że ta forma nauczania jest dla każdego wielbiciela. I to właśnie powiedział mi Satsvarupa Maharaj, że powinienem ten aspekt przedstawiać bardzo jasno. To jest wyspecjalizowana forma nauczania. Ale wielbiciele tak generalnie powinni coś o tym wiedzieć.

Ja ostatnio miałem okazję rozmawiać z liderami GBC na spotkaniu północno i południowo amerykańskim, i podzieliłem się taką uwagą, że ruch Śrila Prabhupada jest w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu, jeżeli chodzi o Kościół katolicki. W czasie gdy Śrila Prabhupada przyjeżdżał do Nowego Jorku, w odpowiednim czasie i w 1965, Najwyższy Pan wiedział, co On będzie robił. Ale jest taki szczególny problem -sektariaństwo w społeczności katolickiej, protestanckiej i w społeczności Hare Kryszna .Dlatego, że również są sektarianie w ISKCON-ie, może na pewno znacie jakichś, nie w tej świątyni oczywiście. Sektarianie będą się trzymali z daleka od pomagania chrześcijanom, żeby unikali impersonalizmu . Więc to co ja powiedziałem do GBC :”że wielbiciele ISKCON-u są „specjalistami” w medytacji o Świętym Imieniu, dlatego w długim okresie czasu powinni stać się cennymi osobami źródłowymi, którzy udają się w społeczności chrześcijańskie na zaproszenie po to by pokazać im, że jest pewna alternatywa do Buddyzmu i Adweita Vedanty”. Tak jak ja już zdążyłem powiedzieć to 5 katolickim księżom w Polsce, że w rzeczywistości Ruch HARE KRYSZNA uczy personalizmu w bardzo intensywny sposób, i w ten sposób oni mogą pomóc chrześcijaństwu, to nie jest przeszkoda czy przeciwstawność w stosunku do chrześcijaństwa.

Ale sektariaństwo ISKCON-u i sektariaństwo katolicyzmu będzie spowalniało ten ruch sankirtanu. Żeby to zilustrować z filozoficznego punktu widzenia, ja bym chciał przytoczyć Śrila Prabhupadę: „na takim poziomie intonowania Świętego Imienia jako takiej podstawowej platformy, nie tylko intonowanie Hare Kryszna, ale także innych imion Boga również”, jak np. modlitwa do Jezusa, używana przez grecko-rosyjskich prawosławnych, ale i również używane przez katolików na zachodzie. I to jest takie bardzo bona fide , jeżeli chodzi o rozważania Śrila Prabhupada. Ja myślę, że też będą wielbiciele z ISKCON-u, którzy nie będą chcieli podejść do tego poważnie. Przypominam sobie wstecz z 1980, kiedy byłem takim świeżym, ufnym brahmacarynem na farmie ISKCON-u w Australii, ten wielbiciel powiedział mi, „tak Prabhupada powiedział to, ale mantra Hare Kryszna jest najlepsza, te inne imiona Boga są drugiej kategorii”. Głupia rzecz, którą powiedział, że jeżeli bhaktowie ISKCON-u będą mówili do chrześcijan, z takim wewnętrznym przekonaniem, z takim nastawieniem, że te osoby do których mówią powinny intonować maha-mantrę Hare Kryszna za wszelka cenę, to wtedy znaczy, że nie biorą nauk Śrila Prabhupady poważnie. W rzeczywistości ten wielbiciel, który mi to mówił, który i tak potem opuścił Ruch, sprzeczał się z naukami Śrila Prabhupady. A więc pozwólcie mi zilustrować to. Jest to z dokumentu, który jest przygotowany Bhakti Tirthe Maharaja. To są pewne wytyczne na temat takich wspólnych Konferencji międzyreligijnych. Jestem pod bardzo wielkim wrażeniem Bhakti Tirthy Maharaja, ma bardzo szerokie zrozumienie nauk Śrila Prabhupada. Jeśli przyjedzie do Polski będziecie mieli tu bardzo ekscytujący czas kiedy on prowadzi kirtan, on staje się szalony. On jest takim wspaniałym charakterem. On nazywa to swoją dandą – to jest laska, która została mu dana w Afryce. On tak naprawdę jest nigeryjskim królem, on stał się takim honorowym królem Nigerii, ze względu na jego pracę z uchodźcami. Ta danda jest wspaniałym, wyrzeźbionym drzewem, a na szczycie tego wyrzeźbiona jest głowa lwa z otwartą paszczą.

Kiedy prowadził kirtan w New Vrindavan miesiąc temu, ściągną swoją kurtę /on jest całkiem czarny/,on stał się bardzo zaekscytowany tym kirtanem, machał tą dandą w powietrzu, ja myślałem że w rzeczywistości on lewituje. On podskakiwał, tak że był bardzo wysoko cały czas. Chciałem was tylko ostrzec byście byli przygotowani na wszystkie rzeczy kiedy on tutaj przyjedzie /śmiech/.Tak czy inaczej on powiedział tych parę rzeczy, które chciałem zacytować, że vaisznavowie mają najbardziej poufną wiedzę na temat świata duchowego. Ale wszystkie bona fide systemy mają taką autoryzowaną wiedzę, jeżeli zgadza to się z guru-śastra-sadhu danego systemu.

Międzyreligijne spotkania nie powinny być używane do tego by nawracać ludzi, ale powinny służyć do tego, żeby szczerze docenić tych prawdziwych wielbicieli tych poszczególnych systemów i rozpoznać bhakti /oddanie/, gdziekolwiek by nie była znaleziona. Jeśli ktoś jest umocniony, ugruntowany w swojej bona fide tradycji, tak jak np. katolicka tradycja, ktoś nie będzie tak zniechęcony, czy dotknięty że zobaczy inne osoby postępujące innym procesem, w innym nastroju. I on oczywiście cytuje Prabhupada bezpośrednio, że prezentacja i obecność wielbicieli powinna pomóc każdemu praktykującemu, żeby stać się bardziej poważnym. To jest to by pomóc chrześcijanom być lepszymi chrześcijanami i również by pomóc muzułmanom by stali się lepszymi muzułmanami itd. A więc widzicie panowie i panie, z tego wynika, że powinniśmy to co mówi Śrila Prabhupada i Bhakti Tirtha Maharaj powtarza, że powinniśmy wziąć to bardzo poważnie, a więc powinniśmy zastosować to w praktyce. Nie tylko w tym co mówimy innym osobom, ale również w naszym własnym umyśle i sercu. Nie powinniśmy być sektariańskimi Hare Kryszna. I ostatecznie, że wielbiciele Hare Kryszna mogą pomóc każdej szczerej osobie, która poszukuje prawdy, żeby docenić tą Świadomość Kryszny, że jest to również w ich części ich własnej tradycji to docenienie.

Ale ta duża część ich własnej tradycji, to co Prabhupada nazywa Świadomością Kryszny, może wyrazić się przez różnego rodzaju rytuały, symbole i takie uzewnętrznienie, tak jak np. Brat Alred – to ja, Caitanya das, siedzi na wiasasanie vaisznawów, nosi katolicki krzyż – TO JEST PRZYSZŁOŚĆ!!! Nie tylko białe i pomarańczowe dhoti. Czy to jest w porządku? Albo kto z was jest taki zdumiony. Jeżeli się martwicie, czy jesteście zdumieni, to jest tak dlatego, że nie zrozumieliście Prabhupada w tej strefie jego nauczania i nie zrozumieliście tego co Bhakti Tirtha Maharaj mówi. Ale to na pewno nie chodzi o tą świątynię /mam nadzieję/. A więc aby w ostateczności zilustrować przykładami Śrila Prabhupady. Ja tak w rzeczywistości napisałem książkę na prośbę Satsvarupa Maharaja, która nazywa się: „Prabhupada mówi na temat Jezusa Chrystusa”. I w tej książce komentuje różnego rodzaju połączenia, które odnoszą się do tego tematu, ale tu ja tylko je przeczytam. One są bardzo ekscytujące: „…a więc metoda jest bardzo prosta-intonować imię Boga. Jeżeli macie imię Boga to po prostu je intonujcie. My wcale nie mówimy, że musicie intonować Kryszna, jeżeli znacie inne imię Boga to po prostu je intonujcie. Jeśli nie posiadacie czy nie znacie żadnych imion dla Boga, więc wówczas przyjmijcie naszą koncepcję intonowania imion Boga czyli Kryszna. My nie mamy żadnych sprzeciwów jeżeli chodzi o intonowanie imienia Jezusa Chrystusa, nie mamy żadnych obiekcji. Dlatego, że my nauczamy o intonowaniu Świętego Imienia Boga. Tak ty możesz myśleć o Jezusie Chrystusie, to jest również Świadomość Kryszny” /Londyn 1971/ -pomyślcie o tym. To jest wielka rzecz. Ale ja myślę wciąż, że są wielbiciele, którzy wezmą te nauki takimi jakimi one są, wsadzą je w ramkę, powieszą na ścianę i będą się kłaniali temu. Ale to nie pomoże w żadnym wypadku światu. To jest wspaniałe dla poszczególnych, indywidualnych wielbicieli dla ich życia osobistego, to jest dobre, ale to nie pomoże światu. To co pomoże światu to jest to jeśli my weźmiemy nauki Śrila Prabhupada i zaczniemy je praktykować. To jest jasne czyż nie tak?

Tu jest taki pasaż, który dla mojej pracy, takiego międzyreligijnego dialogu, jest prawdopodobnie najważniejszą nauką Prabhupada. I dlatego, że znajduje się to w znaczeniu Śrila Prabhupada w Śrimad Bhagavatam, canto 2, rozdział 2, dlatego powinno się do tego odnosić bardzo, bardzo poważnie. I to jest właśnie to połączenie. Wszyscy wielcy acaryowie jak Ramanuja, Mathava, Caitanya, Sarasvati Thakur, a w innych krajach tacy nawet jak Mahomet… że mają wszelkiego rodzaju możliwości gloryfikowania Boga poprzez intonowanie zawsze i wszędzie. Dlatego, że Pan jest Wszechprzenikający, dlatego taką esencją jest gloryfikowanie Go zawsze i wszędzie. W procesie gloryfikowania Pana nie powinno być żadnych ograniczeń czasu i miejsca. A więc zobaczcie zawartość tego. Wszyscy ci wielcy acaryowie również gloryfikowali Boga. Dlaczego to nie miało by być kontynuowane w dzisiejszych czasach? Jest taki znany malunek z Back to Godhead, który powinniście pamiętać, z lat ’70-tych., gdzie wielki kirtan jest w parku /prawdopodobnie/, jacyś rabini, wielbiciele Hare Kryszna, ksiądz katolicki, ministranci chrześcijańscy, zwykli księża i zakonnice, dzieci i wszyscy oni intonują Imiona Boga. To była w rzeczywistości wizja Prabhupada. To nie tak, że jego uczniowie powinni myśleć, że tylko intonowanie maha-mantry Hare Kryszna jest do przyjęcia. My nie powinniśmy myśleć w ten sposób, dlatego, że będzie to stało na przeszkodzie rozwoju ruchu sankirtanu. Oczywiście jeżeli indywidualni chrześcijanie, muzułmanie, lub inni mają pragnienie intonowania maha-mantry Hare Kryszna, tak jak ja to robię, to powinno być zachęceniem, ale jeśli z jakiś przyczyn chrześcijanin nie czuje się komfortowo z intonowaniem maha-mantry Hare Kryszna, więc my powinniśmy wziąć Prabhupada poważnie, że oni powinni zostać zachęceni przez nas do tego by intonowali Imiona Boga w ich chrześcijańskiej tradycji, np. modlitwę Jezusa Chrystusa. „Synu Boży-Jezusie Chrystusie, proszę przekaż mi swoją łaskę” -to jest modlitwa Jezus Chrystus i jakieś inne wariacje na ten temat. Albo modlitwy takie różańcowe do Marii Dziewicy „Zdrowaś Mario…”

Ten Ruch Świadomości Kryszny może być rozbudzony po prostu przez intonowanie maha-mantry Hare Kryszna, albo Świętego Imienia Boga nie tyko Hare Kryszna, ty możesz intonować Święte Imię Boga Chrystus. „Chrystus jest tym samym co Kryszna” /Hamburg1969/. Jezuicki ksiądz mówi „My mówimy, śpiewamy, intonujemy Jezus, Jezus, Jezus” – to jest intonowanie i to brzmi jak to w co wierzę, w słowie „Jezus”. Prabhupad /odpowiada/: to bardzo wspaniale. W ten sposób podobnie możesz myśleć o Hare Kryszna, on śpiewa Hare Kryszna-ta sama rzecz. Gdzie jest różnica? Nie ma żadnej różnicy /Melbern1975/. Mój przyjaciel był wtedy w pokoju, kiedy to Śrila Prabhupad powiedział, więc nie ma żadnej wątpliwości, że Prabhupad to powiedział. Więc jeśli nie ma żadnych różnic, pomiędzy intonowaniem Świętego Imienia Kryszny i Imieniem Jezusa Chrystusa, więc dlaczego niektórzy wielbiciele Hare Kryszna pozostają takimi sekciarzami. I to może tylko znaczyć, że oni nie zrozumieli Prabhupada. Czy jest to logiczna konkluzja? Jakkolwiek Prabhupada spowodował, że stało się to jasne, zrobił to w jasny sposób, że dla inicjowanych vaisznawów ich uwaga powinna być przeniesiona na maha-mantrę Hare Kryszna. Ja będąc odpowiedzialnym musiałbym to również zawrzeć, tak jak to mówi w Los Angeles w 1969 „w odpowiedzi na twoje pytanie na temat różnych Imion Boga, my, czyli inicjowani vaisznavowie, nie mamy nic wspólnego z Jehową, Jezusem czy Allahem, i jeżeli ktoś chce intonować to jest to w porządku, jeżeli chcą mogą to robić, ale jeśli chodzi o nas my powinniśmy być usatysfakcjonowani z maha-mantrą Hare Kryszna i nic więcej”. My specjalnie rozważamy tak tą maha-mantre HARE KRYSZNA, dlatego że jesteśmy w linii sukcesji Caitany Mahaprabhu, który w szczególności intonował tą mantrę. Każdy powinien być w ścisłym związku ze swoją szczególną sukcesją uczniów, z której pochodzi albo z regulującymi zasadami jego sampradaii. Naszą zasadą jest, że postępujemy za Caitanyą Mahaprabhu-Mahajan-wielka osoba, albo chrześcijanie, którzy podążają za Chrystusem-wielka osobowość. Więc musisz podążać za jedną wielką osobistością-acaryą. Musisz podążać za jakimś acaryą. Czy to jest wystarczająco jasne?

A więc my zachęcamy chrześcijan do intonowania Imienia Jezusa, albo muzułmanów aby intonowali Imię Allah, ale Hare Kryszna intonują HARE KRYSZNA. Ale wielbiciele Kryszny nie powinni negować tych innych Imion Boga. Tak. To jest nauczanie Śrila Prabhupady. To nie jest moja inwencja albo spekulacja.

Ja kiedyś spytałem takiego mojego duchowego przywódcę, takiego śikśa guru w katolicyzmie „czy jest to do przyjęcia dla mnie jako katolika, żeby intonować mantrę HARE KRYSZNA?”-”czemu nie?”- on odpowiedział, „jeśli to tobie pomaga”. Praktyczny zdrowy rozsądek. Ale ja oczywiście, również modlę się do Jezusa, kiedy intonuję moje rundy. Dlatego, że ja przyrzekłem intonować 16 rund tak jak wy, przestrzegać czterech zasad regulujących, przestrzegać Ekadasi. Ja robię to wszystko, ale ja również utrzymuję swoje katolickie oddanie.

I skończę poprzez zacytowanie jednego sannyasina z ISKCON-u, starszego wielbiciela z ISKCON-u jeśli to oczywiście znajdę, który wyraża bardzo dobrze to co ja robię. Jeśli tego nie znajdę, będę musiał parafrazować. Wygląda na to, że będę musiał parafrazować… Jest, nie muszę się martwić. A więc ten starszy wielbiciel ISKCON-u, jeden z pierwszych uczniów Śrila Prabhupady powiedział to do mnie: „Ja respektuję twoje praktyki w Świadomości Kryszny, czyli po prostu intonowanie maha-mantry, przestrzeganie czterech zasad, robienie praktycznej służby i praktyki” Wiec to były jak gdyby moje słowa. Innymi słowy to integruje najlepiej z prostymi naukami Jezusa Chrystusa i to jest twoja droga, i to również pomaga w propagowaniu tego wewnętrznego programu między chrześcijaństwem, katloicyzmem a świadomością Kryszny /1992/. I to jest wyciąg z innego listu. To był wielki komfort dla mnie usłyszeć to i wielka siła. „Myślę ,że twoje podejście jest zadedykowane i szczere. To jest to co ty możesz nazywać esencją tradycji vaisznawów. Powiedzmy, że jesteś zainteresowany w tym co jest użyteczne dla ciebie twojej praktyce chrześcijaństwa i osiągniętych przez vaisznavizm. Wzbogacone przez świadomość KRYSZNY i jestem za tym żebyś dalej to kontynuował. Nie chcę krytykować twojego własnego wyboru, że wziąłeś ze świadomości Kryszny , które jest proste, dobre i takie odżywcze dal ciebie. Nie ma żadnej potrzeby żebyś brał udział w lila smarana czy raghanuta bhakti, albo w czymś takim jak te rzeczy”.

Więc to co chciałem wam powiedzieć to realistyczny scenariusz dziesiątek, setek, tysięcy, dziesiątek tysięcy chrześcijan w przyszłości robiących to co ten sannyasin napisał, które będą tak kompletnie bona fide rzeczami. Więc ja bym sugerował żebyście tak inspirowali chrześcijan, którzy są otwarci, żeby to zrobili. Intonowanie maha-mantry albo innych imion Boga, przestrzegali czterech zasad, stopniowo, żeby zaangażowali się w taki nastrój służenia i praktyki i zostawcie im to. Jeśli oni chcą studiować Bhagvad-gite, Śrimad Bhagavatam, Caitanya-caritamrita – później to wówczas wspaniale. Ale przede wszystkim utrzymujcie ten program dla nich prosty. W ten sposób będziecie brać nauki Śrila Prabhupada w poważny sposób. I to będzie działać. Ja powiedziałem setkom tysięcy chrześcijan /w Australii/ o tym żeby intonowali mantrę HARE KRYSZNA, dlatego, że ja wziąłem Prabhupada bardzo poważnie i dlatego, że moja prezentacja nie jest sektariańska….Myślę, że tutaj skończę. Jest to czas, żeby ewentualnie zadać parę pytań.

Pytanie: Który z sannyasinów powiedział to?
Odpowiedź: Sprawa jest tak, że my jesteśmy w głębokiej korespondencji przez wiele lat, doszliśmy do wielu bardzo poważnych pytań filozoficznych i teologicznych i dlatego że ja jestem tym kim on nazywa-pionierem i on również jest pionierem w ISKCON-ie, że nie powinienem używać jego imienia bez jego zgody, dlatego, że on jest również pionierem i niektóre jego odkrycia mogłyby być niezbyt dobrze zrozumiane przez jego braci duchowych. On jednym z pierwszych uczniów Śrila Prabhupady jego takich najbardziej ufnych sług i w 100% dobrym standarcie w ISKCON-ie. Ale ja tak obserwowałem jego pytanie, czy żeby on miał takie zaufanie do mnie.

Pytanie: Mimo kompromisowego podejścia do katolików, w ogóle do chrześcijan my spotykamy się z dozą nieprzyjaźni czy wrogości. Więc w jaki sposób ty Prabhu funkcjonujesz w kręgach zakonników z czterema zasadami, z maha-mantrą HARE KRYSZNA, jaki ma to obraz.

Odpowiedź: Mój biskup, który jest moim najwyższym autorytetem, mój biskup nie ma żadnych problemów ze mną, czy z tym żeby to zaakceptować. Mój spowiednik też nie ma i inni mnisi też nie mają, ale niektórzy członkowie kongregacji, ale to dlatego że oni nawet nie znają nawet nauk Kościoła, żeby pogodzić to z tym co ja robię. Więc w rzeczywistości nauki Kościoła są, że katolik może użyć form medytacji z innych tradycji, dostarczonych jako nie impersonalne i że nie będą wpływały na naturę chrześcijańskich modlitw /1989/. To jest instrukcja, która została napisana przez kardynała, który zajmuje się doktryną wiary/Ratsingera z RFN/.To jest list do wszystkich biskupów. I na tej podstawie moje autorytety nie mają problemu. Nawet te autorytety w Watykanie, w Rzymie widzą moją rolę, osobę, która reprezentuje tradycję vaisznava wobec tych autorytetów z Watykany. To jest wielki rozwój. I mam nadzieję, że wielbiciele, którzy otrzymają ode mnie te informacje wezmą to bardzo poważnie i będą poprawiali tych młodych wielbicieli, którzy są sektariańscy, którzy postrzegają inne religie jako wrogów prawdy. Ja chciałbym tak bardzo pomóc ruchowi Śrila Prabhupada i wprowadzić ten ruch sankirtanu. I jest niewielka, ale jest ta szansa, że ci wąsko myślący wielbiciele przeszkodzą tej pracy. Tak jak wąsko myślący księża katoliccy, wy znacie ich tutaj w Polsce, oni tutaj są, oni mogli by również tak przeciwdziałać mojej pracy. A więc ja robię wszystko by tego uniknąć. Jeśli my będziemy utrzymywać standard nauk Śrila Prabhupady, jak intonowanie maha-mantry HARE KRYSZNA na takiej potocznej platformie pomiędzy wielkimi religiami-teistycznymi, my będziemy chronieni, ale jeśli my staniemy się sekciarzami sami, to będziemy, mówię wam szczerze przeszkadzać tej misji sankirtanu.

Pytanie: Czasami wielbiciele mają takie zrozumienie, że chrześcijanie obecnie nie rozumieją właściwie tych nauk Chrystusa.

Odpowiedź: Ja się zgadzam z tym.

Pytytanie: Dlatego w momencie gdy ktoś naucza do chrześcijan może nauczać z tym zrozumieniem, że jeżeli Chrześcijanie będą podążali za naukami Jezusa Chrystusa oni nie osiągną sukcesu. Tzn. jeżeli będą podążali za tym wypatrzonym zrozumieniem.

Odpowiedz: Tak to jest poprawne. Prawdziwi naśladowcy Chrystusa będą czuli się dobrze z prawdziwymi naśladowcami Kryszny, albo prawdziwymi wielbicielami Allaha albo z innymi personalnymi tradycjami. To jest moje doświadczenie, że prawdziwi wielbiciele Jezusa Chrystusa nie mają żadnego problemu z tym co ja robię. Ale sektarianie oni to robią.

_______________________________________________

Brat Alred M. A. Dip. Ed., jest katolickim mnichem z Australii (diecezja Armidalska). Jest szczególnie zainteresowany nauczaniem metod medytacji. Badając i opisując możliwości dialogu chrześcijaństwa z innymi religiami. Warto dodać, że jest on inicjowanym bhaktą, o imieniu Caitanya das.

Zalety Vaisnavy – Śrila Kryszna Kszetra Prabhu

Filed under: Uncategorized — dariuszrusin @ 5:26 am

tam anvagacchan druta-vikramam satim
ekam tri-netranucarah sahasrasah
sa-parsada-yaksa maniman-madadayah
puro-vrsendras tarasa gata-vyathah.

Gdy tysiące uczniów Pana Śivy -między którymi pierwszymi byli Maniman i Mada -ujrzało, jak Sati pospiesznie samotnie wyrusza w drogę rychło podążyli za nią z Nandi – bykiem Pana Śivy – na przedzie. A towarzyszyli im Yaksowie.

Objaśnienie Śri Śrimad A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada: Sati szła bardzo szybko, żeby mąż nie mógł ją zatrzymać, lecz natychmiast podążyło za nią wiele tysięcy uczniów Pana Śivy, między którymi pierwszymi byli Yaksowie – Maniman i Mada. Użyte w tym wersecie słowo gata-vyathah oznacza w tym związku „bez strachu”. Sati nie zważała na to, że szła sama; a zatem była prawie nieustraszona. Znaczące jest również słowo anucarah, wskazuje ono bowiem, że uczniowie Pana Śivy zawsze byli gotowi poświęcić dla niego wszystko. Każdy z nich mógł zrozumieć pragnienie Śivy, który nie chciał, by Sati szła sama. Anucarah znaczy „ci, którzy mogą natychmiast zrozumieć zamiar swego pana”.

Wykład Śrila Krsna-ksetry Prabhu.

Jest to ciąg dalszy historii jak doszło do nieporozumienia między Daksą a Panem Śivą. Sati została w to wmieszana, ponieważ chciała odwiedzić swoich krewnych. Ona znajdowała się na pozycji neutralnej. Jak zobaczymy to dalej, ona także została wciągnięta do tego konfliktu, kiedy to jej ojciec obraził w jej obecności jej męża.

W pierwszym canto, królowa Kunti mówi w swoich modlitwach, że wszelkie problemy powstają z powodu stosunków społecznych. Nikt nie chce takich problemów, lecz wydaje się, że te problemy powstają same. Podobnie opisany jest ten cały materialny świat. Problemy materialnego życia porównywane są do leśnego pożaru. Nikt nie chce pożaru w lesie, ale w jakiś sposób ten pożar wybucha. Myślę, że nie macie tutaj zbyt wiele z tym do czynienia, ale w Ameryce jest wiele lasów. Latem robi się bardzo sucho i każdego lata te pożary wybuchają samoistnie, z powodu gorąca. I wtedy płoną tysiące tysięcy hektarów lasu, aż do samej ziemi. W podobny sposób wybuchają konflikty w ludzkim społeczeństwie. Zaczynają się od czegoś małego i rozwijają się coraz bardziej. I czasami nikt już nie pamięta, jaka była pierwotna ich przyczyna, na przykład w Libanie są dwie wioski obok siebie, które walczą ze sobą od pokoleń. To trwa już od pokoleń i jest to walka na śmierć i życie. Nikt nie pamięta już jak to się zaczęło, ale to się zaczęło i trwa ciągle. Podobnie jest w Serbii i Bośni. Nie ma żadnego powodu, aby tam była wojna, ale ta wojna dalej trwa. Teraz okazało się, jaka jest tego przyczyna; ktoś po prostu robi na tym interes. W rezultacie wszyscy cierpią, a ktoś czerpie z tego zysk, zaspokaja swoją chciwość. Tak wygląda materialny świat. Padam padam yat vipadam na tesam…Na każdym kroku czyha tutaj niebezpieczeństwo. Mamy wrażenie, że wszystko toczy się gładko, ale to właśnie działa maya – złudzenie, że wydaje się nam, iż wszystko jest w porządku.

Tutaj Sati zamierza odwiedzić swoich krewnych i następnie zostanie ona uwikłana w konflikt. W efekcie będzie ona chciała popełnić samobójstwo. Będzie to jej protest, gdyż nie będzie ona w stanie znieść obrazy swego męża, tak naprawdę to nie może ona walczyć przeciwko swemu ojcu. I cóż może zrobić? Dlatego spali się w mistycznym, takim yogicznym ogniu.

Dochodzi tu do nieporozumienia i stronnicy próbują dostrzec błędy w przeciwniku. Czasem dzieje się to wśród bhaktów, ponieważ jesteśmy istotami uwarunkowanymi. Jednakże acaryowie podają nam rady jak unikać niebezpieczeństwa popełniania obraz wobec vaisnavów.

Wiemy, że vaisnavowie posiadają 26 transcendentalnych zalet:

krpalu akrta-droha satya-sara sama
nidosa vadanya,mrdu,suci,akincana
sarvopakaraka,santa,krsnaika-sarana
akama,aniha,sthira,vijita-sad-guna
mita-bhuk,apramatta,manada,amani
gambhira,karuna,maitra,kavi,daksa,mauni.
C.c.Madhya 22. 78-80

„Bhaktowie są zawsze łaskawi, pokorni, prawdomówni, jednakowi wobec wszystkich, nienaganni, wspaniałomyślni, łagodni i czyści. Nie posiadają materialnych własności i wykonują prace dobroczynne dla wszystkich. Są spokojni, podporządkowani Krysznie i wolni od pragnień. Są obojętni wobec materialnych nabytków i niewzruszeni w służbie oddania.

Całkowicie kontrolują oni sześć cech – pożądanie, gniew, chciwość itd. Jedzą oni tylko tyle ile potrzebują i nie ulegają oburzeniu. Są pełni szacunku, poważni, współczujący i pozbawieni fałszywego prestiżu. Są przyjacielscy, poetyczni, cisi i doświadczeni”.

Tak przedstawia się lista dwudziestu sześciu transcendentalnych zalet. Jedną z nich jest krsna eka sarana – przyjmowanie schronienia wyłącznie w Krysznie.

Ta zaleta wymieniona jest także w Bhagavad-gicie, kiedy wymieniane są cechy wiedzy: mayi cananya-yogena bhaktir avyabhicarini (Bg.13.11).

Powiedziane jest tam, że podstawą wiedzy duchowej jest niezachwiane i czyste oddanie się Krysznie. Cytowany werset mówi – jak to się wyjaśnia – o tym, że bhakta posiada dwa rodzaje tych zalet.

Są to svarupa laksana i  tatastha laksana.

Laksana znaczy cecha lub zaleta, svarupa-znaczy istota lub podstawa.
Spośród tych dwóch kategorii jest jedna laksana, która jest svarupa-krsna eka sarana – jest to wysiłek, aby podporządkować się Krysznie. Natomiast te inne dwadzieścia pięć nazywane są tatastha laksana. Tatastha znaczy marginesowy, co znaczy, że nie są one najistotniejsze. Mogą, ale nie muszą się manifestować. Albo też mogą manifestować się częściowo.

Lecz jeśli bhakta posiada tę najistotniejszą zaletę – jeśli czyni on wysiłek, aby podporządkować się Krysznie – wtedy robi on najważniejszą rzecz. I w miarę upływu czasu – ponieważ bhakta posiada tę najistotniejszą zaletę – zamanifestują się też inne zalety. Mając to na uwadze można uniknąć obrazy wobec innych bhaktów. Można widzieć jakieś błędy, ale nie przywiązywać do nich wagi. Wiemy, że aparadhy są wielkimi przeszkodami na drodze rozwoju duchowego i pragniemy ich unikać za wszelką cenę. W ten sposób można dostrzec wady w sobie i jest to oznaką postępu. Ignorant myśli, że jest doskonały pod każdym względem. Przeważnie wszyscy myślą o sobie, że są wielkimi świętymi. Nawet pijak myśli, że jest święty, ale nikt go jeszcze nie rozpoznał. Myśli on tak:

„O, kiedyś i oni mnie docenią i będą mnie gloryfikować”.

Natomiast bhakta myśli o sobie, że jest najniższy z najniższych. Ale też nie poprzestaje na tym stwierdzeniu i stara się poprawić.

W angielskim są cztery słowa zaczynające się na „r”. Pierwszym jest „recognition”- czyli rozpoznanie. To jest początek w postępie -należy uznać, że posiadamy wady. Następnym jest „regret”- żal, to że czuję się źle z powodu moich wad. Nie wystarczy powiedzieć po prostu: „tak popełniam błędy, ale co mogę zrobić?”. Należy ubolewać z tego powodu i unikać błędów. To nie wystarczy. Tak zrobił kiedyś pewien bhakta. Podszedł on do Śrila Prabhupada i powiedział do niego: „Jestem najniższy z najniższych. Jestem najgorszym bhaktą.” A Prabhupada powiedział: „nie jesteś taki ważny”. Ponieważ on czuł się dumny z tego, że jest najniższy, że jest on kimś szczególnym, dlatego Prabhupada postawił go na właściwym miejscu „nie jesteś taki ważny”, takie jest zajęcie guru – On odsyła nas na nasze miejsce. Następnym krokiem po żalu jest „reform” – poprawa. Popełniłem błąd, czuję żal, a teraz to naprawię. Jak naprawić błędy? Przyjmujemy schronienie Kryszny, naszej svarupa laksany. On nie posiada żadnych wad, jest doskonały pod każdym względem. Mówiliśmy już o tym jak Visznu nie okazał gniewu, nawet kiedy brghu Muni kopnął Go w pierś. Pan Visznu objawił doskonałe kontrolowanie gniewu. Krsna jest źródłem wszelkich dobrych cech. Posiada je w nieograniczonej ilości. Zatem możemy modlić się do Kryszny, aby obdarzył On nas dobrymi cechami. Kiedy pojawia się gniew, wtedy możemy modlić się do Pana Visznu w taki sposób : „Mój drogi Panie, Ty nie okazałeś gniewu nawet kiedy kopnął Ciebie Brghu Muni”. I czwartym, ostatnim słowem zaczynającym się na „r” w angielskim jest „reunion” – ponowne połączenie, czyli ponowne zajęcie swej konstytucjonalnej pozycji. Jeśli powstają błędy, to w mniejszym czy mniejszym stopniu następują odstępstwa od naszych właściwych zajęć – służenia Krysznie.

Tak, więc jest: rozpoznanie, żal, poprawa i ponowne połączenie.

Jest to pełny opis jak robić postęp w świadomości Kryszny. W Śrimad -Bhagavatam możemy dostrzec jak to funkcjonuje. Na przykład w konflikcie między Daksą a Panem Śivą. Daksa myślał, że Śiva popełnił błąd. Ale upłynęło wiele czasu zanim doszedł on do momentu rozpoznania. Najpierw musiał zostać zabity, później musiał nosić głowę kozła, w międzyczasie wybuchła wielka bitwa. Powstało wiele zniszczeń. I w końcu, kiedy uznał swój błąd, poczuł on żal. Wydaje się, że to Brahma pomógł mu rozpoznać swój błąd. I w końcu Daksa zajął ponownie swą pozycję i kontynuował ofiarę ogniową.

Zatem ten materialny świat jest pełen błędów i niebezpieczeństw, ale nie jest to powód, aby bhakta był smutny. Bhakta jest bardzo zdeterminowany i nieustraszony, ponieważ dzięki łasce mistrza duchowego czerpie on entuzjazm, determinację i siłę od Kryszny.

Właśnie słuchałem kasetę z wykładu Indradyumny Maharaja, kiedy opowiada on historię jak w Paryżu pewien hipis został bhaktą. Bhaktowie nazywali go „chlew”, ponieważ bardzo śmierdziało od niego i był bardzo brudny. Ten chłopak zawsze przychodził do świątyni, ale bhaktowie trzymali go z dala od Śrila Prabhupada. Jednakże pewnego dnia zrobił on taki wielki dandavat przed Śrila Prabhpadem. I Prabhupad tak stał przed nim przez długi czas, lecz w końcu powiedział: „W porządku”. I od tego dnia ten bhakta stał się bardzo entuzjastyczny. Jednakże nadal wszyscy myśleli, że jest on szalony. Zawsze mówił bardzo wolno, tak jakby był rozkojarzony. Ale kiedyś powiedział: „Chcę iść na sankirtan”. „ty chcesz iść na sankirtan? Jesteś szalony!!!”. Ale ostatecznie oni zgodzili się i zabrali do samochodu sankirtanu. Ale nie pozwolili mu sprzedawać książek, ponieważ myśleli, że jest on wariatem. Lecz pewnego dnia on wyszedł sam i wrócił pod koniec dnia z pustym plecakiem – on sprzedał wszystkie książki. Bhaktowie pomyśleli, że on nie sprzedał tych książek, ale je wszystkie porozdawał. I wtedy on wysypał wszystkie Laksmi . Aach. Oni byli zaskoczeni i zapytali go: „Jak ty sprzedałeś te książki? „A on odpowiedział: „mówiłem po prostu: Prabhupada mnie uratował. To jest jego książka. On może uratować także i Ciebie”. I ludzie kupowali książki. Bhaktowie byli zdziwieni. I od tego dnia on stał się bardzo utwierdzonym sankirtanowcem, nawet stał się jednym z najlepszych. Wychodził na sankirtan nawet w niedzielę. Indradyumna Swami mówił, że spotkał tego samego bhaktę w Londynie. To była niedziela. On po prostu zapakował książki do swojej torby i wyszedł do miasta, podczas gdy inni bhaktowie zostali i byli rozkojarzeni. On nie robił żadnego pokazu: „O wy zostajecie a ja wychodzę” Po prostu cichutko wychodził. I przychodził dokładnie na prasadam, na ucztę.

Determinacja, aby kontynuować służbę oddania sprawia, że możemy pokonać wszystkie złe cechy. Nie mamy metody negatywnej, że szukamy u siebie złych cech, jak robi to lekarz.

Oczywiście w naszym przypadku takie operacje robi mistrz duchowy. Guru jest sadhu. Sadhu znaczy ten, który obcina. On rozcina złudzenie Absolutną Prawdą. Nasz proces jest pozytywny, tzn. dobre cechy manifestują się dzięki wykonywaniu służby oddania. Przyjmujemy schronienie tej głównej cechy svarupa laksana, czyli podporządkowania się Krysznie i próbujemy ją widzieć u innych bhaktów.

Czy macie jakieś pytania?

Pytanie:
Czy istnieje uniwersalna definicja obrazy? Ponieważ czasami możemy popełnić obrazę, ale osoba obrażona nic sobie z tego nie robi.

Odpowiedź:
Ja bym powiedział, że obrazą jest szkodzenie komuś na ścieżce duchowego postępu. Robimy szkodę komuś jak i sobie. Zawsze chcemy służyć i wielbić Krysznę. Aparadha jest odejściem od tej zasady. Tak jak jest sampradaya i apasampradaya. Apasampradaya znaczy odstępstwo – dewiacja.

Pytanie:
Jaka jest różnica między mistrzem duchowym a Bogiem?

Odpowiedź:
Mistrz duchowy służy Krysznie. Reprezentuje służenie Krysznie. Dlatego jest on nazywany acaryą .On naucza swoim osobistym przykładem. On nigdy nie staje się Kryszną. On widzi, że jest sługą Kryszny. U podstaw wiedzy duchowej leży zrozumienie, że istnieje duża różnica między Kryszną, a żywą istotą. I to nie zmienia się w przypadku mistrza duchowego i Kryszny.

Rozumiemy, że mistrz duchowy jest bardzo drogi Krysznie, ponieważ poświęcił swe życie służeniu Krysznie. Jest to bardzo proste. Oczywiście najważniejszą czynnością mistrza duchowego jest to, że udziela on duchowych instrukcji. I rozumiemy, że te instrukcje pochodzą od Kryszny. Istnieje współpraca między mistrzem duchowym a Kryszną. Oni chcą razem wydostać nas z mayi. Jest to taka transcendentalna drużyna.

Czym jest czyste oddanie – Śrila Kryszna Kszetra Prabhu

Filed under: Uncategorized — dariuszrusin @ 5:22 am

manye-dhanabhijana-rupa-tapah-śrutaujas tejah-prsbhava-bala-paurusa-budhi-yogah

naradhanaya hi bhavant parasya pumso bhaktya tutosa bhagavan gaja-yutha-paya

Prahlada Maharaja mówił dalej: Można posiadać bogactwo, arystokratyczną rodzinę, piękno, wyrzeczenie, wykształcenie, ekspertyzę zmysłową, blask, wpływ, siłę fizyczną, pracowitość, inteligencję i moc jogi mistycznej, ale uważam, że nawet tymi wszystkimi kwalifikacjami nie można zadowolić Najwyższej Osoby Boga. Jednakże Pana można zadowolić po prostu przez służbę oddania. Gajendra zrobił tak i w ten sposób Pan by z niego zadowolony.

Prahlada Maharaja podkreśla tutaj fakt, że nie można ogłupić Kryszny. Nie możemy Go oszukać. Nic możemy Go kupić tanio. Wszystkie cechy tutaj wspomniane zasadniczo uważane są za bardzo cenne, ale w oczach Kryszny nie są one jednak zbyt interesujące.

Srila Prabhupada podał przykład: „Jeśli udajesz się do bardzo bogatego człowieka idziesz np. do Rockefellera i mówisz: „Widzisz, zarabiam 1 tys. dolarów miesięczni.;!” Oczywiście na wielu innych ludziach wywarłoby to wrażenie, lecz Rockefeller nie byłby tym wcale poruszony. Tacy ludzie zarabiają 1 tys. dolarów na minutę.

Inny przykład, jaki dal Śrila Prabhupada podczas wykładu z tego wersetu w Nowym Yorku. Opowiadał, że gdy chodził po ulicach Nowego Yorku, budynki wydawały się bardzo wysokie. Ktoś z Polski, kto szedłby 5 aleją, miałby szczękę opadniętą do kolan z wrażenia. Ale Srila Prabhupada powiedział: „Gdy lecisz samolotem na wysokości 5 tys. metrów, to wszystkie te budynki wydają się nie większe niż pudełka od zapałek, gdy wznie­siesz się wyżej, to cala planeta Ziemia staje się niczym piłka. A wznosząc się jeszcze wyżej staje się ona niczym punkt.” Tak więc, wszystkie te cechy są ważne, ale porównując je z cechami Kryszny stają się one nieznaczne. Rozumiejąc to, dochodzimy do punktu filozoficznego, o którym mówili­śmy wczoraj – ktoś w naturalny sposób staje się pokorny. Wielbiciel z natury jest pokorny w, obliczu niezliczonych bogactw Najwyższego Pana, a materialista nieświadomy bogactw Pana staje się dumny. Staje się dumny z tej odrobiny bogactwa, siły, inteligencji czy piękna Jednym z powodów jego dumy jest przekonanie, że osiągnął to bogactwo dzięki swemu własnemu wysiłkowi. Jak Kryszna nazywa taką mentalność w Bhagavad-gicie? Nazywa taką osobę osłem – vimudha – jest to osoba, która myśli, ż zawdzięcza wszystko swemu wysiłkowi. Wielki osioł… prakrite kriyaman.

Wszystkie te rzeczy, które możemy zakwalifikować jako karmę, jnanę czy jogę odciągają kogoś od pełnienia służby oddania. Jednym z przykładów na to jest historia o Yamunacaryi, którą przedstawiacie podczas programów otwartych. Yamunacarya bardzo dobrze wystartował, ale potem został wciągnięty przez mayę. Dzięki łasce pewnego króla sam stał się królem. A królowie, jak to królowie mają tendencję do uwikływania się. W co oni uwikłują się? Oczywiście w zadawalanie zmysłów. Ale również w dumę, będąc tą najważniejszą osobą, najwyższym psem, jak mówił Srila Prabhupada. I oczywiście wraz z roz­wojem tej iluzji podąża to, że ktoś staje się niedostępny. Jak miał na imię ten brahmacarin, który przynosił mu szpinak? A więc ten brahmacarin musiał wymyślić pewien trik, aby dostać się do króla. W każdym bądź razie, dzięki temu podstępowi brahmacarin dostał się do Yamunacaryi i w ten sposób ostatecznie udało mu się rozbudzić jego naturalną uśpioną atrakcję do służby oddania.

Jest też w związku z tym inna historia z Południowych Indii, o świętym o imieniu Bartrihari, który byt również królem. Pewien mędrzec chciał go pobłogosławić służbą od­dania. Król miał żonę i przyjaciółkę Mędrzec podarował mu drogocenny pierścień i powie­dział, że ta rzecz przyniesie mu szczęście. Król bardzo się ucieszył, a pierścień dał po paru dniach swojej przyjaciółce. Po kilku dniach, gdy spotkał żonę dostrzegł, że nosi ona pier­ścień, który wydał mu się znajomy. I wtedy zrozumiał, że był to ten sam pierścień, który podarował swojej przyjaciółce. Nic nie powiedział, lecz natychmiast porzucił swoje króle­stwo. A pierwszą rzeczą, jaką zrobił, to napisał książkę składającą się z około 100 wersetów o wyrzeczeniu. Zrozumiał, w jaki sposób jego żona zdobyła ten pierścień. Jego przyjaciółka miała też swojego przyjaciela i jemu dała ten pierścień. On miał inną przyjaciółkę i dał go jej… i w ten sposób zatoczyło się koło. Wtedy Bartrihari zrozumiał, czym jest tzw. miłość w tym świecie. I w ten sposób docenił, że prawdziwe szczęście pochodzi ze służby oddania.

Yamunacarya jest znany z pewnego wersetu, który napisał: „Kiedy przypominam sobie przeszłość odczuwam niesmak, odczuwam niezwykłą przyjemność pamiętając o roz­rywkach Radhy i Kryszny. Rozrywki te są ciągle nowe, ponieważ Kryszna – Najwyższy Osobowy Bóg jest najwyższym odbiorcą przyjemności.” A więc to zrozumienie Yamunacarji pochodzi z faktu, że zrozumiał swoją naturalną pozycję w służbie oddania. Nitya siddha… Służba oddania już jest w sercu i należy tylko ją obudzić… wznieść się tak jak wschodzi słońce. Pan Caitanya, który wstaje jak słońce rano i naucza idąc do wiosek na harinam… jego żółtawa forma pobłyskuje w promieniach słońca a bransolety na jego kostkach dźwię­czą. A wiec ta świadomość Kryszny już jest, trzeba ją tylko obudzić. I ten punkt podkreśla również tutaj Prahlada Maharaja Mówi on, że służba oddania jest tym, co satysfakcjonuje Krysznę i jest bardzo łatwa [koniec kasety]… ponieważ Gajendra, król słoni był w stanie usatysfakcjonować Krysznę. A więc jeśli Gajendra był w stanie, to każdy jest w stanie to zrobić. Nie można tego zrobić dzięki wielu innym rzeczom, ale można dzięki służbie odda­nia, co jest bardzo proste Srila Prabhupada powiedział, że komuś kto angażuje się w czystą służbę oddania Kryszna objawia się i wtedy, jak mówi Srila Prabhupada, można bawić się z Kryszną jako jego towarzysz zabaw. Tak jak małe dzieci idą do domów swoich przyjaciół, pukając do drzwi, gdy podchodzi matka i otwiera drzwi, pytają: „Czy Paweł wyjdzie się bawić0″ Wtedy idą i robią tak wiele zabawnych rzeczy.

W ten sposób można zawołać Krysznę i bawić się z Nim. Sanatana Goswami, kiedy żebrał w Mathurze przybył w pobliże domu Damodara, ujrzał jak syn Damodara bawił się z Bóstwem Kryszny jak z braciszkiem. Razem jedli I czasem matka albo ojciec obrażali Bó­stwo. Sanatana Goswami powiedział im, że nie jest to właściwe tak nie szanować Kryszny. Powinni robić tak i tak, i podał im zasady. A oni powiedzieli: „Tak, tak, ale nie zrozumieli o co chodzi i pewnego dnia Sanatana Goswami pojawił się ponownie prosząc parę czapati i ponownie zobaczył, że syn i Madana-Gopal jedli razem obiad. Łzy pojawiły się w jego oczach i wtedy zrozumiał, że jest to doskonała służba oddania i nic nie potrzeba zmieniać czegokolwiek.

A więc służba oddania jest naturalną rzeczą. Z jakiego powodu ludzie o niej zapominają’? Srila Prabhupada wyjaśnił to w swoim wykładzie. Dzieje się tak z powodu stanu snu. Kiedy śpisz zapominasz o wszystkim. Zapominasz kim jest twój ojciec, matka przyjaciele, krewni, zapominasz, o swojej pracy i innych czynnościach. Wszystko to odchodzi t takie jest właśnie życic materialne. Ludzie całkiem zapominają się. A zapominają, ponieważ maya zachęca ich do tego: ,,Nic próbuj kochać Kryszny”. Bo co się stanic, gdy będziesz pamiętać o Krysznie’? Wtedy zapomnisz o wszystkich tych rzeczach materialnych, które są teraz dla ciebie tak ważne.

Rupa Goswami ostrzega wielbicieli, jest to takie ironiczne ostrzeżenie. Jedna gopi powiedziała drugiej gopi: „Nie chodź nad brzeg Yamuny”. ,, Dlaczego?” „Bo zobaczysz tam bardzo pięknego chłopca, błyszczy on w świetle Księżyca i posiada bardzo atrakcyjną zgiętą w trzech miejscach formę”. „A co złego w tym, że go zobaczę?” ,, Wtedy zapomnisz o swoich krewnych, rodzinie, przyjaciołach, swoich związkach, o wszystkim”, ,,A więc idę tam natychmiast!” To ostrzeżenie jest tak naprawdę zaproszeniem. I takie zaproszenie przyjęliśmy podejmując służbę oddania. Ale jest to też ostrzeżenie dla nas, nawet jeśli jeste­śmy przekonani, że Kryszna będzie zadowolony, jeśli po prostu zaangażujemy się w służbę oddania. Ponieważ gdy pełnimy służbę oddania, przychodzą też różne materialne rezultaty, pojawią się fale materialnego szczęścia. Pojawiają się materialne rezultaty. Prahlada Maharaja ostrzega nas: „A więc uważaj, nie myśl, że liczy się służba oddania plus te inne rzeczy.” Musimy pamiętać, że Kryszna nigdy nie będzie pod wrażeniem naszych materialnych dokonań. Jeśli pojawiają się jakieś materialne udogodnienia trzeba być bardzo uważnym, aby właściwie je użyć w służbie oddania, Kryszna przyjmie to. Lecz nie powinniśmy myśleć, że Kryszna będzie pod wrażeniem tego. Kryszna mówi w Bhagavad-gicie: patram puspam phalam toyam yo me bhaktya prayacchati tad aham bhakty-upahrtam asnami praypatrami – jeśli dasz mi jeden liść, jeden owoc, jeden kwiat przyjmę to. Kryszna nie mówi patrami – wiele liści, mówi -jeden liść ,,Ale daj mi go z oddaniem, a ja przyjmę go.” Nie oznacza to jednak: ,,W porządku dam jeden liść, pełne oddanie i to wystarczy” Nie, Kryszna widzi to, czego my mu nie dajemy. Czyste oddanie oznacza, że dajemy Mu wszystko ,,Mam tylko tyle, więc to oddam.” Mamy bardzo dużo tego, co możemy dać Krysznie i rozumiejąc to, angażujemy się w służbę oddania w towarzystwie wielbicieli, tak jak wykonu­jąc wysiłek fizyczny w postaci harinamu, może się zdarzyć, że idąc samemu po 10 minutach ktoś pomyśli: ,,No dobrze to już wystarczy. Czas na obiad ” Ale idąc w towarzystwie bhaktów kontynuujemy i kontynuujemy, wiedząc ile jest w tym energii i to właśnie bardzo zadowa­la Pana. Możemy usatysfakcjonować Pana poprzez służbę oddania. Mamy to przekonanie. Obiecuje to nam Prahlada Maharaja. A więc kontynuujmy służbę oddania, dajmy ją innym i bądźmy szczęśliwi.

Śrila Prabhupada ki – Jaya!

Towarzystwo czystego wielbiciela – HH Gour Govinda Swami

Filed under: Uncategorized — dariuszrusin @ 5:14 am

Jeżeli jesteś bardzo chciwy, bardzo spragniony, aby mieć towarzystwo czystego wielbiciela, sadhu-sanga, sat-sanga, towarzystwo grantha-bhagavata i bhakta-bhagavata, najpierw musisz porzucić duhsanga lub asat-sanga, towarzystwo materialistów. Czym jest posiadanie czyjegoś towarzystwa?

Można by powiedzieć, że przebywanie w pobliżu jakiejś osoby jest posiadaniem jej towarzystwa. Ale to nie jest prawda. Przyjmowanie towarzystwa odbywa się w umyśle, w sercu. Dopóki w sercu pozostają pragnienia materialnej przyjemności, pragnienia wyzwolenia, pragnienia doskonałości mistycznych lub inne pragnienia, tak długo istnieje asat-sanga, towarzystwo materialistów. Nawet, jeśli przyjdziesz i będziesz tu siedział, nawet jeśli zamieszkasz w świątyni, jeśli te wszystkie myśli i pragnienia są w twoim umyśle, cały czas przebywasz w towarzystwie materialistów, asat-sanga. Nie masz prawdziwego towarzystwa sadhu, sadhu-sanga [sanga – przebywanie w towarzystwie, towarzyszenie].

Dopóki serce nie płacze za prawdziwym towarzystwem grantha-bhagavata i bhakta-bhagavata [najbardziej zaawansowany czysty wielbiciel], dopóty nie można mieć towarzystwa takiego wielbiciela. Nawet jeśli nigdzie nie podróżujesz, tylko przebywasz w jednym miejscu, będziesz w towarzystwie materialistów, duhsanga. W naszym umyśle są tysiące pragnień, które powodują, że jesteśmy cały czas w materialistycznym towarzystwie. Czy twój głupi umysł myśli o Krysznie? Czy twój głupi umysł myśli o instrukcjach sadhu-guru-vaisznawa? Czy twój głupi umysł myśli o instrukcjach Mahaprabhu i Jego drogich wielbicieli? Jeżeli głupi umysł nie myśli o tym, to cały czas masz materialistyczne towarzystwo, asat-sanga. W ogóle nie przebywasz w towarzystwie czystego wielbiciela, sadhu-sanga. Może się wydawać, że mieszkasz w świątyni, ale tak naprawdę cały czas pozostajesz w towarzystwie materialistów.

Powinniśmy pomyśleć o tym. Czy moje myśli są dla Kryszny przyjemne? Czy moje myśli zadowalają guru i Gauranga? Kryszna dał Swoją najbardziej poufną instrukcję, man mana bhava – „Myśl tylko o Mnie” [Bg 18.65]. Śriman Mahaprabhu dał tę samą instrukcję

ki sayane ki bhojane, kiba jagarane aharnisa cinta krsna, balaha vadane

Czy śpisz, czy jesteś przebudzony, czy jesz swój posiłek, myśl tylko o Panu Krysznie każdego dnia i każdej nocy. Swoimi ustami mów tylko o Nim. [Caitanya Bhagavata Madhya 28.28]

Dzień i noc, 24 godziny na dobę, cinta-krsna, balaha vadane – myśl o Krysznie i wymawiaj Jego imię – w każdych warunkach, czy śpisz, czy jesteś przebudzony, czy jesz swój posiłek. Taka jest instrukcja Mahaprabhu. Tak więc powinniśmy przeanalizować nasze myśli, o czym myślimy. Śrila Kaviraj Goswami opisuje czym jest materialistyczne towarzystwo, duhsanga:

‚duhsanga’ kahiye–’kaitava’, ‚atma-vancana’ krsna, krsna-bhakti vinu anya kamana

Oszukiwanie siebie i oszukiwanie innych jest zwane kaitava. Posiadanie towarzystwa tych, którzy oszukują w ten sposób jest duhsanga, niewłaściwym towarzystwem. Wchodzenie w kontakt z osobami, które pragną czegokolwiek innego poza służbą oddania dla Kryszny jest również duhsanga, niewłaściwym towarzystwem. [CC Madhya 24.99]

Duhsanga oznacza pragnienie czegokolwiek innego niż Kryszna i krsna-bhakti. To jest atma-vancana, oszukiwanie siebie, nikogo innego. Jeżeli nie myślimy o szczęściu i przyjemności Kryszny, jeżeli nie myślimy o krsna-bhakti, jeżeli myślimy o czymkolwiek innym i próbujemy spełnić te pragnienia, to nawet jeśli mieszkamy w świątyni, jesteśmy w materialistycznym towarzystwie, duhsanga. W takim stanie umysłu nie można wejść w towarzystwo bhakta-bhagavata lub grantha-bhagavata i nie można pełnić służby dla mistrza duchowego, guru, ani dla bhakta bhagavata, lub grantha-bhagavata.

Lotosowe stopy mistrza duchowego, guru-pada-padma są bardzo ciężkie, nie są lekkie. Guru znaczy ciężki. On jest gambhira-vastu – bardzo ciężki. Nie możemy się do niego zbliżyć. Nie możemy pójść do niego. Jeżeli mamy na tyle szczęścia i możemy się do niego udać, to należy zrozumieć, że w takim przypadku znikają materialne przywiązania, koniec z pobytem w świecie materialnym. Taka osoba wkracza w obszar Vaikuntha [świat duchowy]. Koniec z ciemnością w sercu, koniec z tym tysiącem materialistycznych myśli, koniec z zanieczyszczeniem. Koniec z hipokryzją, nieuczciwością, pragnieniem sławy i prestiżu.

Powinniśmy się głęboko nad tym zastanowić. Powinniśmy dociekać, „Czy osiągnąłem już guru-pada-padma? Czy jestem w sercu guru? Czy on naprawdę obdarza mnie swoją łaską? Czy on naprawdę dał mi swój darśan [spotkanie]?” Jeżeli on da nam swój darśan, to koniec z duhsanga! My niestety udajemy, że podporządkowaliśmy się w pełni [atma-nivedana]. Ale nie podporządkowaliśmy się w pełni. Tak wiele lat udajemy, udajemy, udajemy i przez tak wiele lat w przyszłości jeszcze będziemy udawać. Tak długo, jak działamy w taki sztuczny sposób, nie możemy zbliżyć się do guru, sadhu, vaisznawa. Nie możemy dostać ich łaski w ogóle i dlatego nie możemy dostrzec ich prawdziwej formy. Będziemy oszukani i dostaniemy wszelkie zewnętrzne rzeczy.

7 celów MTŚK – Śrila Kryszna Kszetra Prabhu

Filed under: Uncategorized — dariuszrusin @ 5:10 am

Dzisiaj będziemy mówić o siedmiu celach ISCKON-u. Za tym kryje się cała długa historia sięgająca aż do Śrimad Bhagavatam jak również Bhagavad-gity.

Ponieważ to w Bhagavad-gicie, Kryszna mówi o swojej misji. Może ktoś ma jakąś idee odnośnie tego, jaka jest misja Kryszny wymieniona w Bhagavad-gicie? Ja pamiętam dwa wersety. Z sali: paritranaya sadhunam vinasaya. „Aby chronić wielbicieli i unicestwić niegodziwców” sarva dharma parityaja” – „porzuć wszelkie rodzaje religii i podporządkuj się mi, ja ochronie cię przed grzechem, nie obawiaj się”.

Tak bardzo dobrze, więc mamy tu dwa punkty widzenia. Pierwszy Kryszny, a drugi to nasz punkt widzenia. Również Caitanya Caritamricie przedstawia ten temat szeroko, oczywiście osobą, która wyjaśnia ten temat jest Pan Gauranga. W Caitanya Caritamrcie ten temat jest ujęty odnośnie wieku kali. Dlatego, że w Bhagavad-gicie Kryszna mówi: Ja pojawiam się od czasu do czasu. Kryszna Das Kaviraj wyjaśnia, że misja Pana w wieku kali przybiera określony styl.

Oczywiście możemy omówić całą historie ruchu Hare Kryszna przed przybyciem Śrila Prabhupada na zachód. Więc przenosimy się do 1966 roku, może kilka miesięcy wcześniej- Bombaj. Na filmie H.H. Bhakti Caru Swamiego, o Śrila Prabhupadzie, możemy zobaczyć scenę, w której Śrila Prabhupad przychodzi do Sumati Morarji i prosi o bilet do Nowego Jorku. Ta scena w filmie jest naprawdę dobrze zrobiona: sługa mówi do Sumati Morarji – Tam czeka jakiś sannyasin i chce coś od ciebie. Sumati Morarji odpowiada – O nie ja wiem, co ten sadu chce ode mnie, ja mu tego nie dam. On jest już stary, a chce bilet do Nowego Jorku. Powiedz mu żeby odszedł. Po pewnym czasie sługa wraca i mówi – Ale on nie chce odejść. Sumatra Mataji – No dobrze to niech wejdzie. Śrila Prabhupad wchodzi i przedstawia swoją sprawę. Ona ma takie wielkie biurko, za którym siedzi jako właścicielka olbrzymiej firmy. I personalnie zwracając się do Śrila Prabhupada mówi: – Swamiji ja nie mogę cię wysłać do Nowego Jorku, dla mnie jesteś jak mój ojciec. Jak mogłabym pozwolić, aby mój ojciec w tak zaawansowanym wieku podejmował, tak niebezpieczną podróż? Nie mogę na to pozwolić. Więc Śrila Prabhupad powolutku wstaje i odwraca się w kierunku drzwi i już wychodząc mówi – Jeżeli uważasz, że jestem jak twój ojciec. To jak to jest, że nie możesz spełnić ostatniego pragnienia swojego ojca. Wtedy ona ostatecznie się zgadza.

Jeszcze przed tym wydarzeniem Śrila Prabhupad założył towarzystwo bhaktów. Była to Liga Bhaktów. Jednak projekt ten nie zadziałał. Budynek w Jhansi został odebrany Prabhupadzie. Prabhupad też nie miał funduszy, aby kontynuować. My możemy być szczęśliwi, że tamten projekt się nie udał. Ponieważ gdyby się udał, Śrila Prabhupad prawdopodobnie został by w Indiach. Śrila Prabhupad był poinstruowany przez swojego mistrza duchowego, aby nauczać w języku angielskim i mógł on to robić w Indiach – wiele osób w Indiach mówi po Angielsku. Jednak to nie zadziałało i Śrila Prabhupad miał plan, aby udać się do USA.

Śrila Prabhupad zamieszkał w Butler w Pensylwanii. Możecie sobie wyobrazić, że Butler jest niewielkim miasteczkiem. Jak Busko Zdrój, jest to miasteczko gdzie został wyprodukowany Jeep, żyli tam konserwatywni ludzie, którzy nie chcieli nic zmieniać w swoim życiu. Śrila Prabhupad mieszkał tam przez kilka tygodni. Dał tam kilka wykładów. On rozumiał, że przyszłość nie rysowała się zbyt świetlnie w Butler, jeżeli chodzi o rozwój przyszłego ruchu Hare Kryszna. Szczęśliwie dla nas, po tym, Śrila Prabhupad udał się do Nowego Jorku i założył tam pierwszą swoją siedzibę na 26 alei. W pobliżu Manhattanu, gdzie było bardzo tłoczno i docelowo nie miało to być miejsce na rozpoczęcie działalności ISCONU. Ale Śrila Prabhupad zaczął dawać tam wykłady 3 razy w tygodniu – była tam kartka informująca o tych wykładach. Wieść o świątyńce Hare Kryszna rozeszła się bardzo szybko po okolicy. W Nowym Jorku w tym czasie było wielu poszukiwaczy. Później jeden ze znanych socjologów amerykańskich napisał książkę pt.: „Pokolenie Poszukiwaczy”.

Młodzi ludzie zaczęli przychodzić na te wykłady i przynosili ze sobą różne instrumenty, aby móc intonować Hare Kryszna maha mantrę wraz ze Śrila Prabhupadem. Jest kaseta video z tamtych czasów, która pokazuje jak Śrila Prabhupad intonuje z bhaktami i to wygląda jakby wszyscy płynęli statkiem przekraczając ocean materialnej egzystencji. W tej sytuacji Śrila Prabhupad zdecydował, że należy zrejestrować ruch Hare Kryszna. Były też inne powody tej decyzji, a mianowicie Śrila Prabhupad potrzebował stałej wizy, aby móc przebywać w USA. Ludzie też, mogli dawać dotacje na ruch Hare Kryszna w oficjalny sposób. Wszystko mogło się odbywać w legalny sposób. Również w tym czasie do świątyni przychodził pewien prawnik, który zaprzyjaźnił się z Śrila Prabhupadem i on zgodził się, że może przygotować dokumenty do zarejestrowania społeczności. W tym legalnym dokumencie rejestracyjnym Śrila Prabhupad zawarł siedem celów towarzystwa. Więc jest to sposób opisania, co ma na celu nasze towarzystwo, co my chcemy osiągnąć. Ktoś zaproponował, dlaczego by nie nazwać Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Boga, ale Śrila Prabhupad powiedział: nie, nie my szczególnie propagujemy świadomość Kryszny.

OK. teraz opisawszy pokrótce historie możemy zacząć omawiać siedem celów ISKCON-u. Mogą pojawić się pytania jak te siedem celów ma się do siebie, jakie są powiązania? Mogą pojawić się pytania czy po 40 latach cele te są nadal aktualne? Może należałoby coś zmienić? Ja nic nie sugeruję, tylko przedstawiam luźne myśli.

Systematyczne propagowanie duchowej wiedzy dla społeczeństwa w ogólności, należy edukować wszystkich ludzi w technikach życia duchowego, aby zahamować niestabilność wartości życiowych dla osiągnięcia prawdziwej jedności i pokoju na świecie.

Jak widzimy jest to bardzo duży cel. W tym jednym oznajmieniu jest wiele aspektów. Najpierw powiemy o czasownikach, więc mamy propagowanie, kształcenie i powstrzymanie niestabilności. Jakiego rodzaju propagowanie? Propagowanie wiedzy duchowej a nie wiedzy materialnej. Śrila Prabhupad często rzucał wyzwanie: gdzie na uniwersytecie jest taki wydział, który mówi o różnicy po między ciałem martwym, a ożywionym. Czy uczą tego w akademii medycznej? (Z sali Aditya varna dd podaje definicje, dlaczego ciało jest martwe.) Prabhupad często rzucał te wyzwanie, mówił: tak wiele materialnej wiedzy jest wykładane, ale brakuje systematycznego propagowania wiedzy duchowej. Następnie czasownik edukować, kształcić wszystkich w technikach służby oddania. Możemy to porównać do części nauk z trzech stopni rozwoju duchowego, czyli: sambandha, abhideya, prayojana. Następnie powiedziane, jaki jest efekt takiego propagowania wiedzy duchowej i uczenia technik. Efektem jest powstrzymanie zakłócenia równowagi w wartościach życiowych. Nie wiem, co Prabhupad miał na myśli mówiąc o nierównowadze? Wydaje się, że chodzi o to – ta nierównowaga polega na tym, że ludzie zbyt duży nacisk kładą na materialne tymczasowe wartości. Śrila Prabhupad nie krytykuje, że jest to zupełnie nie właściwe, tylko mówi, iż jest to brak równowagi.

Osiągnięcie prawdziwej jedności i pokoju na świecie.

Tu Prabhupad sugeruje, że ta nierównowaga powoduje brak jedności i pokoju na świecie. Prabhupad przedstawia tutaj poważną i dużą intencje, ktoś może powiedzieć, że zbyt dużą – to jak pobożne życzenie. Możemy to nazywać jak chcemy, ale Prabhupad zdecydował, że właśnie to będzie pierwszym celem naszego towarzystwa. Prabhupad w tym pierwszym punkcie wytycza szlak. Możemy zauważyć, że w tym pierwszym punkcie Śrila Prabhupad nie wspomina o Krysznie. Prabhupad używa tutaj bardziej ogólnych stwierdzeń: wiedza duchowa, techniki życia duchowego. Możemy to zrozumieć również w ten sposób, że Śrila Prabhupad zaprasza do współpracy różnych ludzi, którzy nie koniecznie chcą podjąć bezpośrednią świadomość Kryszny. Innymi słowy Śrila Prabhupad przedstawia, bardzo szeroko zakrojony cel. Jest to coś, z czym praktycznie każdy mógłby się zgodzić, jest to bardzo dobry cel. Każdy chce pokoju na świecie, każdy chce jedności. Techniki życia duchowego?- czemu nie, propagowanie wiedzy duchowej?- czemu nie.

Drugi punkt mówi o propagowaniu świadomości Kryszny, tak jak jest to objawione w Bhagavad-gicie i Śrimad Bhagavatam. Śrila Prabhupad używa tego samego słowa – propagowanie, mówi o misji i działaniu na zewnątrz. Założyciel ISCKON-u używa słowa pochodzące z nazwy naszego towarzystwa świadomość i Kryszna. Ktoś może zapytać, co oznacza nazwa tego towarzystwa i tutaj jest odpowiedź w drugim punkcie – jest to świadomość Kryszny.

Na czym polega świadomość Kryszny? Tego dowiemy się z dwóch książek Bhagavad-gity i Śrimad Bhagavatam, które są pismami objawionymi. Temat objawienia jest dość istotny w religii. W każdej tradycji religijnej pojawia się temat objawienia, czy otrzymywania wyższej wiedzy duchowej poprzez objawienie. Więc ktoś lub coś pojawia się z wyższego planu i objawia nam rzeczy nie spotykane tutaj. Jest to proces objawienia tego ogółowi. W tradycji judeochrześcijańskiej odbywa się to zwykle przez przepowiednie. Ktoś sobie żyje Spokojnie, pojawia się przed nim Bóg i mówi – Ty będziesz moim prorokiem. A ta osoba odpowiada – Nie to niemożliwe, ja nie mam żadnych kwalifikacji. Bóg mówi – Tak, tak, ty, dlatego że ja ciebie wybrałem. I osoba, która nie miała żadnych kwalifikacji wcześniej nagle jest w stanie przedstawić duchowe wizje. W tradycji indyjskiej ten proces działa trochę inaczej, objawienie pojawia się poprzez szczególne kwalifikacje. Osoby, które posiadają takie kwalifikacje to Risi. Poprzez swoje wyrzeczenia i medytacje Risi jest w stanie zobaczyć i zrozumieć rzeczy, których my na naszym poziomie nie widzimy. Z jednej strony mamy tradycję proroków, a z drugiej strony mamy objawienia poprzez medytację. Kiedy Narada Muni powiedział Śrila Vyasadevie, aby napisał Śrimad Bhagavatam, Śrila Vyasadeva zaczął najpierw medytować i podczas medytacji miał wizję – z jednej strony zobaczył Krysznę, z drugiej Mayę. Jest to bardzo istotne, jako że na zewnątrz Śrila Prabhupad mówi – Będziemy propagować świadomość Kryszny poprzez Bhagavad-gitę i Śrimad Bhagavatam, ale kiedy przeanalizujemy poszczególne słowa, których Śrila Prabhupad użył w swoich stwierdzeniach to możemy zobaczyć jak każde z nich reprezentuje bardzo głęboką treść. Możemy też wspomnieć o tym jak Śrila Prabhupad bardzo rozpaczał z tego powodu, że Bhagavad-gita była błędnie przedstawiana i interpretowana. Błędne interpretacje nie przedstawiały tego pisma jako objawienie. Może ktoś ma pytanie do tego punktu?

Rama-acuta Prabhu: Pytanie o definicję ruchu Hare Kryszna.

KKP: Czasami ruch HK jest nazywany krsna-bhavanamrta. Czyli nektar nastroju Kryszny. Na samochodach sankiratanowych w Mayapur jest napisane ISCON, a następnie krsna-bhavanamrta.

(KKP przechodzi do omawiania następnych celów) Pierwsze dwa punkty mówią o propagowaniu świadomości Kryszny, czyli o misji na zewnątrz. W trzecim punkcie mamy różne perspektywy: zbliżenie członków towarzystwa wzajemnie ze sobą i zbliżenie ich do Kryszny, który jest Pierwszą Osobą.

Wykreowanie w członkach towarzystwa i w ogólności ludzkości idei, że każda dusza jest cząstką jakości Boga (Kryszny).

Zbliżanie do Kryszny możemy uznać za trzeci element świadomości Kryszny – prayojana. Ostateczny cel lub konieczność.

Mamy też tutaj definicję Kryszny. Kim jest Kryszna? – Kryszna jest Pierwszą Osobą. To stwierdzenie, że Kryszna jest Pierwszą Osobą prawdopodobnie pochodzi od Śrila Bhaktisiddhanty, jako że Śrila Prabhupad nie używał zbyt często tego stwierdzenia.

Jaki jest rezultat zbliżania się do Kryszny? – Rezultatem jest to, że powinniśmy rozbudzić w sobie idee. Na czym polega ta idea? – Każdy z nas jest cząstką Kryszny. Teraz wracamy do sambandhy. Lekcja nr jeden w świadomości Kryszny mówi o tym, że każda dusza jest cząstką Kryszny. Jednak jest to też bardzo zaawansowana wiedza, jako że Kryszna mówi w BG – Jeżeli ktoś zbliża się do osoby tatva darsi, czyli osoby znającej prawdę i osoba ta okazuje miłosierdzie chcącemu poznać prawdę – następuje wtedy objawienie, zrozumienie wiedzy duchowej. Na czym polega to zrozumienie? – Na tym, że ktoś będzie wiedział o tym, że każda istota jest cząstką Kryszny i każdy jest w Krysznie.

Mieliśmy sambandha, abhideya i prayojana. Teraz wracamy do sambandhy. Pozostałe cztery punkty mówią o tym jak to wszystko ma się wydarzyć. W czwartym punkcie mamy:

Nauczanie i zachęcanie do ruchu sankirtana, zbiorowego intonowania Hare Kryszna, tak jak tego uczył Pan Caitanya.

Mamy tutaj nowy czasownik – nauczać. To jest istotne, że Śrila Prabhupad używa różnych form czasownikowych. Na początku jest edukować, teraz nauczanie. Chodzi o to, że Śrila Prabhupad chciał systematycznie nauczać wiedzy duchowej. To sugeruje również tradycję guru parampara. Może nie tak bezpośrednio, bo nie jest to tutaj omówione. Jednak to obala tą idee, że guru dotyka kogoś i ta osoba doznaje objawienia. To sugeruje również proces, który na zachodzie jest znany. Mamy szkoły, nauczycieli, dlatego nauki Śrila Prabhupada mogą być zaakceptowane w ten sam sposób. Nauczać i zachęcać do ruchu sankirtana. Pierwsze zachęcanie miało miejsce, kiedy Śrila Prabhupad prosił bhaktów, aby udali się do parku Tompkin’s Square i prowadzili intonowanie Hare Kryszna. Były dwa parki Washington Square i Tompkin’s Square położone nie daleko siebie. Na początku bhaktowie nie wyobrażali sobie, że będą szli ulicą i śpiewali maha mantre Hare Kryszna, ale kiedy Śrila Prabhupad wziął ich na pierwszy harinam, połknęli bakcyla i bez przeszkód intonowali w uniesieniu. Również i w tym słowie zachęcać – Prabhupad chce zachęcać każdego, nikogo nie chce zmuszać. Śrila Prabhupad szczególnie zachęca do ruchu sankirtana i definiuje, czym jest ruch sankirtana. Jest to zbiorowe intonowanie świętego imienia Boga. Możemy zobaczyć, że Śrila Prabhupad nie wspomina świętego imienia Kryszny czy Ramy, przez co możemy zrozumieć w ogólniejszym sensie, że Śrila Prabhupad zachęca do intonowania w ogólności imienia Boga i nie tylko maha-mantry Hare Kryszna.

Jest taki wielbiciel pochodzący z USA, Brahma-tirtha Prabhu ( Bob Cohen z książki „Doskonałe pytania- doskonałe odpowiedzi”), który był prezydentem Vaisnava Instytutu w Berkeley. Spotykał się on z osobistościami z różnych studiów teologicznych. Jedną z tych szkół było Amerykańskie Studium Baptystów. W Ameryce jest wielu baptystów, są południowi baptyści i amerykańscy baptyści. Ci południowi są bardzo intensywni w nauczaniu. Brahma-tirtha Prabhu został zaproszony przez kościół baptystów na spotkanie międzyreligijne. Główny nauczający zachęcił Brahma-tirthę do wzięcia udziału w wspólnej modlitwie, która polega na śpiewaniu. Śpiewy te są bardzo żywiołowe i Brahma-tirtha Prabhu po powrocie powiedział, że to był prawdziwy sankirtan.

Dalej definicja sankirtanu mówi o tym, że jest to objawione w naukach Pana Gaurangi. Dalej znowu mamy słowo objawienie, które idzie w parze z nauczaniem. To wskazuje na to, że nauki Mahaprabhu same w sobie są objawieniem. Wcześniej Śrila Prabhupad mówił o Bhagavad-gicie i Śrimad Bhagavatam, teraz mówi o naukach Pana Caitanyi. Śrila Prabhupad mówi tutaj o trzech z czterech podstawowych książek w naszym ruchu. Czwartą jest „Nektar Oddania”. Teraz zakończymy na tym, jutro będziemy kontynuować. Dla mnie jest interesujące ile treści jest zawartych w tych punktach i jak my to możemy zastosować w życiu. Teraz możemy mieć na świecie różne grupy praktykujące świadomość Kryszny, wzajemnie będące nawet w opozycji do siebie jednak każda z nich może zgodzić się, co do zasadności tych celów. Wtedy pojawia się pytanie, jaki jest powód tej niezgody? Czy jest to aż tak istotne? Ok, ja skończę tutaj.

Pytanie.
Aśrama Prabhu: Ja chcę zapytać, czy jest to tak, że te punkty są przeznaczone na przyszłość, jeżeli chodzi o realizację? Jeżeli chodzi o ten pierwszy punkt- wszechświatowy pokój. Czy on nastąpi w przyszłości?

KKP: Tak oczywiście. Czy wszyscy się zgadzają z tym, że jest to taka wizja przyszłości ŚP? Tak?. Nie?

Rama-acyuta Prabhu: Teraz też możemy zobaczyć, że pod wpływem ruchu sankirtana doświadczamy spokoju i pomyślności.

Jambula Prabhu: Nie słychać komentarza. Chodzi o przekazywanie nauk ŚP w sposób przystępny i „nie gwałcenie” ludzi. Tłumacz mówi, że ma problemy z dokładnym tłumaczeniem Kryszna-ksetrze Prabhu.

Aditya-varna Mataji: Pyta o aktywne i pasywne strony siedmiu celów ISKCON-u.

KKP: Czy zrozumienie tej idei, że jesteśmy cząstkami Kryszny jest aż tak bardzo aktywne, czy to jest duża aktywność. W każdym społeczeństwie mamy bardziej aktywnych, ale przecież ci pasywni członkowie nie są wyłączeni. W następnych punktach jest mowa o ustanowieniu świętych miejsc i wiadomo, że do takiego miejsca osoby pasywne idealnie pasują. Nie jestem pewny jak bardzo pasywna chcesz być? Jednak możemy zobaczyć, że ŚP zachęca tu wszystkich i nie wyłącza nikogo. No może słowo ruch – to jest takie bardzo aktywne. KKP się śmieje – może nie chcemy ruchu sankirtana, tylko stabilny sankirtan? Mój punkt jest taki, że duch misji jest bardzo zdrowy. ŚP omawia tutaj ten nastrój misyjny, a także ma nadzieje, że każdy z członków naszego towarzystwa przyjmie, chociaż cząstkę tego nastroju misji. Innym punktem jest to, że są pewne zasady organizacyjne i taką zasadą jest misja, która jest tutaj zdefiniowana. Ja próbuję zainspirować każdego do ponownego przemyślenia, czym jest nasza misja? Kiedy przemyślimy, czym jest ta misja, to możemy wtedy odnieść się do tego. Albo będziemy mieli jakąś relację z tą misją, jeżeli jej nie mamy to się zastanowimy jak zdobyć tą relację, a jak nie chcemy mieć tej relacji to podejmiemy swoją własną decyzję. To przypomniało mi o czymś, co chciałem przeczytać. Wiersz ten oryginalnie pochodzi z innej tradycji religijnej i został przygotowany przez pewną bhaktinkę z Biura Informacyjnego ISCKON-u. Możemy to docenić.

O ISKCON-ie

Jak bardzo musiałem Cię krytykować, mój Drogi ISKCON-ie
I mimo to jak bardzo Cię kocham
Sprawiłeś, że cierpiałem bardziej niż ktokolwiek
I mimo to szanuję Cię bardziej, niż kto inny

Chciałbym widzieć Cię zniszczonym
I mimo to potrzebuję Twej obecności
Dostarczyłeś mi tak wielu skandali
I mimo to jedynie Ty sprawiłeś, że zrozumiałem, czym jest świętość

Nigdy w tym świecie nie widziałem
Nic bardziej kompromisowego, bardziej obłudnego
Mimo to nigdy nie dotknąłem nic bardziej czystego
Bardziej hojnego, czy bardziej pięknego

Niezliczone ilości razy czułem, jak drzwi mej duszy
Trzaskają w Twoją twarz
Mimo to każdego wieczoru modliłem się
Abym mógł umrzeć w Twoich bezpiecznych ramionach

Nie, nie mogę się od Ciebie uwolnić, gdyż jestem jednym z Tobą
Nawet, jeśli całkowicie nie Tobą
Tak, więc gdzie mógłbym pójść
Budować inny ISKCON?

Lecz nie mogę zbudować innego bez tych samych wad
Gdyż są to moje własne wady
I znów, jeśli zbudowałbym drugi ISKCON
Byłby to mój ISKCON, nie Prabhupada ISKCON

Nie, jestem już za stary, wiem lepiej…

Ustanowienie dla członków Towarzystwa świętych miejsc pielgrzymek, poświęconych transcendentalnej Osobie Śri Krysznie.

Omówiliśmy cztery z tych siedmiu celów, które SP zawarł w swoim pierwotnym dokumencie. Tak jak mówiłem wcześniej, celem tych wykładów jest przypomnienie i zastanowienie się w ramach świeżego spojrzenia nad misją Śrila Prabhupada, a także jak możemy znaleźć się w tej misji.

Czasami mamy jakieś pozytywne odczucia, a czasami negatywne. Ktoś może być zdezorientowany i w wyniku niepewności, jego umysł i uczucia będą ścierać się w konflikcie ze sobą – lubię ten aspekt ISKCON-u, jednak nie chcę tego drugiego. Jeśli odrzucę całość, to będzie mi brakowało tego pierwszego. I tak dzieje się w naszej głowie, dochodzimy do sprzecznych wniosków. Wiersz, który czytaliśmy ukazuje nam różne wrażenia będące w konflikcie ze sobą i jeden wniosek – nie warto porzucać ISKCON-u. Poeta każdą myślą powinienem inicjować powstanie nowego Towarzystwa, jednak nie byłoby to Towarzystwo ŚP. Jaki byłby jego cel? Ostatecznie poeta dochodzi do wniosku, że należy przyjąć wyższy cel.

Trzy pierwsze cele, wymienione wcześniej, pokrywają się z sambandhą, abhideją i prayojaną. Czwarty cel sugeruje inne środki, takie jak nauczanie i inspirowanie ruchu sankirtana, które posłużą nam do osiągnięcia Świadomości Kryszny. Teraz będę omawiał piąty cel.

Teraz pomówimy o budowie – budowie czego? – Świętego miejsca. Jak można zbudować Święte miejsce? Święte miejsca istnieją już, więc jak w tej sytuacji – nasuwa się następne pytanie – możemy je zbudować. Naukowcy zajęli się społecznością hinduską na obczyźnie i doszli do konkluzji, że w zasadzie niema Świętych miejsc pielgrzymek na zachodzie. Mimo to, pewna grupa hinduistów w San Francisco, podczas spaceru znalazła kamień i co się później okazało była to Śiva linga. Wieści szybko się rozeszły i ludzie z całej Ameryki zaczęli przyjeżdżać i ofiarowywać różne rzeczy Śiva lindze, która potem okazała się zwykłym słupkiem drogowym, który przypadkowo został zakopany w parku. Ale dla hindusów nie miało to żadnego znaczenia, dla nich była to Śiva linga, nie mieli wątpliwości…

Kiedy naukowcy porównywali społeczność hinduską do muzułmańskiej, zobaczyli że Hindusi indyjscy są bardziej powściągliwi w przyznawaniu dotacji na budowę świątyń. Natomiast Muzułmanie są bardziej kolektywni i nastawieni społecznie, kiedy chodzi o budowę meczetu, podczas gdy Hindusi są indywidualni.
Sądzę, że mamy do czynienia z podobnym zjawiskiem w ISKCON-nie. Grihastowie mają taką samą tendencję do rozwijania własnych programów, co jest zrozumiałe, jako że najpierw próbują usytuować się sami. ŚP zawsze chciał wybudować świątynię dla Radha-Kryszny, dlatego kiedy dowiedział się, że Kirtanannanda zdobył kawałek ziemi natychmiast postanowił zbudować tam wspaniałą świątynię. ŚP chciał ustanowić nowe Vrindavan, plan był taki żeby zaistniało tam siedem replik świątyń, których oryginały znajdują się w Vrindavan.
Radha – Madan Mohan, Radha – Govinda, Radha – Gopinath. Z historii wiemy, jak po odejściu ŚP powstał inny plan rozwoju Nowego Vrindavan. Miały miejsce różnego rodzaju problemy ze społecznością NV, ostatecznie w ich wyniku autorytety ISKCON-u musiały oficjalnie odseparować się od NV. W każdym razie upłynęło trochę czasu…

W chwili obecnej NV powróciło do ISKCON-u i jest realizowany plan powstania kilku nowych świątyń. Interesujące jest to jak ŚP określił swój cel, „Chce stworzyć Święte miejsce transcendentalnych rozrywek”. Sugeruje to, że będą one nadal rozwijane i będzie można ich doświadczyć w Świętych miejscach, innymi słowy to nie będzie tylko muzeum.

Któregoś razu w Szwecji bhaktowie zostali zaproszeni, aby zrobić wystawę parafenalii związanych z Krszną. Bhaktowie zgromadzili wszelkie eksponaty i zaprezentowali je formie muzealnej. Były tam między innymi Bóstwa Radha-Kryszna, jednak było to tylko chłodne muzeum, do którego ludzie przychodzili oglądać posążki i mówili hm, hm… a przechodzili do następnej wystawy. Jednak muzea nie były celem ŚP. W Londynie znajduje się olbrzymia marmurowa świątynia, która została zbudowana przez społeczność Gujaratów. Jest ona bogato wystrojona rzeźbami z drewna i marmuru. Robi wielkie wrażenie, jednak kiedy wejdziesz do środka wdaje ci się, jakbyś był w muzeum, a posągi tam stojące sprawiają wrażenie strażników. Piękny hol świątynny, dużo bóstw Narayana, od tyłu piękne bóstwa Radha-Kryszna, nastrój tej świątyni jest bardzo dziwny, ludzie przebywający tam sprawiają wrażenie niezadowolonych. ŚP mówił, iż święte miejsca są poświęcone Krysznie a nie budynkami muzealnymi wypełnionymi eksponatami…

Vamana Prabhu komentuje: Na początku, w Polsce świątynie były miejscami nauczania, w których tętniło życie, w chwili obecnej większość bhaktów wyprowadziło się na zewnątrz a świątynie opustoszały. Tak więc wydaje się, że większe znaczenie ma coś na kształt nauczania komórkowego.

KKP: Na szczęście, Polska nie jest całym światem. Na świecie jest wiele miejsc, które bardzo dobrze się rozwijają, na przykład w Anglii oprócz nauczania Nama-hata, jest również powszechnie stosowane nauczanie młodzieży. Gdziekolwiek ma miejsce jakiś festiwal, młodzi wielbiciele zbierają się i zajmują się organizacją oraz pomocą, oprócz tego mają też swoje własne imprezy. To prawda, że nastąpił zwrot – kiedyś był wywierany duży nacisk na świątynie. Sam jestem ciekaw, jak będzie wyglądała przyszłość i jak to wszystko się potoczy w następnych latach.

Oczywiście możemy zapytać: Czym jest to święte miejsce, czy rzeczywiście chodzi o geograficzne położenie?
Nie, to jest miejsce, w którym zbierają się wielbiciele i czczą Krysznę, mogą się one przenosić – w końcu jest to ruch świadomości Kryszny, dlatego musimy dotrzymać kroku zmianom, aby odnieść korzyść z przenoszących się ognisk. Inny sposób wyrażenia tej zasady jest taki, że gdziekolwiek wielbiciele zbierają się i razem intonują Hare – Kryszna czyniąc szczere wysiłki, aby uniknąć obraz. Niekiedy wielbiciele tworzą Święte miejsce na początku przybycia do danej miejscowości.

Nauczanie wielbicieli prostego sposobu życia.

Ten cel nie jest zbytnio rozwinięty jak na razie, większość farm naszego Towarzystwa nie odniosła zbyt dużego sukcesu, prawdopodobnie, dlatego że większość z nas jest mieszczuchami.
Czy ktoś z obecnych wychował się na wsi?
Z sali jeden wielbiciel – Viśvambara Prabhu.

Pamiętam jak na początku lat 80, panowało przekonanie, iż już nie długo będzie wojna światowa i aby móc przeczekać całkowite zniszczenie należy założyć gospodarstwa. George Orwell napisał książkę pod tytułem “Wojna światów”, według której wszyscy sądzili, że tak się stanie. Założyliśmy farmy, poczyniliśmy odpowiednie aranżacje, jednak jak się okazało rok 1984 nie przyniósł ze sobą wojny, ludzie nadal mieszkali w miastach a ekonomia się rozwijała. W 1989 roku upadł mur berliński, nastąpił koniec zimnej wojny i wszyscy zaczęli się zastanawiać co z wojną? Wkrótce pojawiło się nowe zagrożenie: rok 2000. Kiedy wskazówka miała wskazać 24:00 mała pluskwa miała stać się olbrzymią i wszystko pochłonąć. Przyszedł rok 2000, telefony nadal działały, słońce świeciło, samochody jeździły i znów nic się nie stało. Po tamtych latach zostały nam farmy, które nie rozwinęły się tak jak tego chcieliśmy, być może powinniśmy rozwijać ten projekt powoli, jednak bardziej powoli punkt po punkcie i solidnie. Tak czy inaczej bez względu na to, gdzie żyjemy jest zalecane, aby żyć w sposób prosty.

ŚP nie określił tego celu dokładniej, często łączył go z przestrzeganiem czterech zasad. Możemy zobaczyć, że wielbiciele mają problem z zachowaniem tych zasad, z powodu konfliktu pomiędzy skomplikowanym, rzeczywistym życiem a idealnym, w którym stosuje się do nich. Proste życie, wzniosłe myślenie – czasami próbowaliśmy żyć prosto i wzniośle myśleć, czasami próbowaliśmy doprowadzić do takiego życia, jednak nasz tok rozumowania nie był zbyt jasny i gubiliśmy ogólny sens. To jest coś, nad czym warto się zastanowić, aby doprowadzić do równowagi pomiędzy jednym a drugim. Może ktoś ma jakieś sugestie na ten temat? Po przez proste życie wielbiciele mogą bardziej zbliżyć się do siebie.

Pytanie Paravioma Prabhu: (nie słychać)
KKP: Na początku, próby prostego życia były trochę sztuczne. Idea była taka: na zakupionym kawałku ziemi, niczym drzewa osadzało się ludzi, ku zaskoczeniu osób zarządzających okazało się, iż ludzie nie są tak bierni jak drzewa. Gdy zasadzi się drzewo, to ono nigdzie nie ucieknie, ale “zasadzenie” człowieka w ten sposób może się nie powieźć. Zajęło to nam trochę czasu zanim zrozumieliśmy, że odseparowane społeczności dopiero z czasem się rozwijają i nie można ich tak osadzić. W naszym Towarzystwie jest wiele jednostek, które chciałyby, aby takie projekty, jak organizowanie farm dochodziły do skutku, dużo mówią na ten temat i udzielają się społecznie.

Publikowanie i dystrybucja książek, periodyków i innych pism…

Istnieje cała historia wydawnictw visnuickich, która zaczęła się na początku XIX wieku w Indiach. Chrześcijańscy mnisi, którzy zaczynali nauczać w owym czasie w Indiach rozpoczęli sprzedaż książek. Szczególnym miejscem był Bengal, gdzie w jednym z miasteczek – Tarampur – mieściła się drukarnia, gdzie tłumaczono Biblię na bengali a następnie drukowano i rozprowadzano za bardzo niską cenę. Hinduskim braminom nie przypadło to do gustu…

Z kolei grupa Badraloka, która pomagała Brytyjczykom w sprawach administracyjnych, poddała się wpływom chrześcijańskim, co spowodowało zastanowienie się nad ich miejscem w świetle własnej tradycji. Jednym z najbardziej znanych badraloka był Ram Mohan Roy, inicjator Towarzystwa Dhanu-samaj, które było Hinduskim ruchem reformacyjnym. Jedną z doktryn, którą odrzucili było oddawanie czci Bóstwom. Uznali, iż jest to jeden z najbardziej zacofanych aspektów hinduizmu i dlatego powinni się od niego uwolnić. Zaczęli publikować Upanisady, które szczególnie sobie upodobali. Najpierw chrześcijanie zaczęli drukować swoje publikację, potem hindusi i tak się zaczęło. Była to atmosfera, w której Śrila Bhaktisidhanta rozpoczął drukowanie swoich książek, w których krytykował wszystkie ruchy religijne: Vivekanandę, Ram Mohan Roya… Uważał, że to, czego naprawdę potrzebujemy, to nauki Kryszny-Caitanyi.

Chciałem przedstawić wam historyczny przebieg powstawania i rozprowadzania książek, ponieważ Śrila Prabhupad mówi, że aby osiągnąć sześć powyższych celów, powinniśmy pomóc sobie publikacjami. W tej formie przekazu dostrzegał środek do realizacji ich. W chwili obecnej możemy przyjrzeć się efektom jego działalności – wydrukowaliśmy i rozprowadziliśmy mnóstwo książek. Ktoś może zapytać: “A co z osiągnięciem poprzednich celów?”. Ktoś może stwierdzić, że ten cel nie został spełniony i zniechęcić się. W chwilach zwątpienia zasugerowałbym – pomimo regresu w dystrybucji książek – spojrzenie na sytuację literatury vaisznava, na rynku amerykańskim lub angielskim. W tamtejszych warunkach nakłady tego typu literatury są bardzo duże i obserwuje się rosnący popyt, i co za tym idzie wzrost czytelników, do których książki trafiają tak czy inaczej. W czasach Śrila Bhaktisidhanty drukowano maksimum 1000 egzemplarzy książek, dzisiaj w Indiach podobnie rozprowadza się książki w świątyniach. W “Radhades” możemy przeczytać, że w jednej małej księgarni prowadzonej przez Visnu-murti Prabhu możemy zobaczyć wiele różnorodnych książek vaisznava. Jest tam sporo książek, napisanych i drukowanych przez wielbicieli, widać że ich działalność pisarska nadal jest bardzo aktywna.

Śrila Prabhupad nie chciał, aby publikowanie książek skończyło się tylko na jego tekstach, pragnął aby jego misja była kontynuowana jak i działalność literacka, co też się stało. Jego misja nadal się rozwija, dużo książek jest sprzedawanych przez Internet, na przykład “Zakazana Archeologia” dzięki łączom stała się bestsellerem. Coś się dzieje, nie jest tak źle, spójrzcie na tę jasną stronę.

Robi się trochę późno… Chciałem zachęcić wszystkich, aby każdy z nas zastanowił się jak może pomóc w rozwinięciu tych celów. Oczywiście możemy powiedzieć, że już się nie utożsamiamy z ISKCON-em. Możemy też czuć się zobowiązani wobec Śrila Prabhupady za to, że miał szczere pragnienie zadowolenia swojego mistrza duchowego. Jakkolwiek nie nazwiemy ISKCON czy NOCKSI – w drugą stronę – możemy chcieć odwzajemnić się Śrila Prabhupadzie i pomóc mu zadowolić jego mistrza duchowego. Z drugiej strony możemy powiedzieć: tak, to wszystko jest bardzo dobre, ale nie mów mi nic o organizacji mam jej już potąd. Jeśli jednak wrócimy kiedyś do świata duchowego musimy pamiętać, że tam też jest organizacja.

Vamana Prabhu dodaje: Tak, ale nie będzie tam GBC

KKP: Tak, w świecie duchowym możemy zobaczyć różne grupy gopi bardzo dobrze zorganizowane, aby zadowolić Krysznę.

Jest pewien swami, który jeździ po świecie i naucza skupiając wielu bhaktów wokół siebie. Mówi on: “Nie jesteśmy zainteresowani organizacją, chcemy tylko prowadzić Kryszna-katha, rozmowy o Krysznie, tak, to też jest naprawdę wspaniałe. Możecie być jednak pewni, że będziemy mieć swoją organizację, bo w innym wypadku cały zamysł nie przetrwałby. Jest to naturą tego świata, iż zawsze istnieje jakaś forma organizacji i musimy zaakceptować to. Ponieważ jest ona potrzebna, aby wypełnić wytyczone cele, ale równocześnie nie musimy przykładać do niej olbrzymiej wagi; po prostu jest organizacją dla organizacji. Możemy za to dostrzec jej cel: abyśmy byli bardziej świadomi Kryszny, co spowoduję, że będziemy bardziej szczęśliwi.

Pytanie z sali: Kto jest członkiem ISKCON-u?

KKP: Możemy mieć wyróżnić kilka definicji ISKCON-u. Jeżeli ktoś utożsamia się z głównymi tezami ISKCON-u, to znaczy, że jest członkiem naszego Towarzystwa.

Rozróżniamy trzy poziomy ISKCON-u: Pierwszy poziom, to widoczny stan, w którym każdy jest już “usytuowany”. Drugi poziom, to wyższy szczebel – Świadomość Kryszny – na którym manifestuje się praktyka służby oddania: śravanam, kirtanam, visnu smaranam…, są to wieczne praktyki służby oddania. Trzeci poziom, mistyczny ruch Pana Kryszny-Caitanyi wspólnego intonowania Hare Kryszna, w którym możemy wziąć udział albo i nie.

Szczera przynależność do któregoś z tych poziomów da nam możliwość robienia dużego postępu duchowego. Jeżeli zaś chodzi o siedem celów ISKCON-u, to każdy z nas może się z nimi utożsamić, jakoś trudno się z nimi nie zgadzać. W przypadku, gdy zgadzamy się z tymi celami, możemy się zastanowić jak je zastosować w życiu. To dobry temat do wspólnego zastanowienia się, może na ista-gosti.

Wrzesień 10, 2010

Entuzjazm i determinacja – Śrila Kryszna Kszetra Prabhu

Filed under: Uncategorized — dariuszrusin @ 5:45 pm

Śrila Kryszna Ksetra Prabhu

DZIEŃ PIERWSZY

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Zamierzam wprowadzić ten temat poprzez pracę Śrila Rupy Goswamiego, przetłumaczone przez Śrila Prabhupada w tej krótkiej, ale wspaniałej i głębokiej książce, Upadesamrcie – Nektarze Instrukcji. A później posłuchamy realizacji Radhanatha Swamiego na ten temat.

Chciałbym zacząć od własnej realizacji, że bardzo dużo entuzjazmu daje mi możliwość uczestniczenia w tym programie z Radhanathą Swamim, zwłaszcza kiedy przypomnę sobie jak dwa lata temu przebywałem w Jego wspaniałym towarzystwie w Varanasi w Indiach. W pewnym sensie błądziłem po tym starożytnym świętym mieście, kiedy na Moje szczęście natknąłem się na Jego Boską Miłość, który jak się okazało, jest wspaniałym, pierwszej klasy przewodnikiem po tym mieście, gdyż spędził tam całkiem sporo czasu. To było wspaniałe.

Czytałem też niektóre stwierdzenia Śrila Prabhupada odnośnie entuzjazmu, w czym pomogli mi bhaktowie, szukając w systemie komputerowym Bhaktivedanta Vedabase słowa “entuzjazm”. Na szczęście mamy w tym systemie praktycznie rzecz biorąc wszystkie odnotowane słowa Śrila Prabhupada, tak więc bardzo łatwo można sprawdzić co mówił na dany temat. Zauważyłem, że w większości przypadków kiedy Śrila Prabhupada mówił o entuzjazmie, odnosił się do stwierdzenia Rupy Goswamiego, w którym przedstawia on entuzjazm razem z innymi elementami korzystnymi dla postępu w służbie oddania. Bardzo często podkreśla potrzebę entuzjazmu i często mówi, że być entuzjastycznym to to samo co być poważnym. Ludzie nie praktykujący służby oddania również mogą być entuzjastyczni i poważni, ale będą oni entuzjastyczni i poważni w sprawach innych niż Świadomość Krsny. Więc zasada entuzjazmu i życia poważnym to coś, co zasadniczo znamy, ale Rupa Goswami rozszerzył tę ideę entuzjazmu aby dać nam pojęcie o tym jak wrócić do Boga. Pomyślałem więc, że przeczytam trzeci z jego jedenastu wersetów. Trzeci werset opisuje utsahah, czyli entuzjazm. Sprawdziłem to również w słowniku; słowo to oznacza także “stałość”, “odwaga”. To interesujące; te rzeczy idą w parze.

Przeczytam sanskryt, tłumaczenie i może kawałek objaśnienia Nie będę czytał całości; To raczej długie znaczenie.

utsahan niocayat dhairyat
tat-tat-karma-pravartanat
sanga-tiagat sato vritteh
sadbhir bhaktih prasidhyati

TŁUMACZENIE: Istnieje sześć czynników korzystnych dla pełnienia służby oddania. Są to: (1) entuzjazm; (2) podejmowanie wysiłków z ufnością; (3) cierpliwość; (4) działanie zgodne z zaleceniami pism objawionych (śravanam, kirtanam, visnoh smaranam – słuchanie, intonowanie i pamiętanie o Krsnie); (5) porzucenie towarzystwa niebhaktów; (6) podążanie śladami poprzednich acaryów. Tych sześć czynników gwarantuje odniesienie sukcesu w czystej służbie oddania.

ZNACZENIE: Służba oddania nie jest kwestią sentymentalnych spekulacji czy wyobrażonej ekstazy. Jej istotą jest praktyczne działanie. Śrila Rupa Gosvami w Bhaki-rasamrta-sindhu (1.1.11) definiuje służbę oddania w następujący sposób:

anyabhilasita-ounyam
jnana-karmady-anavrtam
anukulyena krsnanu-
oilanam bhaktir uttama

“Uttama bhakti, czyli czyste oddanie dla Boga, Najwyższej Osoby, Śri Krsny, wymaga pełnienia służby oddania w sposób korzystny dla Pana. Taka służba powinna być wolna od jakichkolwiek motywacji, od działania dla korzyści, impersonalnej jnany oraz innych egoistycznych pragnień”.

Później Prabhupada przechodzi do szczegółowego określenia czym jest bhakti. Mówi, że jest to rodzaj kultywacji złożonej głównie z tych dziewięciu procesów: śravanam, kirtanam (słuchanie i intonowanie); visnu-smaranam (pamiętanie Visnu czy Krsny); pada-sevanam (służenie Panu); arcanam (oficjalna służba pod postacią czczenia Bóstwa w świątyni); vandanam dasyam (zostanie sługą Pana czy przyjęcie, zaabsorbowanie się misją Pana). I co jeszcze? Sakhyam, tak, stanie się przyjacielem Pana. I ostatnie? Atma-nivedanam, co to znaczy? Podporządkować się!!! Nie, tylko nie ja… Tak, podporządkuj się. Krsna chce abyśmy się Mu podporządkowali.

Werset, który Śrila Prabhupada cytuje na początku znaczenia, anyabhilasita-śunyam, zawsze przypomina mi tę chwilę kiedy miałem możliwość zadać Śrila Prabhupadzie pytanie na koniec wykładu. Dał wspaniały wykład z 14-tego wersetu 2-giego rozdziału Bhagavat-Gity, który mówi o tolerancji, o tym jak istotna dla postępu w życiu duchowym jest tolerancja wobec wszelkiego rodzaju trudności. Podkreślał konieczność porzucenia przywiązań materialnych. Zadałem więc klasyczne pytanie z dziedziny “jak możemy…?” Jak możemy porzucić materialne przywiązania? Odpowiedział:

anyabhilasita-ounyam
jnana-karmady-anavrtam
anukulyena krsnanu-
oilanam bhaktir uttama

Musisz zrozumieć jaki jest cel. Cel opisany jest w tym wersecie – celem jest czysta służba oddania, a to oznacza postawę wolną od przeszkód, czyli od tego co powstrzymuje nas od naszego naturalnego entuzjazmu do służenia Krsnie. To była dość długa odpowiedź. Śrila Prabhupada wgłębiał się w ten werset dość długo, a po wyjaśnieniu go zakończył stwierdzeniem, że tak naprawdę każdą umiejętność można zaangażować w służbę oddania, czyste bhakti. Można wykonywać dla Krsny przeróżne rodzaje służby. Wtedy wymienić całą listę różnych czynności jakie można wykonywać. Powiedział, że możesz gotować dla Krsny, możesz rozprowadzać książki dla Krsny, możesz czyścić świątynię dla Krsny, jest tak wiele rzeczy. Podał tę listę a na samym końcu powiedział “Możesz prowadzić samochód dla Krsny.” To było dla mnie szczególnie istotne, gdyż w tym czasie byłem świątynnym kierowcą w tej świątyni. I nie sądzę, że ktokolwiek poinformował o tym wcześniej Śrila Prabhupada. To znaczy, to nie jest coś na co można by zwrócić uwagę Śrila Prabhupada w dużej świątyni, gdzie jest tylu bhaktów i dokąd przybył zaledwie dzień wcześniej. Tak czy inaczej wiedział, że jestem kierowcą świątynny… Byłem pod wrażeniem.

W każdym bądź razie, poprzez ten werset Rupy Gosvamiego Prabhupada sugeruje jak odnieść sukces poprzez zrozumienie naszego celu. Początkiem entuzjazmu w każdej dziedzinie jest możliwość przewidzenia, że osiągniemy cel do jakiego dążymy, czyż nie? Jeśli jesteś człowiekiem biznesu, który odnosi sukces, jesteś entuzjastyczny w swych dążeniach wiedząc, że robiąc stały wysiłek w interesach zyskasz na tym. Podobnie jest z bhakti. Ale w przypadku bhakti istnieje szczególne wyzwanie, ponieważ rezultatem jaki osiągamy nie jest nic materialnego. Nie ma w tym nic materialnego; to w pełni duchowe i dla tego ten rezultat nie jest zbyt namacalny. W pewnym sensie jest namacalny i Śrila Prabhupada często podaje pewne stwierdzenie ze Śrimad Bhagavatam jako test sprawdzający. Daje przykład jedzenia: jeśli jesteś głodny i jesz, nie potrzebujesz nikogo żeby stwierdzić, że jesteś zadowolony. Prawda? Jesteśmy głodni, jemy wspaniałe Krsna-prasadam; nie musimy pytać kogoś kto siedzi obok nas: “Przepraszam pana, czy ja jestem zadowolony?” Wiemy, że jedząc zostajemy odżywieni, głód zostaje zredukowany i jesteśmy zadowoleni. Podobnie jest z bhakti; kiedy robimy postęp w kierunku osiągnięcia naszego celu, uwalniamy się od materialnych tęsknot, materialnego przywiązania, przepełniamy się satysfakcją i osiągamy naszą prawdziwą pozycję – pozycję wiecznych ukochanych sług pana. Ale musimy jasno pamiętać o tym, że ta bhakti, to oddanie o którym mówimy, nie jest czymś materialnym. I dla tego czasami utrzymanie entuzjazmu jest pewnym wyzwaniem, ponieważ musimy utrzymać entuzjazm i determinację w oddaniu przez całe nasze życie.

(…) Łatwo jest zachować entuzjazm do czegoś przez krótki czas, ale zachować go przez całe życie – oto prawdziwa sztuka. Ale to się da zrobić. Jednym ze sposobów jest stałe pamiętanie o naszym celu. A jak pamiętać o celu? Jednym ze sposobów jaki mogę polecić jest obserwowanie zaawansowanych dusz, którym udaje się stale pamiętać o tym celu. A pierwszej klasy przykładem w tej dziedzinie za jakim możemy podążać jest Jego Boska Miłość A.C. Bhaktivedanta Swami Śrila Prabhupada. Nie ma żadnych wątpliwości co do jego entuzjazmu w służbie oddania. Przez całe życie, napotykając wszelkie trudności, wyzwania, rozczarowania czy sytuacje sytuację jakie moglibyśmy uznać za rozczarowujące, był zawsze w pełni zdeterminowany i entuzjastyczny i pozostając w tym nastroju radził nam abyśmy byli jemu podobni. Czasami myślimy “No tak, to jest Śrila Prabhupada, ale kimże ja jestem?” Ale trzeba również pamiętać, że Śrila Prabhupada jest naszym acaryą, założycielem acaryą, a acarya oznacza “ten, który naucza własnym przykładem.” Nauczanie własnym przykładem oznacza, że powinniśmy za tym przykładem podążać; a pierwszą rzeczą z jakiej powinniśmy brać przykład jest entuzjazm Śrila Prabhupada. Możemy czerpać również entuzjazm od wielu wielbicieli, których obserwujemy i z którymi przebywamy.

Lubię często przypominać sobie krótki czas jaki spędziłem w towarzystwie jednego z moich braci duchowych, Bhaki-Tirthy Swamiego. Zanim został sannyasinem miałem możliwość podróżowania z nim po wschodnich Niemczech (Teraz to jedno państwo, ale wtedy były to komunistyczne Niemcy Wschodnie), Austrii i Jugosławii. Rozprowadzał on książki Śrila Prabhupada, zwłaszcza w bibliotekach i na uniwersytetach. Był w tej kwestii bardzo entuzjastyczny i dlatego odniósł wielki sukces. Mogę dodać, że jednym z elementów jego sadhany, które na pewno pomogły mu utrzymać ten entuzjazm czasami nawet w bardzo niebezpiecznych sytuacjach, było to, że każdego ranka intonował japa, maha-mantrę Hare Kryszna nie mniej niż 40 razy dziennie (przynajmniej kiedy ja z nim przebywałem). Jak ktoś jest w stanie znaleźć czas na wyintonowanie 42 rund dziennie? – nasuwa się pytanie. Cóż, wstawał najpóźniej o 230 rano. Ha, po całym dniu rozprowadzania książek Śrila Prabhupada. Jadł raz dziennie i to chyba niezbyt dużo. I dał mi pewną wskazówkę, która przez te lata pomogła mi zachować entuzjazm. Chodziło o to, że gdziekolwiek jesteś, w jakiejkolwiek sytuacji, czasami można by pomyśleć “Co ja tutaj robię? Powinienem być tam, w innej sytuacji. Dlaczego jestem tutaj?” Mówił, że kiedy rozprowadzał książki wśród profesorów, czasami ich reakcja była sprzeczna z jego oczekiwaniami, ale zawsze miał poczucie, że w taki czy inny sposób Kryszna umieścił go w tej sytuacji celowo. Jaki jest ten cel – mogę w tej chwili nie wiedzieć, ale jakiś cel jest. Mając to przekonanie, zawsze był bardzo entuzjastyczny w wykonywaniu służby oddania. “W taki czy inny sposób znalazłem się w tej sytuacji. W porządku, będę służył Krysznie.”

Myślę, że możemy to zastosować w naszym życiu, ponieważ to fakt, że Kryszna stawia nas wszystkich w różnych sytuacjach. A wtedy, zamiast robić to co chcielibyśmy, lamentować czy myśleć “Och wolałbym znaleźć się w takiej czy takiej sytuacji. Myślę, że to byłoby lepsze dla mojej służby oddania, dla mojej świadomości Kryszny”, możemy pomyśleć “Nie, Kryszna postawił mnie w tej sytuacji. On chce żeby coś się wydarzyło. No więc sprawdźmy o co chodzi, chcę kontynuować służbę dla Kryszny.” I wtedy możemy być entuzjastyczni i nabyć jeszcze dwie inne spośród sześciu cech wymienianych przez Rupę Goswamiego, mianowicie niścaya, co znaczy “przekonanie” i dhairya – “cierpliwość.” Możemy być cierpliwi i ufni, ufni, że “Jeśli po prostu będę w odpowiedni sposób podążał tym procesem Świadomości Kryszny i odpowiednio intonował mantrę Hare Kryszna słuchając jej uważnie, wiedząc, że ta mantra Hare Kryszna jest Samym Kryszną i jeśli będę cierpliwy…” Prabhupada daje przykład nowo poślubionej żony. Nie powinna ona oczekiwać, że będzie miała dziecko zaraz po ślubie. To wymaga czasu. Podobnie proces służby oddania wymaga czasu. Od jak dawna jesteśmy w tym materialnym świecie – tego nikt nie wie. Więc teraz, w tym życiu możemy wykorzystać nasz czas, aby wrócić z powrotem do Boga. Możemy być cierpliwi. Dla mnie była to wspaniała lekcja: gdziekolwiek jesteśmy – OK, w taki czy inny sposób Kryszna mnie tu umieścił, więc zrobię dla Niego co się da i będę entuzjastyczny.

Myślę, że tutaj przerwę, abyśmy mogli posłuchać Jego Świątobliwości Radhanatha Swamiego. Hare Krsna.

Śrila Radhanatha Swami:
om ajnana-timarandhasya…
vancakalpatarubhyao ca…
ori-krsna-caitanya prabhu-nityananda…
hare krsna hare krsna…

Jesteśmy bardzo wdzięczni Śri Krsna-Ksetrze Prabhu za niezwykle oświecający wykład o prawdziwej istocie świadomości Krsny, czyli o ciągłym entuzjaźmie do służenia. Nie będę mówił zbyt długo w obawie, że moglibyśmy zapomnieć niektóre z cudownych lekcji, jakie właśnie usłyszeliśmy od Krsna-Ksetry Prabhu.

Pewnego razu jeden z bhaktów zapytał Śrila Prabhupada jak stać się entuzjastycznym kiedy nie czujemy entuzjazmu, a Śrila Prabhupada wyjaśnił, że jeśli nie czujemy entuzjazmu, powinno się praktykować entuzjastyczne działanie jako wyrzeczenie – jako ofiarę dla przyjemności Krsny. Ponieważ takie wzniosłe cechy są tak na prawdę cechami duszy. Entuzjazm do służenia Krsnie jest wieczną naturą duszy. Istnieje tylko jeden sposób aby go rozbudzić w sobie te cechy – zadowolenie Krsny. Jeśli Krsna jest zadowolony z twojej służby poprzez to, jak zadowalasz swego mistrza duchowego, wielkich vaisnawów, rozbudza On prawdziwą, duchową, wzniosłą naturę duszy. Powinniśmy więc praktykować entuzjastyczne działanie jako wyrzeczeniu, nawet jeśli tego nie czujemy.

Prabhupada dawał przykład, że jeśli mieszkasz w świątyni powinieneś wstawać na mangala-arati. A czasami nie jesteśmy zbyt entuzjastyczni o 3:30 rano żeby wstać na mangala-arati. Ale powinniśmy praktykować entuzjastyczne działanie jako wyrzeczeniu – powinniśmy wyskoczyć, wziąć prysznic i przyjść do świątyni. A kiedy jesteśmy już przed Bóstwami, czasami nie mamy za dużo entuzjazmu do śpiewania i tańczenia. Jesteśmy zmęczeni, leniwi, w naszym umyśle jest mnóstwo myśli, które nas agitują. Ale jako wyrzeczenie praktykujemy entuzjastyczne działanie – tańczymy, śpiewamy, chwalimy Pana. W ten sposób entuzjazm ma być wyrzeczeniem. Jednego dnia czujemy entuzjazm, innego nie, ale nasza służba powinna być wciąż taka sama.

Wyjaśnił ten wspaniały 14 werset drugiego rozdziału Bhagavat-gity. Zostało tam powiedziane, że musimy tolerować umysł i zmysły. A Prabhupada wyjaśnił, że to oznacza, że musimy kontynuować naszą służbę z entuzjazmem i determinacją, bez względu na to co czujemy. Działając w ten sposób faktycznie pokazujemy guru i Krsnie, że chcemy być entuzjastyczni w służbie. A wtedy oni dają nam prawdziwy entuzjazm. Śrila Prabhupada zademonstrował ten rodzaj entuzjazmu. Nie ważne co stawało przed nim jako przeszkoda na drodze misji jego mistrza duchowego, zawsze był jednakowo entuzjastyczny do kontynuowania tej służby. To jest istotą braku przywiązania. Brak przywiązania oznacza, że jakiekolwiek owoce przychodzą, czy też nie przychodzą w zamian za naszą służbę, jakiekolwiek pojawiają się rezultaty, zawsze pozostajemy entuzjastyczni aby kontynuować, wiedząc że to zadowoli guru i Krsnę. To jest doskonałością życia. Nie rezultaty, ale sprawienie przyjemności. A Krsnie możemy sprawić przyjemność poprzez nasze pragnienie i wysiłki.

Kiedy Śrila Prabhupada na polecenie swego mistrza duchowego chciał zapoczątkować ten ruch w świecie zachodnim, pojechał z Vrindavan do Bombaju, a tam poszedł do Sumati Morarji, która była bardzo bogatą kobietą i właścicielką floty statków towarowych przywożących i wywożących różne towary przez ocean. Poprosił ją: Proszę, daj mi darmowy rejs do Nowego Jorku. A ona na to: To nie możliwe. Nie mogę, ponieważ szanuję cię i lubię. Jesteś starym człowiekiem, masz 69 lat i nigdy nie byłeś na Zachodzie. Tam jest bardzo zimno i niebezpiecznie i nie ma tam jedzenia odpowiedniego dla sadhu. Umrzesz. Nie mogę dać ci biletu. To byłoby jak podarowanie ci biletu do śmierci. Nie Swamiji, nauczaj tutaj, w Bombaju, w Indiach.

Prabhupada…Oto paramahamsa-acarya, posłany przez Krsnę aby przynieść najwyższe bogactwo świadomości Krsny. Przybył z wieścią i łaską Goloki Vrindavany, był najwyższym, transcendentalnym arystokratą świadomości Krsny na świecie. Nie dawał spokoju Sumati Morarji, czekał na nią praktycznie każdego dnia i prosił: “Proszę daj mi ten bilet.” A ona mówiła: “Swamiji, proszę, nie proś mnie już więcej. Nie dam ci biletu.” Aż któregoś dnia po prosu się uparł i powiedział: “Nie wyjdę dopóki nie dasz mi biletu.”

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Strajk protestacyjny…

Śrila Radhanatha Swami: Tak. I dała mu ten bilet. A w czasie podróży, wszyscy znamy tę historię, wiemy jak cierpiał na chorobę morską, dwa ataki serca. I był sam. Nie było nikogo, kto mógłby mu pomóc poza Krsną. Mimo to, gdy przybył do Nowego Jorku był w pełni entuzjastyczny aby uczynić świat świadomym Krsny. Został posłany do Butler w Pensylwanii, gdzie znajdował się mały domek, gdzie zamieszkał i kompletnie zadziwił ludzi, z którymi żył. Czasami spotykamy Salli Agarwal, która mówi: “Był takim wspaniałym człowiekiem, ale nie byliśmy w stanie go zrozumieć.” To była zupełnie obca kultura. Nikt nie chciał słuchać jego przekazu. Musiał gotować w kuchni, gdzie gotowano mięso. Dla sadhu z Vrindavan była to przerażająca sytuacja, ale on był całkowicie entuzjastyczny. Jego guru maharaja powiedział mu: “Rozprzestrzeniaj nauki Pana Caitanyi w języku angielskim na całym świecie”, a on zamierzał to zrobić! Odnosząc sukces czy też nie, zamierzał umrzeć służąc z wielkim entuzjazmem swojemu guru. A kiedy zobaczył, że Butler w Pensylwanii nie było idealnym miejscem na utworzenie światowego ruchu, pojechał sam do Nowego Jorku. Nie miał pieniędzy ani poparcia. Nikt tak naprawdę nie słuchał jego przekazu. Spotkał pewnego nauczyciela jogi, dr Mishrę, który zrozumiał, że Prabhupada był bardzo, bardzo wielką, świętą osobą. Powiedział mu więc: “Możesz przyjść i dać wykład w moim Instytucie Jogi.” Ale był jeden problem, gdyż dr Mishra był Mayavadim. Powiedział coś, a Prabhupada przedstawiał argumenty zupełnie przeciwne [śmiech]. Dla dr Mishry było to bardzo krępujące, gdyż nie potrafił odpowiedzieć na argumenty Prabhupada. Więc po jakimś czasie powiedział mu (często przeprowadzali dyskusje filozoficzne): “Lepiej żebyś nie przemawiał w moim Instytucie Jogi, ponieważ to wprowadza zbyt dużo zamieszania, ale możesz prowadzić kirtany.” Więc Prabhupada siadał w tyle – możecie sobie wyobrazić? Śrila Prabhupada, taka osobistość, a to było jedyne udogodnienie jakie mu udostępniono; nawet nie pozwolono mu mówić, ale był całkowicie entuzjastyczny. Całkowicie entuzjastyczny. Prowadził swój kirtan siedząc w tyle. Przychodzili jacyś ludzie, przychodzili niektórzy ze studentów dr Mishry aby się z nim zobaczyć, a on zapraszał ich do swojego domu. Przygotowywał prasadam i nauczał. Jakąkolwiek szansę dostawał, był entuzjastyczny aby ją przyjąć. A później na Bowery, jeden z chłopców bardzo się nim zainteresował.

Spotkałem kiedyś jedną z osób, które nauczał na samym początku, w 1965. Powiedział mi, że w całym Instytucie dr Mishry był jedyną osobą zainteresowaną Śrila Prabhupadem. Prabhupada zabrał go do domu. Był jedynym chłopcem. I w dodatku z medycznego punktu widzenia był szalony. Nawet dziś nie jest do końca zdrowy na umyśle, a wtedy było to jeszcze silniejsze.

Prabhupada wziął go po prostu do domu i pokazał mu jak zrobić kirtan i jak intonować japa, nauczał go, dawał mu osobiste, prywatne wykłady z Bhagavad-gity. Ten człowiek zabierał go na rynek, gdzie Prabhupada kupował warzywa i ziarno i jak powiedział, Prabhupada robił to w bardzo dziwny sposób. Ponieważ w Indiach każdy się handluje. Idziesz do kupca, on podaje ci cenę, a ty podajesz niższą i negocjujecie aż w końcu… zawsze tak jest. Poszli więc do wielkiego, wielkiego supermarketu w Nowym Jorku, gdzie wszystko ma naklejkę z ceną i gdzie są kasy; podszedł do kasy, a oni (imitując kasę) – wypisano odpowiedni rachunek i powiedzieli: “Jest pan winien sześć dolarów.” Prabhupada powiedział: “Dam wam dwa dolary”. [śmiech]. A ten chłopak, który z nim był powiedział: “Swamiji, co robisz?” A on odpowiedział: “Nie możemy marnować pieniędzy Krsny” [śmiech]. Kłócił się więc z tą kobietą. Był bardzo łagodnym i pokornym sadhu ale stanowczym w swym postanowieniu, że zapłaci tylko dwa z sześciu dolarów wypisanych na rachunku. Ostatecznie była ona tak oczarowana Prabhupadem, że wyjęła cztery dolary z własnej portmonetki i powiedziała: “Weź” [śmiech].

A później Prabhupada gotował! Gotował całą ucztę dla tego jednego szalonego chłopca! Miał cały program z ucztą niedzielną dla jednej osoby, a po ugotowaniu nakładał mu i razem jedli. Później Prabhupada mył wszystko i obaj kładli się na lewym boku. Nauczył go jak sadhu kładą się na lewym boku po prasadam i nauczał go. Był tak entuzjastyczny.

W jakiś sposób ten chłopak zniknął. Ale wtedy pojawił się następny. Miał swoje mieszkanie, kawalerkę i zaprosił Prabhupada aby z nim zamieszkał. I Prabhupada przeniósł się tam. Ten chłopak trochę go słuchał, mimo że brał narkotyki itd. Prabhupada był tak entuzjastyczny aby dać tej osobie świadomość Krsny, że to stało się początkiem światowej misji. Napisał nawet do swoich braci duchowych, przyjaciół w Indiach, mówiąc: “Wydaje się, że mamy już miejsce na założenie pierwszego ośrodka międzynarodowego towarzystwa.” Był taki entuzjastyczny. Pewnego dnia ten chłopak zażył LSD, oszalał i groził, że zabije Prabhupada, więc Prabhupada musiał się wyprowadzić.

W innym miejscu w którym mieszkał pisał książkę na maszynie, ale złodzieje ukradli mu tę maszynę. Nie miał nic, ale mimo to był entuzjastyczny, nic nie było w stanie go zranić. Napisał do swoich braci duchowych, do pewnych osób, które były głowami wielkich, wielkich math w Indiach: “Proszę przyślijcie trochę osób i przeznaczmy nasze pieniądze na założenie ośrodka. Ten ośrodek może podlegać pod Was, ale załóżmy go w Nowym Jorku i zacznijmy spełniać pragnienie naszego Guru Maharaja i Pana Caitanyi, aby rozprzestrzeniać świadomość Krsny na całym świecie.” A jego brat duchowy odpowiedział: “Nie, nie wierzymy w Twój sukces, naszym zdaniem to niemożliwe. Powinieneś raczej wrócić do Indii i pomóc nam nauczać tutaj.”

Kompletne rozczarowanie. Wtedy napisał do Sumati Morarji, była ona wielbicielką Śri Nathji – powiedział: “ Założę świątynie Śri Nathji w Nowym Jorku, po prostu przyślij mi pieniądze na założenie ośrodka.” A ona powiedziała: “Swamiji, to niemożliwe. Nie możesz założyć świątyni Krsny na Zachodzie.”

Nikt nie przysłał żadnych pieniędzy; nikt nie przysłał żadnych ludzi do pomocy. Samo rozczarowanie. A mimo to on cały czas był taki entuzjastyczny aby służyć swojemu Guru Maharajowi. Obojętnie czy przynosiło to rezultaty czy też nie, on był entuzjastyczny, ponieważ wiedział: to zadowala Krsnę. Na tym polega entuzjazm. Łatwo być entuzjastycznym gdy wszyscy cię chwalą, a twoja służba przynosi wielkie rezultaty. Ale czy będziesz tak samo entuzjastyczny gdy każdy będzie cię za coś winił, zapomni o tobie i nie będzie żadnych rezultatów? Śrila Prabhupada był entuzjastyczny nie mając nic. Utrzymywał entuzjazm przez wszystkie lata zmagań – nawet zanim wyjechał z Indii, spędził w Jancy cały rok tworząc cały ośrodek, Ligę Bhaktów, z ogromnym entuzjazmem. Pewnego dnia jakaś organizacja wyrzuciła ich stamtąd i nic mu nie zostało…nic poza entuzjazmem do służby. Krsna stawiał go w takich sytuacjach aby pokazać kim jest Vaisnava. Jaka jest kwalifikacja do świadomości Krsny. Tą kwalifikacją jest entuzjazm do służby. I cierpliwość. Rupa Goswami powiedział, że to są symptomy prawdziwego podporządkowania – entuzjazm i cierpliwość. Cierpliwość oznacza, że zawsze będę całkowicie entuzjastyczny w swojej służbie, a to czy rezzultat – czy to fizyczny, czy też rezultat w postaci oczyszczenia serca i miłości do Krsny – przyjdzie dziś, czy za dzięsięc milionów narodzin, nie ma znaczenia. Krsna będzie zadowolony, mój Guru Maharaja będzie zadowolony.

Ponieważ Mukunda Datta przebywał z impersonalistami Pan Caitanya powiedział: “Nigdy już nie pozwolę mu zobaczyć się ze mną.” Więc Mukunda zaczął płakać i wołać: “ Czy On kiedykolwiek pozwoli mi się jeszcze z nim zobaczyć?” I Śrivasa powiedział Panu Caitanyi: “ Mukunda chce wiedzieć czy kiedykolwiek mu się pokażesz.” A Pan Caitanya w wielkim gniewie powiedział: “Zobaczy mnie za dziesięć milionów narodzin” A kiedy Mukunda Datta usłyszał to, zaczął tańczyć w ekstazie. “Zobaczę… za jedyne dziesięć milionów narodzin zobaczę Pana!” Był niesamowicie szczęśliwy, bardzo radosny, miał coś na co mógł z niecierpliwością czekać. W świadomości Krsny zobaczenie Pana Caitanyi jest ogromnym błogosławieństwem. W porównaniu z tym dziesięć milionów narodzin jest niczym. Odczekanie dziesięciu milionów narodzin to nic takiego kiedy zrozumiemy co będziemy mogli wtedy ujrzeć. Dlatego tańczył tak radośnie. A Pan Caitanya, widząc jego entuzjazm i cierpliwość natychmiast stał się łaskawy i powiedział Śrivasie: “Przyprowadź go TERAZ, już TERAZ chcę mu się pokazać.” Więc Śrivasa poszedł do niego i powiedział: “Gauranga Mahaprabhu chce się z tobą wiedzieć, chce ci się objawić TERAZ!” Ale Mukunda był w takiej ekstazie myśląc o tym, że to tylko dziesięć milionów narodzin, że nawet nie słyszał Śrivasa. Śrivasa mówił: “ Chodź, chodź! Teraz! Teraz!” A on tylko: “Za dziesięć milionów narodzin zobaczę!” Musieli go w jakiś sposób uspokoić i przyprowadzić do Pana Caitanyi, który umieścił swoje lotosowe stopy na jego głowie. Powiedział: “Zadowoliłeś mnie swoim entuzjazmem, swoją cierpliwością i podporządkowaniem.”

Są to przykłady na to, że musimy walczyć o to, aby stało się to celem naszego życia. Doskonałość życia to po prostu zadowolenie Kryszny. Samsiddhir hari-tosanam. To jedyny sposób w jaki możemy zadowolić Krysznę. Śrila Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakur powiedział, że w nauczaniu świadomości Kryszny najważniejszą cechą jest entuzjazm. Mówi on: “Jeśli nauczający nie ma entuzjazmu, jest martwy.” Bez entuzjazmu do służenia jesteśmy duchowo martwi. Służba oddania to największe szczęście. To największe błogosławieństwo w całym stworzeniu. I kiedy przychodzi do nas ta możliwość służenia powinniśmy pokazać Krsnie jak bardzo tego chcemy poprzez nasz entuzjazm do służenia. Więc nie martwcie się o to, co czujecie. Użyjcie inteligencji i zrozumcie jaki jest cel życia i jak go osiągnąć, a uczucia odłóżcie na bok. Jednego dnia czujecie entuzjazm do intonowania, do służenia, do czytania, do przebywania w towarzystwie bhaktów, a innego dnia jest wręcz odwrotnie. To wszystko jest miotaniem się umysłu. Trzeba odłożyć umysł na bok. Pod przewodnictwem guru, sadhu i śastr, w każdych okolicznościach należy być entuzjastycznym w wypełnianiu służby oddania, entuzjastycznym w służeniu guru, służeniu vaisnawom, służeniu Krsnie i intonowaniu Świętych Imion. Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare, Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare.

Krsna Ksetra Prabhu jest wspaniałym przykładem takiego entuzjazmu w służbie oddania. Nauczając w państwach komunistycznych, w obliczu wielu trudności i niebezpieczeństw, nawet ryzyka śmierci, pozostał w pełni entuzjastyczny do nauczania świadomości Krsny. Takie przykłady są najcenniejszymi darami Krsny w naszym życiu. Jesteśmy więc bardzo wdzięczni, składamy pokłony Śrila Krsna Ksetrze Prabhu…

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Visnu! Visnu! [śmiech]

Śrila Radhanatha Swami: …Zawsze intonuje imiona Visnu… [śmiech]. Jeśli są jakieś pytania obaj możemy postarać się odpowiedzieć. Czy ktoś chciałby zadać jakieś pytanie? Dam ci mikrofon, może wtedy będą zadawać pytania [śmiech].

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Ty miałeś pytanie, ale to chyba było pytanie do Maharaja.

Bhakta 1: Ktoś robi co może i [niewyraźnie] entuzjastycznie, a jacyś bhaktowie myślą, że jego entuzjazm jest czymś mechanicznym. Entuzjazm niektórych bhaktów jest źle rozumiany. Co można z tym zrobić? Najpierw robiłem [niewyraźnie], ale ktoś miał inne zdanie na ten temat. Czy powinniśmy przestać robić śmieszne rzeczy na jego oczach? Czy można robić to po kryjomu, ponieważ osoba która jest [niewyraźnie] może być na nas zła itd. Co mamy robić? Czy nie robić tego na jego oczach? [pytania nie są zbyt wyraźnie nagrane].

Śrila Krsna Ksetra Dasa: hmm, dwa różne style entuzjazmu. Ha – Ha. Skomentuję to od strony technicznej, a później Maharaja może będzie mógł dać bardziej praktyczny… [przerwa] Jest 25 tak zwanych tatastha-laksana, czyli zewnętrznych cech. Ale jest tylko jedna cecha podstawowa zwana svarupa-laksana. I tą podstawową spośród 26 cech jest podporządkowanie Krsnie, pragnienie podporządkowania Krsnie, z którego z biegiem czasu zamanifestują się wszystkie inne cechy. Kiedy widzimy wysiłki innych bhaktów w praktykowaniu świadomości Krsny, najlepiej będzie dla nas wszystkich jeśli je sobie zapamiętamy. Ponieważ kiedy pamiętamy, że każdy robi wysiłek aby zaangażować się w służbę oddania, choćby to było bardzo niedoskonałe, zawsze jest tam svarupa-laksana, ta najważniejsza cecha, którą powinniśmy podziwiać, chwalić ją i rozwijać. A wszystkie niedoskonałości jakie mogą się pojawić odnośnie pozostałych 26 cech, czy jakiekolwiek niedociągnięcia – to nie jest problem. Z biegiem czasu te cechy zamanifestują się.

Masz więc entuzjazm aby służyć Krsnie i sam dla siebie wiesz, że twoim pragnieniem jest podporządkowanie się Krsnie. Myślę więc, że nie powinieneś tracić wiary w to. Może mógłbyś w jakiś sposób przekazać tej osobie, która myśli, że to … cokolwiek może jej się wydawać, że w tym co robisz jest coś więcej niż to co widać na zewnątrz. Coś do dodania? [do Radhanathy Swamiego].

Może możnaby przesunąć tą … przeszkodę [przesuwając mikrofon].

Śrila Radhanatha Swami: Czy mogę zadać Ci jedno pytanie?

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Nie [śmiech].

Śrila Radhanatha Swami: Może będziesz kontynuował? Podoba mi się Twoja odpowiedź.

Bhakta 1: Nie wszystko zrozumiałem.

Śrila Radhanatha Swami: Nie zrozumiałeś?

Bhakta 1: To chyba moja wina…

Śrila Radhanatha Swami: Haribol. To chyba też przyczyna twojego pytania. [śmiech].

Nasz entuzjazm do służby oddania będzie testowany na wiele sposobów, ale musimy pozostać entuzjastycznymi. Ale jednocześnie kiedy jakiś bhakta twierdzi, że twój entuzjazm spowodowany jest bardziej twoimi egoistycznymi pobudkami niż służbą dla Krsny – czy o to ci chodzi?

Bhakta 1: Tak.

Śrila Radhanatha Swami: Radziłbym ci abyś potraktował słowa tego bhakty jako wiadomość pochodzącą od Krsny i był bardziej pokorny. Ale powinieneś też być bardziej entuzjastyczny. Nie powinniśmy wyrzekać się czegoś w sztuczny sposób, ponieważ entuzjastyczna służba jest lekarstwem leczącym fałszywe ego. Jeśli ktoś oskarża cię o służbę na platformie ego …

Tak naprawdę, zawsze jest jakieś ego w twojej służbie, mojej służbie, czy kogokolwiek innego. Chyba że jesteś całkowicie czystym paramahamsą. Zawsze jest jakieś ego i zawsze powinniśmy starać się robić postęp przez stanie się bardziej pokornym, wolnym od ego. Ale entuzjastyczna służba jest lekarstwem. Jeśłi z powodu czyichś narzekań porzucamy ten entuzjazm do służenia, nie ma szans abyśmy kiedykolwiek pokonali nasze wady. Musimy być więc bardziej entuzjastyczni i nigdy pod żadnym pozorem nie porzucać służby, jeśli mamy błogosławieństwa wielkich dusz.

Ale równocześnie powinniśmy zawsze być bardzo wdzięczni każdemu kto próbuje poprawić jakość naszej służby – ponieważ wszyscy pragniemy uznania, gloryfikacji i prestiżu za to, co robimy. A zasadą nauk Caitanyi Mahaprabhu jest:

trnad api sunicena
taror api sahisnuna
amanina manadena
kirtaniyah sada harih

Być pokornym jak słoma na ulicy, tolerancyjnym jak drzewo, zawsze gotowym do ofiarowania pełnego szacunku innym, nieoczekując szacunku w zamian. Więc jeśli ktoś z nas w ten sposób oskarża powinniśmy przyjąć pokorną postawę i powiedzieć: “Tak, dziękuję ci prabhu. Próbujesz poprawić jakość mojej służby oddania. Proszę módl się za mnie” i kontynuować swoją służbę oddania. A Krsna pomoże. Czy to odpowiada na twoje pytanie? Rozumiesz?

Bhakta 1: Tak, dziękuję. Nie ma problemu. Bardzo dziękuję Maharaja.

Śrila Radhanatha Swami: Nie mówię tylko do ciebie. Mówię do siebie i do wszystkich, ale w tym również do ciebie [śmiech].

Bhakta 2: … w instrukcjach Śrila Rupy Gosvamiego, sunyabhilasita śunyam, opisuje on czystą służbę oddania. Zastanawiam się kiedy na początkowych etapach służby oddania łatwiej być entuzjastycznym. Jeśli coś robisz… [niewyraźnie]… robisz cokolwiek z czystym oddaniem, cokolwiek trzeba zrobić, robisz to z entuzjazmem. Na początku to może być bardzo trudne. Czy zatem lepiej jest robić coś do czego w bardziej naturalny sposób czujemy entuzjazm, czy zmagać się z czymś, co przekracza nasze możliwości? A może robić coś stopniowo [niewyraźnie]… to oczyści nas tak, że będziemy w stanie robić rzeczy, do których byliśmy mniej zainspirowani w poprzednich warunkach?

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Twoja kolei…

Śrila Radhanatha Swami: [śmieje się] Nie będę w stanie odpowiedzieć, nie słuchałem zbyt uważnie. [śmiech] Ale i tak spróbuję.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Jestem pewien, że zrobisz to dobrze.

Śrila Radhanatha Swami: Powinieneś intonować Hare Krsna i być szczęśliwym [śmiech]. Są różne poziomy podporządkowania. Robienie tego co chcemy, kiedy chcemy i jak chcemy dla Krsny jest z pewnością świadomością Krsny, ale na bardzo niskim poziomie. Działając w ten sposób robimy zaledwie minimalny postęp. Podporządkowanie Krsnie oznacza przedkładanie tego co chce Krsna ponad wszystko inne. Bhagavad-gita została wypowiedziana z tej platformy. Arjuna był skłonny porzucić walkę, odejść i żyć w spokoju intonując hari-nama gdzieś indziej. A Krsna powiedział mu: “Moim pragnieniem jest abyś walczył w tej wojnie. A teraz zrób jak uważasz.” I doskonałością Arjuny jest to, że chciał odłożyć na bok swoją własną koncepcję i przyjąć pragnienie Krsny jako swój sposób na życie. To jest podporządkowanie. Lepiej więc robić co chcemy, kiedy chcemy, jak chcemy i z kim chcemy, niż opuścić świadomość Krsny, jeśli oczywiście jesteśmy w stanie robić to dla Krsny. Nigdy nie powinno się nikogo do tego zniechęcać. To poziom na jakim on sam chce być. Ale jeśli chodzi o tych, którzy są rzeczywiście poważni odnośnie świadomości Krsny, chcemy ich nauczać aby doszli do wyższego etapu. I moją radą w tej kwestii dla szczerego bhakty jest: Są wielbiciele pod których kontrolą pracujemy, powinniśmy mieć jakieś duchowe przewodnictwo. Możemy przedstawić tym osobom swoje koncepcję i zapytać: “To płynie z mojego sera, to moje pragnienie, to co chciałbym robić. A teraz powiedz mi jak mogę najlepiej służyć.” To jest wyższa platforma, to bardziej zadowala Krsnę. A potem trzeba to zrobić.

Teraz Krsna Ksetra Prabhu poda nam techniczne zrozumienie tego pytania.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Intonuj Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare, Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare.

Śrila Radhanatha Swami: Haribol. To były Twoje własne słowa. Przy ostatnim pytaniu powiedziałeś, że będziesz dawał techniczne…

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Nie. Hmm. Cóż. Jedna rzecz przychodzi mi do głowy.

Twoje pytanie wskazuje, że pojawia się niepewność, że nie potrafię zrobić tego o co mnie proszą. Czy może tak być?

Bhakta 2: Zdarza się… Tak jak Arjuna. To znaczy Arjuna jest wielkim wojownikiem. Nie poproszono go o coś, czego nie był w stanie zrobić.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: … czego nie był w stanie zrobić. Właśnie dokładnie o to mi chodzi. Jeśli rzeczywiście mamy wiarę w Krsnę i guru, powinniśmy być przekonani, że “poproszono mnie o zrobienie czegoś, co tak naprawdę mogę zrobić, chociaż mogę nie wiedzieć jak.” Wydaje mi się, że w pewien sposób jest to powiązane z przykładem Bhakti Tirthy Swamiego, jaki podałem.

Możesz się znaleźć w jakiejś sytuacji, nie masz pojęcia co tak naprawdę tam robisz, ale masz rodzaj misji, czy służby, coś o co cię poproszono. Więc w porządku: Krsna mnie tu umieścił, sprawdzę więc co mogę zrobić.

Okazuje się, że jest to częścią tej recepty jaką daje nam Rupa Goswami ( teraz wchodzę w techniczne szczegóły ). To utsahan niścayat thairyat – to przekonanie.

Jednym z aspektów przekonania jest myślenie, że poprzez zaangażowanie w służbę oddania osiągnę świadomość Krsny. To jeśli chodzi o przekonanie na większą skalę. Ale jest też szybciej osiągalny aspekt: “Krsna chce abym wykonał tę służbę. W porządku. Chcę zrobić co w mojej mocy. Może miałbym większą ochotę, czy umiejętności żeby robić coś innego. Według własnej oceny mogę nie mieć żadnych zdolności do tego, o co mnie poproszono. Mimo to w porządku, spróbuję.” To jest inny, bardzo ważny aspekt przekonania.

Bhakta 3: … [niewyraźnie] Śrila Prabhupada … [niewyraźnie] wielu uczniów w listach. Są listy, w których Śrila Prabhupada karci niektórych swych reprezentantów za zbyt ostre [niewyraźnie] względem innych. Czy wskazuje to na to, że jest pewien element… [?] bycia podporządkowanym entuzjazmowi [niewyraźnie]? Innymi słowy [niewyraźnie]…jak autorytet zamiast [?]. Ponieważ mówisz, że Krsna chce żebyśmy byli entuzjastyczni. Moje pytanie brzmi: Czy poza tym entuzjazmem… [niewyraźnie]?

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Czy w tym przykładzie, który podałeś Prabhupada karci zarządzających bhaktów, którzy karcili młodszych wielbicieli? * Nie jestem całkowicie pewien.

Bhakta 3: Rozumiem, że jeśli entuzjazm młodszego bhakty jest podtrzymywany, nie będzie on niepokojony przez żadne trudności w jakich może się znaleźć, ale będzie je widział jako aranżacje Krsny. W takim razie może Śrila Prabhupada ganił zarządzających za złe używanie jego autorytetu.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Tak. I z pewnością widział to w doskonały sposób. Widział, że są młodzi bhaktowie, którzy są entuzjastyczni, ale ich płomień służby oddani, świadomości Krsny, jest bardzo mały i dlatego musi być ostrożnie rozniecany. Widział też, że niektórzy bhaktowie, może nie z powodu złośliwości, ale ich własnej niedojrzałość, chcą zgasić ten mały płomień, tę iskierkę. Więc Śrila Prabhupada powstrzymywał ich od tego. Nietrudno to zrozumieć. Wciąż nie jestem do końca pewien o co pytasz, czy młodszy bhakta jest uważany za zbyt mało entuzjastycznego?

Bhakta 3: Tak. Czy to tylko kwestia samego entuzjazmu?

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Aha. Chodzi nie tylko o jego entuzjazm, ale również o jego pozycję jako początkującego w służbie oddania i dlatego nie oczekuje się, że poradzi sobie z nadmiernym karceniem. Jakiś komentarz?

Śrila Radhanatha Swami: Jakieś inne pytania? Tak.

Hinduski Gość: Maharaja: Hare Krsna; Hare Krsna, Krsna Ksetra Prabhu. Moje pytanie jest chyba dość skomplikowane…[niewyraźnie]. Chcę po prostu służyć jak sługa sługi sługi [niewyraźnie], ale [niewyraźnie] prawidłowe… Towarzysze Radharani służą Krsnie, odbierają mniejszą przyjemność niż ci słudzy, którzy pomagają Radharani w Jej służbie dla Krsny. To są gopi i manjari. One albo otrzymują Jej własną miłość bezpośrednio od Krsny, w większym stopniu niż towarzysze Krsny. Więc czy na mojej pozycji naturalnym będzie służenie sługom, którzy służą tylko guru, czy uczniom Śrila Prabhupada, czy też poszukiwanie mistrza duchowego i otrzymanie inicjacji? [niewyraźnie] na to?

Śrila Radhanatha Swami: Zaraz zabrzmi koncha [koncha brzmi, śmiech] odpowiem więc bardzo szybko. Bycie sługą sługi sługi oznacza przekazywanie instrukcji z mistrza na mistrza mistrza. A co to za instrukcję? Podporządkować się i przyjąć śluby od odpowiedniego mistrza duchowego. Musimy zrozumieć, że służba oznacza pokorne słuchanie i stosowanie tych instrukcji w życiu. Inną ważną instrukcją jest intonowanie Świętych Imion Pana. Czy zrobimy teraz kirtan?

Bhaktowie: Tak, haribol!

DZIEŃ DRUGI

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Hare Krsna. Rozumiem, że mamy kontynuować dyskusję z wczorajszego wieczoru, prawda? Entuzjazm i determinacja w świadomości Krsny. Niestety nie ma już z nami Jego Świątobliwości Radhanathy Swamiego, który jest wcieleniem entuzjazmu i determinacji i od którego możemy uczyć się tych cech.

Możemy przeczytać fragmenty słów Śrila Prabhupada ponieważ, jak wspomniałem wczoraj, istnieją pewne fragmenty na ten temat w wypowiedziach i pismach Śrila Prabhupada. Mam ich tu całkiem sporo. Może od tego zaczniemy. Myślałem też, że możemy poprowadzić coś co będzie wyglądać bardziej jak dyskusja, a nie wykład. Czasami bhaktowie mówią – zazwyczaj w kontekście zarządzania, ale można to również przeprowadzić w związku z kulturą duchową – o burzy mózgów, dzięki której możemy podzielić się naszymi pomysłami na to jak stać się bardziej entuzjastycznym. To inny pomysł. Zobaczmy więc co tu mamy.

OK., zacznijmy od tego co Śrila Prabhupada powiedział o dobie samym. Radhanatha Swami powiedział wczoraj jak wspaniałym przykładem entuzjazmu i determinacji był Śrila Prabhupada: Przekraczał wszelkie przeszkody. Jest to rodzaj definicji entuzjazmu – że ktoś trwa przy swoim pomimo trudności. Chyba nikt z nas nie miałby kłopotu z dostrzeżeniem tych różnych trudności, tak mentalnych jak i fizycznych.

Jest mnóstwo przeszkód w służbie oddania. Ale Śrila Prabhupada tak wspaniale pokazał jak wszystkie te przeszkody mogą być pokonane przez determinację i entuzjazm. Prabhupada mówi o sobie:

“Powinno się zachęcać ludzi. Utsaha. Utsaha. Utsaha jest częścią bhakti. Najpierw jest utsaha. Tak jak ten chłopak – nie przyszedł tutaj, nie ma więc utsaha, entuzjazmu. Powinno się go zachęcić. Podstawą służby oddania jest utsaha. Gdyby nie było utsaha, jak siedemdziesięcioletni człowiek, nie mając żadnych perspektyw, mógłby przyjechać z Vrindavan do tak odległego miejsca jak Nowy Jork? Jedyna platforma na jakiej to możliwe to utsaha. Utsaha jest więc bardzo ważną cechą. To znaczy, że powinno się zachęcać do życia duchowego. Utsahan niścayat dhairyad tat-tat-karma-pravartanat..” [rozmowa w aśramie, Mayapur, 27 luty 1977].

Prabhupada opisuje Nowy Jork jako miejsce odległe od Vrindavan Obecnie nie uważamy innych miast za odległe. Wsiadamy do samolotu, lecimy przez kilka godzin i już jesteśmy na miejscu. Teraz tonic wielkiego. Ale kiedyś to było coś wielkiego. Teraz można by porównać to do lotu na inną planetę. Zwłaszcza z duchowego punku widzenia odległość między Vrindavan a Nowym Jorkiem jest duża. Bardzo duża. Ilu z was było we Vrindavan? Tak, więc ci z was, którzy tam byli wiedzą, że to daleko od Nowego Jorku, czy Londynu.

Prabhupada w podeszłym wieku przebył tę odległość. A to czego dokonał na pewno przekroczyło oczekiwania kogokolwiek. Prabhupada mówi, że początkiem jest utsaha, entuzjazm, który, jak wspomniałem wczoraj, znaczy również “stałość” i “odwaga”.

Życie duchowe wymaga sporo odwagi, czyż nie? Wszyscy w koło myślą “O, co on wyprawia?” Ha-ha – członkowie rodziny, przyjaciele. Wielu z nas doświadczyło tego, że kiedy podejmujemy życie duchowe wszystkie związki zmieniają się. Przyjaciele w pewnym sensie znikają; możliwe że również znikają członkowie rodziny. To wymaga odwagi. Dla wielu osób taka sytuacja w życiu jest niewyobrażalna. To ostatnie rzecz przez jaką byliby w stanie przejść. Celem życia jest otoczenie się przyjaciółmi, rodziną, towarzyszami… Podjęcie życia duchowego nie musi oznaczać utraty rodziny, czy przyjaciół, ale jednak często tak to wygląda, zwłaszcza na Zachodzie. Życie duchowe wymaga odwagi również dlatego, że nie dążymy do czegoś materialnego. Trzeba mieć odwagę aby dążyć do czegoś, czego rezultatu nikt nie jest w stanie do końca przewidzieć, prawda? Można by to nazwać rodzajem hazardu. Okazuje się jednak, że to najlepszy hazard. Jeśli to hazard, to jest to najpewniejsza forma hazardu, ponieważ – o czym rozmawia Krsna z Arjuną w Bhagavad-gicie? Arjuna mówi: “A co jeśli stracę wszystko? Nic mi nie zostanie. Wszystkie wysiłki, zaangażowanie najlepszych lat mojego życia i co z tego będę miał? Może nic.” Krsna mówi: “Nie martw się. Coś zyskasz. Nic nie stracisz. Zyskasz. Jeśli nie zdobędziesz całego rezultatu w tym życiu, otrzymasz jego część i masz zapewniony postęp od tego punktu.”

“Cóż, Ok.” – Możemy powiedzieć – “Napisano to w książce, którą przyjmujemy za wedyjski autorytet i podążamy za nim z wiarą. Ale czy podążamy ze ślepą wiarą?” Nie, ślepa wiara oznacza… to jest hazard. Ale my podążamy za autorytetem pism opierając się na inteligentnym zrozumieniu, że tak na prawdę każda czynność opiera się na wierze, więc Bhagavad-gita jest najrozsądniejszą, wybraną z największą inteligencją, podstawą naszej wiary. Mimo to, wymaga to odwagi. A odwaga, (jak już prawie powiedziałem) zachęta – okazuje się, że te dwa słowa są powiązane: odwaga i zachęta (courage i encouragement – przyp. tłum.). Poza odwagą potrzebujemy też dodania tej odwagi, zachęty. Krsna zachęca nas na każdym kroku. Jeśli odczytamy słowa Krsny do Arjuny w ten sposób, jeśli w słowach Krsny do Arjuny będziemy szukać zachęty dostrzeżemy, że Krsna stale to robi. Stale zachęca Arjunę. Nawet kiedy mówi (właśnie o tym myślałem) do Arjuny:

manusyanam sahasresu
kaocit yatati siddhaye
yatatam api siddhanam
kaocin mam vetti tattvatah
[Bg. 7.3]

Co to znaczy?

Bhaktowie: [niewyraźnie]

Śrila Krsna Ksetra Dasa: … można szukać doskonałości. Ha, praca zespołowa. Tak. Można potraktować to stwierdzenie jako bardzo zniechęcające. Prawda? “Spośród tysięcy ludzi jeden może poszukuje doskonałości.” OK. Może mieszczę się w tej kategorii. Ale spośród tysięcy tych, którzy poszukują doskonałości może jeden ją osiąga. Uh-oh. Ale tak naprawdę to stwierdzenie ma być zachęceniem. Łatwo to dostrzec zwłaszcza w pierwszej części. Oto my, nauczający świadomości Krsny, czasami może trochę zniechęceni myślimy: “Cóż, tak dużo wysiłku wkładamy w nauczanie, tyle robimy, rozprowadzamy tak wiele książek… gdzie są te tysiące bhaktów pchających się do naszych drzwi?” Czyż tak nie jest? Krsna już nam powiedział: “Nie oczekujcie tego.” On już powiedział: “Spośród tysięcy…” Kiedy mówi manusyanam sahasresu: spośród sahasra, tysięcy; to może oznaczać setki tysięcy, czy miliony, ponieważ następnym słowem w sanskrycie jest koti, co oznacza “dziesięć milionów.” Mówi więc: “Spośród tysięcy, setek tysięcy, czy nawet spośród milionów ludzi, jeden może dąży do doskonałości”. Oznacza to, że nie powinniśmy się zniechęcać. Krsna już przewidział: nie będzie zbyt wiele osób, które, tak jak my staramy się zrobić -poważnie i ze świadomą determinacją – podejmą życie duchowe.

Można to też odczytać inaczej: Spośród tysięcy ktoś dąży do doskonałości. Aha! Jestem jednym z nich! Wspaniale! Dzięki łasce Krsny jestem pośród tych ludzi, jak cudownie. W taki czy inny sposób, dzięki łasce Krsny, dostałem tę szansę. Następny kawałek może być cięższy. Yatatam api siddhanam kaścin mam vetti tatvatah: spośród tak wielu siddha, spośród tak wielu tych, którzy osiągnęli siddha, doskonałości, mało kto zna Mnie naprawdę. Kim są ci siddha? Gdzie oni są? Gdzie są te doskonałe dusze, które nie osiągnęły, czy nie zrozumiały Krsny naprawdę, spośród których tylko jednemu to się udało? Siddha może oznaczać różne kategorie. Prabhupada wyjaśnia, że są różne rodzaje zaawansowania, włączając w to karmę, jnanę i yogę. Karmi, ktoś kto rzeczywiście jest karmim, a nie vikamim (jak większość Brytyjczyków), ale karmi – ktoś kto zna zasadę postępu duchowego, zna ogólnie właściwy kierunek, czyli prowadzi pobożne życie, zaliczany jest czasami do transcendentalistów, tych, którzy mogą osiągnąć pewien rodzaj siddhi, pewien rodzaj doskonałości. Podobnie jnani i yogini.

Więc spośród tych, którzy dążą do doskonałości zaledwie jeden zna Mnie (Krsnę) naprawdę. Możemy być więc szczęśliwi, cieszyć się, że w jakiś sposób dzięki łasce Krsny mamy tę możliwość zrozumienia Krsny tattvatah, takiego jakim On jest. Manusyanam… Nawet w takim stwierdzeniu Krsna zachęca Arjunę, a przez to również nas. Dodaje nam entuzjazmu. Wszelkimi sposobami próbuje – tak jak wszelkimi sposobami próbuje przekonać Arjunę do wypełniania swojej służby – zachęcić nas. “Dalej, dalej, dalej, dalej, dalej… Próbuj dalej, próbuj dalej. Wiem, że to ciężkie, wiem, że to trudne, ale próbuj dalej.” Krsna jest zawsze z nami. Jest w sercu. Mówi tak z powodu współczucia. Jest tu w sanskrycie słowo anukampa – tesam evanukampartham. Anukampa; kampa oznacza dosłownie “drżenie”. Może to być drżenie z powodu ekstazy każdego ranka śpiewamy romanca kampa śru-taranga bhajo. O czym mówią te słowa?

Bhakta: Łzy płynące z oczu, jeżące się włosy…

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Tak. A dlaczego? O czym mówi ta pieśń?

Bhakta: Mistrz dduchowy jest zawsze zaangażowany w ruch sankirtana Pana Caitanyi Mahaprabhu.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Tak. Mahaprabhoh kirtana-nrtya-gita. Większość bhaktów śpiewa: Mahaprabhoh kirtana – NITYA – gita. To jest w porządku, ponieważ to śpiewanie jest również wieczne, ale tak naprawdę jest tam słowo nrtya, które oznacza “taniec” – mistrz duchowy zawsze zaangażowany jest w kirtan tańcząc i śpiewając w ekstazie. Mahaprabhoh: “w kirtanie Mahaprabhu”. Mahaprabhoh to dopełniacz. Mahaprabhoh kirtana-nrtya-gita-vaditra-madyan – w środku takiego kirtanu, romanca… Aśru, pojawia się taranga aśru.

Przed chwilą rozmawiałem z Jadad-caksu Prabhu z Wenezueli. Opowiadał mi o tym jak Śrila Prabhupada był w świątyni w Wenezueli. Właśnie zainstalowano bóstwo Gaura-Nitai i Prabhupada chciał nauczyć bhaktów pieśni parama karuna pahu dui-jana nitai gauracandra. Do szedł do słów parama karuna. Chciał żeby bhaktowie… nie było żadnych instrumentów, po prostu intonował, a oni mieli powtarzać. Powiedział parama karuna i wtedy ogarnęła go ekstaza i milczał przez dwie, trzy czy cztery minuty. Bhaktowie byli zadziwieni. Prabhupada nie był w stanie kontynuować. Parama karuna… był po prostu pełen uznania dla łaski Pana Caitanyi.

W każdym razie kampa znaczy “drżenie”; anukampa oznacza “współczucie”. Oznacza to więc coś w rodzaju: “drżenie razem z …” czy “współodczuwanie”. Ponieważ Krsna jest w naszych sercach, bardziej niż ktokolwiek inny odczuwa razem z nami. Myślę, że bardzo ważne jest żebyśmy o tym pamiętali kiedy czasem brakuje nam entuzjazmu. I może czujemy się trochę znudzeni, bo przecież materialna energia czasami biberze górę… Wtedy pierwsza rzecz jaką musimy zrobić to zauważyć: “OK., jestem zniechęcony – i co z tego? To niekoniecznie… to nie grzech.” Ha-ha. Możemy przyznać się przed sobą: “OK., czuję się zniechęcony, prawda?” A wtedy, w tym właśnie momencie, zamiast pogrążać się w tym zniechęceniu: “O, jestem taki zniechęcony, taki nieszczęśliwy, taki sfrustrowany, taki…” – zamiast tonąć w tym, zaśmiecać siebie samego takim zniechęceniem, można wyjść od czegoś innego: “OK., pojawiło się zniechęcenie. I co teraz? Jak się z niego wydostać?” I wtedy trzeba zacząć słuchać zachęcających słów Krsny.

Może byliśmy na sankirtanie, rozprowadzaliśmy książki, ludzie bardzo nas zniechęcili mówiąc: “Nie, dziękuję”, “Nie mam czasu”, “Wynoś się! Co ty wyprawiasz? ” , Czy cokolwiek innego… Zniechęcenie. Wtedy musimy posłuchać słów zachęty. Krsna zawsze jest gotów dać nam taką możliwość. ? Zawsze gotów. Czy to w formie książek, czy w naszym sercu, kiedy Go słuchamy. Próbujcie po prostu modlić się do Krsny: “Mój drogi Panie, proszę pozwól abym znowu stał się entuzjastyczny w służbie dla ciebie. Pozwól ponownie odsłonić moją odwagę.”

Zobaczmy… Tak, zróbmy tak: nie będę ciągle mówił, zróbmy coś w rodzaju seminarium, tzn. Kiedy ktoś ma coś do powiedzenia, albo jakieś pytania – mówcie od razu zamiast czekać do końca wykładu. Czujcie się swobodnie Jeśli nie, przeczytam jeszcze coś.

To jest fragment z 15 rozdziału “Nauk Pana Kapili”. Na marginesie zanotowałem, że Prabhupada mówi tu o przeciwieństwie utsaha. Nie pamiętam kontekstu, spróbujmy:

Chociaż Krsna jest najstarszym ze wszystkich, zawsze pozostaje młodym, nastoletnim chłopcem. Nigdy nie sprawia wrażenia starszego niż dwadzieścia lat. Słowa Krsny są absolutne, tak jak jego forma, cechy i czynności. Są zawsze świeże i nowe. Gdyby tak nie było, jak bhaktowie mogliby gloryfikować je dzień po dniu z coraz większym entuzjazmem? Im więcej ktoś gloryfikuje Krsnę tym bardziej entuzjastyczny staje się w tym gloryfikowaniu. Takie jest znaczenie tego, co duchowe. W tym materialnym świecie, jeśli powtórzymy coś raz, dwa razy, trzy albo cztery razy, ostatecznie staje się to pospolite i nieprzyjemne. Jednak tą maha-mantrę Hare Kryszna można intonować 24 godziny na dobę, czując się wciąż świeżym i będąc pełnym entuzjazmu. Nie jest to materialny dźwięk jak dźwięki słyszane w radiu. To dźwięk duchowy pochodzący ze świata duchowego.”

Możemy zapytać: ” Wiele razy Prabhupada mówi, że możemy intonować Hare Kryszna 24 godziny na dobę”. A czasami mawiał: “moi uczniowie są zaangażowani w służbę oddania 24 godziny na dobę”. Patrzymy na siebie samych i myślimy: “Byłoby wspaniale, ale… hm…Niezupełnie jestem zaangażowany przez 24 godziny na dobę. Intonować 24 godziny na dobę, cóż… ha-ha… hm… chciałbym!” Jednak Prabhupada zachęca nas, mówi, że to jest coś, do czego można dążyć. Może się to wydawać niemożliwe, ale mamy tu przykład – samego Śrila Prabhupada. Kto wątpi, że był on zaangażowany 24 godziny na dobę?

W pewnym sensie my, dedykując nasze życie świadomości Kryszny, też jesteśmy zaangażowani przez 24 godziny na dobę. W porządku, może spędzamy 6 godzin dziennie na sen, ale to jest sen dla Kryszny, czyż nie? Ha-ha, ah… Możemy myśleć: “Mój drogi Panie, pozwól mi trochę odpocząć, żeby moje ciało znowu nabrało sił i żebym mógł ci służyć” W ten sposób wypoczynek staje się rodzajem służby. Ale jeśli odpoczywamy cały dzień to nie jest służba. No, chyba że jesteśmy chorzy, tak też się czasami zdarza – wtedy musimy, cóż można zrobić?

Czasami bhaktom pomaga coś innego. Myślą: “OK, życie płynie dalej… jestem zaangażowany w służbę oddania.” Ale czasami umysł może nieco zboczyć w kierunku życia materialnego – można wtedy rzucić sobie wyzwanie; dziś rano już trochę o tym mówiliśmy, można rzucić sobie wyzwanie, można zadać sobie pytania: “Drogi panie, czy droga pani, co masz nadzieję osiągnąć z tym materialnych dążeń, o których tyle rozmyślasz?” Poprzez takie “dochodzenie” trzeba dojść do odpowiedzi: “Cóż, cóż… myślałem… no wiesz… myślałem…”, wtedy inteligencja mówi: “Ach naprawdę?” Ha, i bardzo szybko zdacie sobie sprawę, że to co myśleliście, że może być miłe w życiu materialnym, jest tak naprawdę kolejną formą pospolitego i nieprzyjemnego życia materialnego. Jak brzmi ten werset ze Śrimad Bhagavatam? Punah punaś carvita – carvananam. Że stale przeżuwamy – żujemy, żujemy, żujemy, żujemy, żujemy, żujemy, żujemy – “O! Bardzo ciekawe”. Żujemy, żujemy, żujemy – “Nie, to nie jest ciekawe”. Życie materialne nie jest ekscytujące. Wydaje się być ekscytujące z powodu szerzonej propagandy, że tak jest. Billboardy, reklamy, świecące wystawy sklepowe, różne formy materialnej kultury – wszystkie próbują głosić: “Oh, spójrz jakie to fascynujące!” Prabhupada przypomina nam: to pospolite, to przeżuwanie przeżutego, nie ma w tym nic fascynującego

W ten sposób możemy rzucić wyzwanie: “mój drogi umyśle” – modlitwa do umysłu. Modlitwa do umysłu może przyjąć formę pytań: “Mój drogi umyśle, co chcesz osiągnąć? Myślisz, że dokąd zaprowadzi cię ta myśl? Dokąd zmierzasz zachęcany przez pożądanie, złość, chciwość, szaleństwo, iluzję i zazdrość?” I w ten naturalny sposób, kiedy ktoś zada sobie to pytanie, na pewno przyjdzie odpowiedź, ponieważ została rozbudzona inteligencja: “Cóż, no wiesz… tak naprawdę… muszę przyznać, że masz rację. Nie ma w tym nic czego mógłbym chcieć. OK, wracam z powrotem na moją ścieżkę.”

I o tym Krsna mówi w Bhagavad-gicie: śanaih śanair uparamet [Bg 6.25.] – Stopniowo, stopniowo umysł przestawia się z powrotem W Bhagavatam w 11 canto jest podany przykład tresowania konia. Czy są tu jacyś treserzy koni? Treserzy krów, tzn. Treserzy wołów? Ty tresujesz woły? Aha, więc chyba masz jakieś doświadczenie, że nie można od samego początku żądać całkowitego posłuszeństwa, prawda? Musisz dać im polecenie i stopniowo, stopniowo nakłaniać je dobrym słowem do wykonania go ciągle je powtarzając. Podobnie chyba jest z końmi; nie jestem pewien, ale tak mi się wydaje. Nie jestem trenerem koni. Taki proces przyjmuje się również w przypadku umysłu.

Stopniowo, stopniowo nakłaniamy umysł, a jednym ze sposobów jest zadawanie mu pytań. Umysł ma tendencję do paplania i trajkotania… gderania Cały czas papla – blebleblebleble. Inteligencja może zostać rozbudzona i zapytać: “Mój drogi umyśle? Dokąd zmierzasz?” A umysł musi odpowiedzieć: “Oh, ah… tak naprawdę, cóż, no wiesz, w pewnym sensie właśnie szedłem do sklepu za rogiem…”, czy coś innego. Wtedy można kontynuować pytanie: Więc co osiągasz przez to, czy przez tamto. Cóż, tak naprawdę nic nie osiągam. W takim razie powróćmy do służby oddania. Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare, Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare. I ostatecznie możemy dojść do platformy służenia przez 24 godziny na dobę. Jak myślicie? Możliwe? Nie? Ha, tak…? może?!? [śmiech]

Ok., mamy tu krótki komentarz odnośnie entuzjazmu w nauczaniu z drugiego canto Śrimad Bhagavatam:

“Korzystnym warunkiem do spełniania służby oddania jest entuzjazm w służeniu Panu. Pan w Swojej formie Śri Caitanyi Mahaprabhu chciał, żeby kult służby oddania dla Pana był nauczany na całym świecie, w każdym zakątku i dla tego obowiązkiem czystego wielbiciela jest wykonywanie tego polecenia na ile to tylko możliwe Każdy bhakta powinien być bardzo entuzjastyczny nie tylko w wykonywaniu codziennych rytuałów służby oddania, ale również w podejmowaniu prób pokojowego nauczania tego kultu podążając w ślady Pana Caitanyi. Jeśli wydaje się, że jego wysiłki nie odnoszą sukcesu, nie powinien zniechęcać się do wypełniania swoich obowiązków. Sukces czy porażka nie mają żadnego znaczenia dla czystego wielbiciela, ponieważ jest on żołnierzem na polu walki. Nauczanie kultu służby oddania jest jak wypowiedzenie wojny materialistycznemu życiu”. [Bhag. 2.8.21. – znaczenie].

“SUKCES CZY PORAŻKA NIE MAJĄ ŻADNEGO ZNACZENIA.” Dla tych (to również miła wiadomość), którzy w pełni zaangażowani są w świątyni to wspaniałe – zwłaszcza nasi pujari, niewidoczni bohaterowie ołtarza, kontynuujący służbę dzień po dniu, służbę, której nie gloryfikuje się tak jak nauczanie. Ale ci, którzy są w świątyni mogą myśleć: “jak mogę się angażować w nauczanie? Może nauczać gości, którzy przychodzą do naszej świątyni, a może wymknąć się na kilka godzin raz w tygodniu i rozprowadzać książki, a może prowadzić program – spotykać się z ludźmi, odwiedzać ich. Co zrobić żeby nauczać świadomości Krsny? W porządku, wykonuję swoją służbę, wykonuję to, co Prabhupada nazywa “codziennymi rytuałami”, ale co z nauczaniem? Tylu bhaktów doświadcza tego, że kiedy nauczają stają się entuzjastyczni, czyż nie? Doświadczyliście tego? Tak, nie, czasami… ha – ha. Tak, praktycznie zawsze kiedy nauczasz czujesz “Tak, robię to dla Pana Caitanyi, dla mojego mistrza duchowego, dla bhaktów; daję siebie samego”. I przychodzi entuzjazm. Teraz chciałbym usłyszeć coś od was. Jakie macie realizacje odnośnie tego jak być entuzjastycznym i przezwyciężyć zniechęcenie?

Bhakta: [niewyraźnie]

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Aha. Cóż, po pierwsze sam fakt, że jesteś w stanie sam sobie zadać takie pytania wskazuje, że masz pewną wiarę, inną niż wiara w życie materialne. Gdyby nie było tej wiary, nie miałbyś nawet takich pytań i nie rzucałbyś wyzwania samemu sobie. Brak takich pytań i wyzwań to standardowy sposób myślenia większości ludzi. Większość z nich nie bierze w ogóle pod uwagę możliwości życia duchowego, prawda? Fakt, że pojawiają się takie pytania znaczy, że jest wiara – to jest początek.

Chcę usłyszeć od was coś więcej. Czy ktoś może odpowiedzieć na ten punkt, jaka jest relacja wiary do pytania siebie samego o życie materialne?

Bhakta: [niewyraźnie]

Śrila Krsna Ksetra Dasa: On pyta jaka jest relacja pomiędzy wiarą a… wyjaśniałem, że jednym ze sposobów odzyskania entuzjazmu do życia duchowego jest rzucanie sobie wyzwania, kiedy stwierdzamy, że… że umysł wędruje w kierunku życia materialnego, zadowalania zmysłów. On pyta jaka jest relacja pomiędzy tym a wiarą?

Bhakta: [niewyraźnie]

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Doświadczenie niedoli jaką niesie życie materialne, tak… Coś jeszcze? Śrinivasa?

Bhakta: [niewyraźnie]

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Sprawdzianem potrawy jest jej smak? Tak.

Bhakta: Tak. Jest głodny [niewyraźnie] jedzenie. Jedzenie kiedy głód znika. Więc kiedy ktoś robi posęp duchowy, będzie wiedział….

Bhakta: Kiedy mówiłeś o zniechęceniu.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Tak.

Bhakta: … po prostu zawsze myślimy, mam na myśli to… setki i tysiące razy… zachęcani, a mimo to zniechęceni. Więc, … związku z tym zniechęceniem…

Śrila Krsna Ksetra Dasa: … jak w tym momencie odzyskać wiarę… uaktywnić ją.

Bhakta: Tak, albo można pomóc …

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Hmm, tak, … jakieś przemyślenia? Tak.

Bhakta: Kiedykolwiek przychodzą trudności, czy zniechęcam się… trzeba intensywniej przyjąć schronienie tego procesu – to najlepsze lekarstwo Więcej słuchać… zmusić się żeby włączyć wykład… albo… spróbować… ale zazwyczaj… zmuszanie się, kiedy…

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Tak, Radhanatha Swami mówił o tym wczoraj wieczorem; cytował Prabhupada. Ktoś zapytał jak być entuzjastycznym, a on powiedział “Działaj w entuzjastyczny sposób.” A to dlatego, że entuzjazm jest naturą duszy… zostało to bardzo dobrze wytłumaczone; nie wiem, chyba pochodziło to od Viśvanathy Cakravartiego Thakura.

Prahladananda Swami wyjaśniał jak te trzy czynniki – entuzjazm, przekonanie i cierpliwość – są trzema cechami duszy, które są równoległe do sat, cit, ananda, ale w odwrotnej kolejności. Ananda to natura duszy pod postacią pełni szczęścia. Dlatego dusza z natury jest entuzjastyczna. Podobnie jest ona pełna wiedzy, dlatego jest w pełni przekonana. Dusza jest również sat, wieczna, więc z natury jest cierpliwa. W pewnym sensie dusza morze wiecznie czekać na Krsnę. Jak już słyszeliśmy Mukunda Datta powiedział “Ach! Za 10 tysięcy narodzin zobaczę znowu Pana Caitanyię! Wspaniale!” A Pan Caitanya powiedział “W porządku, wpuśćcie go.” Ha – ha.

Występuje tu ta sama zasada: “OK., postaram się być entuzjastycznym. Hare Krsna.” Wiecie, to tak jak… w pewnym sensie jak… ponowne założenie bocznych kółek do roweru.

Bhakta: Zdarza mi się być zniechęconym i … pytam się wtedy: “Dlaczego jestem zniechęcony?” Okazuje się, że jest tak dla tego, że rezultat nie jest taki jakiego oczekiwałem i zwracam się z tym do Krsny. Jaka jest ostateczna przyczyna? – myślisz, że jesteś kontrolerem Chciałem rozprowadzić 100 książek, rozprowadziłem 5… , mówię wtedy “OK., ja jedynie marnuję czas… może jakiekolwiek książki…” albo “Proszę, mam już dosyć, proszę pomóż mi i dodaj mi entuzjazmu…” Wtedy On przysyła jakąś miłą osobę, a potem… rozprowadzający jest taki… Zniechęcamy się bo przywiązujemy się do rezultatów. Jeśli wiesz, że nie jesteś kontrolerem, że to Krsna kontroluje i jest pokorny, jeśli tylko zechcesz On natychmiast zabierze zniechęcenie. A czasami pomaga: “Ci, którzy pragną rezultatów…”

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Ha-ha… Krsna, spędziłem tu cały dzień i rozprowadziłem tylko 5 książek! Czy zamierzasz coś z tym zrobić?

Bhakta: [niewyraźnie]

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Tak, to bardzo dobre. Tak, wspomniałem wczoraj jak sam uczyłem się podziwiając Bhakti Tirthę Swamiego, jak możecie sobie przypomnieć. “OK., jestem tu ponieważ w taki czy inny sposób Krsna chce żebym znalazł się w tej sytuacji. To to czego On chce…” Nie wspomniałem o tym, że można to postrzegać na dwa różna sposoby. Pierwszy: “Krsna celowo umieścił mnie tu abym wykonał jakąś służbę, abym czegoś dokonał – może mam rozprowadzić książki jakimś konkretnym uwarunkowanym duszom i nigdy nie wiadomo jaki będzie rezultat.” Ale z drugiej strony Krsna może mieć inny cel w stwarzaniu takiej sytuacji, to odnosi się zwłaszcza do świątyni; może jest… [przerwa]… abyś ostatecznie otworzył się na Krsnę i pozwolił Mu rozwiązać ten problem.

Pomyślałem też o czymś innym w związku z wiarą, kiedy masz jakieś problemy… generalnie to naprawdę pomaga. Trzeba przypomnieć sobie… właściwie dwie rzeczy: po pierwsze przypomnieć sobie bhaktów, których znamy, których zawsze wspominamy jako entuzjastycznych. Chyba wszyscy znamy takich bhaktów, prawda? A kiedy myślisz o takich bhaktach, myślisz również o ich entuzjaźmie Wtedy na pewno udzieli ci się ten nastrój, pomyślisz “Tak, rzeczywiście…” Innym sposobem żeby być entuzjastycznym jest przypomnienie sobie… czasami myślimy “O, mam taki problem…” Czasami zaczynamy tworzyć listę brudów w naszym umyślę: “Och, mam taki problem i taki problem i jeszcze taki problem, a co więcej mam jeszcze inny problem, a jeśli chciałbyś więcej – mam tu jeszcze dziesięć – ten, ten, ten, ten, ten, ten, ten, ten… i zawsze pozostaje jeszcze TEN problem.” [śmiech].

Kilka dni temu rozmawiałem z Hrdayanandą Goswamim. Rozmawialiśmy o problemie innego bhakty. Usiłowałem pomóc. A on powiedział: “Wiesz, myślimy, że mamy problemy” i wyciągnął taką małą książeczkę. Była to druga część opisów podróży Jogo Świątobliwości Indradyumny Swamiego. Nie wiem czy ją wiedzieliście. Napisał dwie książeczki o podróżach po Rosji, a ostatnio również po Południowej Afryce, gdzie miał bardzo poważny wypadek; przez jakiś czas był w szpitalu… Hrdayananda Maharaja właśnie przeczytał tą książeczkę. Jedna z części opisuje jak bhaktowie rozprowadzali pożywienie w jednej z tych części świata, na południu CIS, które są objęte wojną, gdzie niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku. Latają bomby, wszystko wybucha, ludzi giną na prawo i lew: przerażający widok. Maharaja powiedział: “Wiesz, myślimy, że mamy problemy. Przeczytaj po prostu tę książkę a zrozumiesz, że nie masz żadnych problemów.” [śmiech]

Czasami trochę goni nas umysł: “A, bo to, a, bo tamto”, ale… To odnosi się znowu do wizji czystych bhaktów, którzy współczują uwarunkowanym duszom; oni widzą: “O, co za okropne warunki – wszystkie uwarunkowane dusze cierpią z powodu powtarzających się narodzin i śmierci”. Oni to dostrzegają. I słyszymy ponaglające słowa Śrila Prabhupada “Cierpicie z powodu powtarzających się narodzin i śmierci. Musicie się z tego wydostać.” Ze swojej platformy widzi on jak niebezpieczne jest życie materialne. Możemy przypominać sobie ten fakt, tą rzeczywistą sytuację, a poprzez to pamiętać: “No wiesz… w porównaniu z innymi nie mamy żadnych problemów. Nie mamy jakiś wielkich problemów.” A wtedy jesteś w stanie szybko sobie z tym poradzić i żyć dalej, kontynuować służbę oddania i intonować Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare, Hare Rama, Hare Rama, Rama, Rama, Hare Hare.

Co mówi Bhaktivinoda Thakura? Sukhe duhkhe bhulo na’ko vadane hari-nam bolo re: czy jesteś szczęśliwy, czy nieszczęśliwy, zawsze intonuj Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare, Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare. Czasami możemy pomyśleć “Oh, nie czuje się zbyt dobrze, dlatego nie będę intonował Hare Krsna.” Hmm, Bhaktivinoda Thakura mówi, że właśnie wtedy powinno się intonować. Intonować, ale oczywiście intonować w nastroju modlitwy: “OK., oto ja… jestem przygnębiony…Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare, Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare”.

Możemy również pamiętać jak szczęśliwy jest Krsna. Czasami o tym zapominamy. Krsna jest na ołtarzu, zawsze się uśmiecha, prawda? Tutaj nie, ale możecie pójść na Soho Street i zobaczycie Pana Jagannatha… Czy kiedykolwiek widzieliście Go ze zmarszczonymi brwiami? [śmiech]… Zawsze się uśmiecha. Tak, jeśli naprawdę czujecie się przygnębieni wybierzcie się do miasta. Kiedy ostatnio byliście na Soho Street i widzieliście Pana Jagannatha? Wieeelkie uśmiechy. Hmm, co jeszcze? Jakieś inne sugestie? Tak.

Bhakta: Doświadczyłem, że kiedy mam problemy w świadomości Krsny, jedynie… sadhu sanga…

Śrila Krsna Ksetra Dasa: … kiedy co?

Bhakta: Sadhu sanga, towarzystwo bhaktów… towarzystwo jest dla mnie czymś szczególnym… Krsna oczywiście jest dla mnie bardzo łaskawy dając mi szansę przebywania w towarzystwie osób bardziej zaawansowanych… Wtedy wzrasta siła duchowa. To rzeczywiście daje mi… modlitwa o to żeby kontynuować w najtrudniejszych chwilach. Pamiętam… sadhu sanga jest potężna… Dla mnie najważniejsza.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Tak, to bardzo ważne. Tak, chcemy zawsze przebywać w towarzystwie bhaktów, co nie znaczy, że zawsze, 24 godziny na dobę trzeba być otoczony ludźmi. Czasami to mogłoby być trochę niepokojące. Potrzebujemy czasem trochę przestrzeni dla siebie. Ale nie powiększajmy tej przestrzeni do takiego stopnia, że utracimy towarzystwo bhaktów. Zawsze chcemy powrócić do towarzystwa bhaktów, odnowić swoją energię i dać ją innym.

Bhakta: Pojawia się duży problem kiedy entuzjazm kierowany w stronę Krsny niszczy relacje małżeńskie Czy powinno się ostudzać entuzjazm stosownie do sytuacje.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Nie powiedziałbym, że powinno się ostudzać entuzjazm, ale może trzeba znaleźć sposób jak być entuzjastycznym bez szkody dla małżeństwa. Jak to zrobić – to nie moja działka, przykro mi…. [śmiech]. Musisz porozmawiać z grhastami. Często słyszymy o tym problemie, zwłaszcza w Europie Wschodniej. Ktoś przychodzi do świątyni, zakochuje się w służbie oddania, a później okazuje się, że mąż czy żona nie chcą mieć z tym nic wspólnego. I “ach, co my teraz zrobimy?” To może być dużym problemem, ale nie powinno się ostudzać entuzjazmu; może raczej trzeba dobrze zastanowić się jak użyć go w relacji z partnerem.

Innymi słowy twój entuzjazm powinien być taki, żeby twój partner nie interpretował go jako rodzaj zagrożenia. Myślę, że to duży problem. Czasami, niekoniecznie w twoim przypadku, ale czasami nowi bhaktowie stają się bardzo entuzjastycznie i nie wiedzą jak… nie zauważają, że ich entuzjazm może być zagrożeniem dla innych, z którymi są w jakiś sposób związani. Nie potrafią zrozumieć, że nie można naciskać na inne osoby.

Wiesz, stwierdzają: “Świadomość Krsny jest taka wspaniała. Dlaczego nie każdy od razu to rozumie tak jak ja?” Ale inni zazwyczaj nie rozumieją. Trzeba zrobić wysiłek żeby zrozumieć, że druga osoba nie rozumie. To nie jest proste. Ale nie, nie powiedziałbym żebyś musiał ostudzać entuzjazm. Powiedziałbym raczej abyś rozważył to w jaki sposób to prezentujesz, tak żeby inni nie czuli się zagrożeni. Tak.

Bhakta: [niewyraźnie]

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Tak, czasami Krsna aranżuje sytuację, w której oddziela cię od bhaktów, a wtedy… wtedy naprawdę będziesz w stanie docenić. Kilka miesięcy temu przeprowadzałem się do Berkeley, aby zacząć tam szkołę. Próbowaliśmy zdecydować gdzie mógłbym zamieszkać i doszliśmy do wniosku: Cóż, nie mogę mieszkać w świątyni ponieważ nie ma tam wystarczająco dużo miejsca; nie dostałbym osobnego pokoju, a ponieważ muszę się dużo uczyć muszę mieć swój pokój. Nawet gdybym miał swój pokój ściany są zbyt cienkie, więc wiadomo – słyszałbym wszystko co się dzieje z drugiej strony i… nie. Wynająłem więc mieszkanie. Trzy bloki od świątyni. To była kawalerka. To pierwszy raz w ciągu tych 25 lat kiedy mieszkałem sam [śmiech]. Zawsze mieszkałem w świątyni. Wytrzymałem tydzień [śmiech]. Częściowo dlatego, że czułem się dziwnie w tej sytuacji, ale również dlatego, że miałem dziwnych sąsiadów. Aha, sąsiedzi byli naprawdę dziwni… ściany były cienkie [śmiech]. To była zupełna ignorancja. Obudziłem się około drugiej nad ranem słysząc jakieś szalone odgłosy zza ściany i natychmiast poszedłem do świątyni. Byłem w świątyni i intonowałem japa. Ha-ha: “Krsno ratuj!” Jak się okazało to była wspaniała aranżacja Krsny. Mieszkam teraz jednocześnie w świątyni i poza nią. Mieszkam na parkingu przed świątynią, w przyczepie. Jest tam bardzo spokojnie, ale niedaleko do świątyni.

Pamiętam jednak, wiele lat temu… Byłem z bhaktami w Holandii na wędrownym sankirtanie i lider sankirtanu wpadł na wspaniały pomysł: “Jedźmy do Anglii i rozprowadzajmy książki! I nie powiemy o tym bhaktom w Anglii.” Ha-ha. Cóż, brzmiało to ekscytująco, gdyż z jednej strony oznaczało to, że codziennie mogliśmy zjeść rano podwójny angielski krem; zjadaliśmy cały ten tłusty krem… to znaczy ten… wszelkiego rodzaju… już nam tego nie potrzeba, prawda? W każdym razie przyjechaliśmy do Anglii i nastąpiła jedna katastrofa po drugiej. Byliśmy w Manchesterze i rozprowadzaliśmy na ulicy. Nie pamiętam co się stało z innymi bhaktami, ale nagle bez żadnego ostrzeżenia poczułem ciężką dłoń na swoim ramieniu i usłyszałem słowa policjanta: “Powiedziałem ci żebyś się stąd wynosił i przestał sprzedawać książki”, czy coś w tym stylu. Musiał pomylić mnie z kimś innym, ponieważ ani on ani nikt inny nigdy nic takiego mi nie mówił. W każdym razie nie mogłem nic zrobić musiałem iść z nim na posterunek i spędzić noc w więzieniu. Przez tą jedną noc w więzieniu bardzo odczułem separację z bhaktami, bo kiedy tam jesteś nie wiesz… ile czasu tam spędzisz. To był tylko jeden dzień, ale mimo to miło było wrócić do bhaktów, bardziej doceniłem ich towarzystwo. Tak, to było zabawne. Podobnie było kiedyś w Rotterdamie.

Wrzesień 8, 2010

Chciwość Pana — HH Gour Gowinda Swami

Filed under: Uncategorized — dariuszrusin @ 3:36 pm

Książka pt. Vipralambha-tata — HH Gour Gowinda Swami

Rozdział pierwszy

Chciwość Pana


Pragnąc pojąć chwałę miłości Radharani, Swoje własne cudowne cechy, którymi jedynie Ona się rozkoszuje poprzez Swą miłość, oraz szczęście, jakie Ona odczuwa, kiedy doświadcza słodyczy Jego miłości, Najwyższy Pan, Śri Kryszna, w nastroju Jej emocji pojawia się z łona Śrimati Sacidevi, jak księżyc wyłaniający się z oceanu.

Kiedy rozmawiamy o zstąpieniu Gaurangi Mahaprabhu (Pana Caitanyi), powinniśmy rozumieć powody Jego pojawienia się. Powody te są dwojakiej natury, stąd mówimy o zewnętrznym powodzie i powodzie wewnętrznym. Tym pierwszym jest rozdawanie nama-prema, miłości do Boga, doświadczanej dzięki intonowaniu świętych imion Najwyższego Pana Śri Kryszny. Intonowanie  świętych imion jest procesem religii dla tego wieku (Kali-yuga) kłótni  i hipokryzjiharinama-sankirtan, pracare-yuga dharma-pracara

kali-yuga dharma haya hari-sankirtana
etad arthe avatirna Śri Sacinandana
(Caitanya-bhagavat, Adi, 2.22)

„Zasadą religijną dla tego wieku Kali jest zbiorowe intonowanie świętych imion Pana. Śri Sacinandan (Pan Caitanya) zstępuje, aby tę zasadę ustanowić.”

ei kaye bhagavate sarva-tattva-sara
kirtana-nimitta gauracandra-avatara
(Caitanya-bhagavat, Adi, 2.23)

„Powiedziane jest w Śrimad Bhagavatam, że Najwyższa Prawda Absolutna, Pan Gouracandra, zstępuje aby rozpowszechnić intonowanie świętych imion.”

kali-yuga sarva-dharma hari-sankirtana
sarva prakacilena caitanya-narayana
(Caitanya-bhagavat, Adi, 2.26)

„Pan Caitanya zapoczątkował zbiorowe intonowanie świętych imion jako esencję zasad religii dla tego wieku Kali.”

kali-yuge sankirtana-dharma palibare
avatirna hoila prabhu sarva-parikare
(Caitanya-bhagavat, Adi, 2.27)

„W Kali-yudze Pan zstępuje wraz ze Swymi towarzyszami, aby podtrzymać religijną zasadę sankirtana.”

Caitanya caritamrita (Cc Adi 3.40) oznajmia, że wraz ze Swymi towarzyszami Gauranga Mahaprabhu pojawia się w Kali-yudze, a szczególnie w obecnej Kali-yudze, aby spełnić ten cel – yuga-dharma, nama-prema-pracara oraz prema dharma. Głównym rezultatem tego harinama-sankirtana [intonowania imion Pana Hari (Kryszny)] jest osiągnięcie miłości do Kryszny (Krsna-prema) oraz Jego Samego. Ofiarowuje On i rozdaje tę Kryszna-prema nie czyniąc żadnych rozróżnień i nic w zamian nie żądając.

„Ten najbardziej szczodry Bóg, Najwyższa Osoba, znany jako Gaurakryszna (złoty Kryszna) ofiarowuje ją każdemu, nawet najniższym z ludzi.” (Cc Madhya 23.1)

Śrila Locan Dasa Thakura powiedział:

brahmar durlabha prema saba kare sache
dina hina patita pamara nahi bache,

Nawet Brahmie trudno jest osiągnąć tę prema, miłość do Boga, ale Mahaprabhu daje ją każdemu, za darmo i bez rozróżnień. Nawet Jagai i Madhai, którzy byli najbardziej upadłymi, najbardziej zdegenerowanymi i grzesznymi osobami, również ją otrzymali. Dlatego Pan Caitanya znany jest jako Prema Puruszottama Sacinandana Gauranga.

Pięć tysięcy lat temu Kryszna zstąpił w Swej oryginalnej postaci i podczas Swej Kurukszetra-lila dla duchowego dobra całej ludzkości przekazał Arjunie Swe nauki Bhagavad Gity. Objawił tam nauki poufne, bardziej poufne i najbardziej poufne. Najbardziej poufną z nich jest:

man-mana bhava mad-bhakto
mad-yaji mam namaskuru
(Bhagavad Gita 9.34)

„Zawsze myśl o Mnie, zostań Moim wielbicielem, składaj Mi pokłony i oddawaj cześć. Będąc całkowicie pogrążony we Mnie, z pewnością przyjdziesz do Mnie.”

Jest to Jego najbardziej poufna nauka, zaś nauką ostateczną jest:

sarva dharman parityajya,
mam-ekam saranam vraja
(Bg 18.66)

„Porzuć wszelkie rodzaje dharmy i po prostu podporządkuj się Mnie.”

Jest to nauka teoretyczna Pana, jednak On nigdy nie nauczał w sposób praktyczny, na czym ma polegać to podporządkowanie.

„Muszę to zrobić jeszcze raz”

Tak więc po zakończeniu Swych boskich zabaw pod koniec Dvapara-yugi, Pan powrócił do Swej siedziby w świecie duchowym, zwanej Goloka Vrindavan, ale ponieważ jest On jedynym dobrze życzącym przyjacielem wszystkich żywych istot /suhrdam sarva-bhutanam/, pomyślał: „Przekazałem Arjunie poufne, bardziej poufne i najbardziej poufne nauki dla całej ludzkości, ale po Dvapara-yudze nastąpi Kali-yuga, wiek najbardziej grzeszny. Z powodu wzrostu grzesznych czynności, świadomość ludzi jest świadomością najbardziej zanieczyszczoną. Wszyscy angażują się w grzeszne czynności i nie mogą zrozumieć tego, co powiedziałem, nie zrozumieją tej saranagati-tattva, którą objawiłem jedynie jako teorię. Nie zademonstrowałem praktycznej strony tej wiedzy, dlatego muszę zstąpić ponownie.” Tak więc Pan przyszedł jako Caitanya Mahaprabhu. To jest zewnętrzny cel i przyczyna, dla której zstąpił.

yuga dharma pravartaimu nama-sankirtana
cari bhava-bhakti diya nacamu bhuvana

„Osobiście zapoczątkuję religię tego wieku, nama-sankirtana – zbiorowe intonowanie świętych imion. Sprawię, że świat zatańczy w ekstazie, doświadczając czterech nastrojów miłosnej służby oddania.” (Cc Adi 3.19)

Zstąpię i nauczać będę tej yuga-dharmy, nama-sankirtana i obdarzę ludzkość czterema formami bhakti: dasya – służba, sakhya- przyjaźń, vatsalya – rodzicielstwo, madhurya – miłość małżeńska. (śanta – neutralność – odrzucana jest w linii Śriman Mahaprabhu), tak aby cały świat zatańczył w ekstazie tej bhava-bhakti [nastrój miłosnego oddania dla Boga].

apani karimu bhakta-bhava angikare
apani acari bhakti sikhaimu sabale
apane na kaila dharma sikhana na yaya
ei ta’ siddhanta gita-bhagavate gaya
(Cc Adi, 3.20-21)

Przyjmę bhakta-bhava, nastrój bhakty i nauczać będę bhakti. Nauczać mogę jedynie kiedy Sam będę stanowił praktyczny przykład.

Jeśli nie praktykuje się bhakti i sarangati (podporządkowania) we własnym życiu, nie można nauczać. Tak więc nastrój Pana Caitanyi jest nastrojem bhakty – bhakti-bhava. Taki jest cel i zewnętrzna przyczyna Jego zstąpienia (bahiranga karanam). Jest on ważny dla innych, dla ludzi Kali-yugi i dlatego zwany jest bahiranga – zewnętrzny. Razem z nim istnieje jednak powód wewnętrzny – antaranga karanam, ważny dla Niego Samego. Istnieją więc te dwa powody, a także ma miejsce wezwanie Advaita Acaryi, o którym mówić będę jutro rano. Jest ono także jednym z powodów, ale powodem najbardziej wewnętrznym jest spełnienie trzech pragnień Pana.

radhayah pranaya-mahima kidrso vanayaiva
svadyo yenadbhuta-madhurima kidrso va madiyah
saukhyam casya mad-anubhavatah kidrsam veti lobhat
tad bhavadhyah samajami saci-garbha-sindhau harinduh

„Pragnąc zrozumieć chwałę miłości Radharani, Swoje wspaniałe cechy, którymi jedynie ona rozkoszuje się poprzez Swoja miłość, oraz szczęście, które Ona czuje uświadamiając Sobie słodycz Jego miłości, Najwyższy Pan, Hari, Przepełniony Jej emocjami pojawia się z łona Śrimati Sacidevi, tak jak księżyc pojawia się z oceanu.” (Cc. Adi. 1.6)

Svarup Damodar powiedział, że powyższy cytat użyty jest w ‚Lalita Madhava’ Rupy Goswamiego. W Kryszna-lila trzy rodzaje pozostają pragnień niespełnionymi. Czym jest miłość Radharani – radhayah pranaya-mahima kidrso vanayarva? Następnie: svadyo yenadbhuta madhurima kidrso va madiyah – czym jest Moja rupa-madhuri, doskonałe piękno, którym rozkoszuje się Radharani? Czym jest to niezrównane piękno i, po trzecie, jak Ja mogę się nim rozkoszować? Innymi słowy, w Najwyższym Panie, Śri Krysznie, pojawiają się trzy pragnienia, trzy rodzaje chciwości i aby je zaspokoić, On, Gaura awatara, pojawia się z łona Sacimati.

Chciwość/Pragnienie

Użyte jest tu słowo ‚lobha’ – chciwość (pragnienie), co jest bardzo znaczące, ponieważ Pan pragnie, jest ‚chciwy’. Bycie chciwym jest całkiem naturalne. My jesteśmy osobami chciwymi, ale chciwymi materialnie. Taka chciwość, istniejąca w świecie materialnym, jest ganiona i uważana za jednego z naszych wrogów. Zauważcie, że w 16 rozdziale Bhagavad Gity, w 21 wersie, Pan Kryszna powiedział:

tri-vidham narakasyedam
dvaram nasanam atmanah
kamah krodhas tatha lobhas
tasmad etat trayam tyajey

Pan Kryszna mówi: porzuć te trzy rzeczy – kama, krodha, lobha – pożądanie, gniew i chciwość. Jeśli będziesz pod ich wpływem i władzą, otworzysz sobie drzwi do piekła, więc porzuć je. Chciwość jest bardzo zła, ponieważ osoby w materialny sposób chciwe, z całą pewnością będą cierpieć. Istnieje pewna krótka historia obrazująca to.

Pewien chłopiec widział, jak jego matka wsypała jagody do garnka, który jak garnki na wodę, miał bardzo wąskie gardło. Powodowany chciwością, chłopiec pożądał skosztowania tych jagód, więc włożył rękę do garnka i chwycił ich pełną garść. Kiedy próbował wyjąć rękę z jagodami, okazało się to niemożliwe, ponieważ otwór był zbyt wąski. Próby wyjęcia okazały się bolesne, więc chłopiec zaczął płakać, ale mimo iż cierpiał, nie wypuścił jagód z ręki, co pozwoliłoby mu wyjąć rękę. To prosta opowiastka pokazująca, że konsekwencją chciwości jest cierpienie. Dlatego Bhagavan Śri Kryszna mówi, aby pozbyć się tej cechy.

Jednak chciwość może być spożytkowana w służbie dla Kryszny. Słowo lobha jest bardzo starożytnym słowem, a jej ziarno znaleźć można w Bhagavanie (Bogu), a także w bhakcie. Jeśli chodzi o bhaktę Bhagavana, wielbiciel Pana mówi: lobha sadhu-sange hari-katha. Jak możesz spożytkować chciwość? Rozwijaj chciwość posiadania coraz więcej i więcej sadhu-sangi – towarzystwa świętych osób i słuchania coraz więcej hari-katha – rozmów o Krysznie (Hari). Rozwijaj tę chciwość, bo to jest bardzo dobra chciwość, chciwość duchowa, transcendentalna. Takiej chciwości nie powinniśmy porzucać, a raczej coraz bardziej ją rozwijać. Im więcej jej masz, tym więcej duchowej rozkoszy i zaawansowania otrzymasz. Osoba, która nie jest chciwa w taki sposób, nie może robić postępu na ścieżce życia duchowego. Jednak chciwość materialna powinna zostać porzucona.

Powiedziane jest także:

Kryszna-bhakti-rasa-bhavita matih
kriyatam jadi kuto pi labhyate,
tatra laulyam api mulyam-ekalam
janma-koti-sukrtair na labhyate

„Czysta służba dla Kryszny w pełnej Jego świadomości nie może być osiągnięta nawet przez setki i tysiące żyć pełnych pobożności. Można ją uzyskać za jedną jedynie cenę, którą jest intensywna chciwość jej osiągnięcia. Jeśli gdzieś jest ona do dostania, bez zwłoki należy ją kupić.”
(Padyavali 14)

W tym wersie użyto słowa laulyam, również oznaczającego chciwość i można z niego zrozumieć, że ziarno chciwości tam istnieje. Znaczenie tego wersu jest takie, że jeśli posiadasz taką duchową chciwość, możesz osiągnąć krsna-bhakti-rasa, smak miłości Kryszny, czego nie osiągniesz, jeśli jesteś jej pozbawiony. Sadhu sange hari katha – Powinniśmy rozwijać chciwość posiadania coraz więcej towarzystwa sadhu i słuchania coraz więcej hari kirtana, hari katha, które pozwolą uczynić postęp w bhajan-sadhana. Osoby materialistyczne nie znają zastosowania chciwości i niewłaściwie ją wykorzystują do cieszenia się posiadaniem, co prowadzi ich do cierpienia. Więc kiedy mówimy o pojawieniu się Sacinandana Gaura Hari, pojawieniu się Pana Gaurangi Mahaprabhu, wiemy, że jest tam ta duchowa chciwość.

Cudowność

Na początku wyjaśniłem, jak w Krysznie istnieją trzy rodzaje chciwości (pragnień), które nie mogły być spełnione w Kryszna-lila, i dlatego pojawia się On jako Gaura-avatara. W Gaura-lila te trzy rodzaje chciwości są zaspokajane. Używanie słowa ‚chciwość’ jest cudowne. Czy ktokolwiek wcześniej użył takiego słowa? [w tej dziedzinie – tłum] Nikt, użył go dopiero Svarup Damodar. Tak więc, za przyczyną rozwinięcia tej chciwości Vrajaraja-nandana Kryszna stał się Sacinandana Gaura Hari. Ten, który jest purna-brahma, posiadający wszystko i nie potrzebujący niczego jednak odczuwa tego rodzaju chciwość. Cudowne! Cudowne! Niczego mu nie brakuje, jest On purna-brahma, jest zadowolony Sam w Sobie, niczego nie potrzebuje, nie ma w Nim żadnych braków. Skąd więc ta chciwość? Cudowne, tak cudowne! Powinniśmy zrozumieć tą tajemnicę i tattvę, jaka za nią kryje się [tattva – zasada, wiedza, tłum] Ten, który jest aptakama (samo-zadowolony), atmarama, który jest rasa-svarupa-purna-brahma, który jest paramananda-maya, najwyższym szczęściem i sacinandana-maya, On odczuwa chciwość/pragnienie. Jaka rodzaj chciwości to jest i za czym tęskni? Bardzo cudowne! Bardzo cudowne! Teraz rozumiecie, jak to ziarno chciwości stopniowo się rozwija, a jego kulminacją jest w Gauranga svarupa. Podam wam przykład i wyjaśnię rozwój tej chciwości i pragnienia.

Chciwość Pana Visnu

Vaukuntha-dhipati Visnu rozwija pewną chciwość, a mianowicie pragnie walczyć. Myśl o walce jest Mu miłą. Jako w Bhagavanie (Bogu) obecnych jest w Nim w pełni sześć rodzajów bogactw. Jednym z nich jest bala, czyli siła. W Nim obecna jest nieporównywalna siła, dlatego naturalnym jest, że powstaje potrzeba walki i spełnienia tego pragnienia, tej chciwości. Kiedykolwiek zaś w Bhagavanie zaistnieje pragnienie, Jego wewnętrzna moc, Yogamaya stwarza okoliczności dla jego spełnienia. Kiedy więc Vaikuntha-dhipati Narayan pragnie walczyć, wewnętrzna potencja, Yogamaya, stwarza odpowiednie warunki dla jego spełnienia.

Inną rzeczą jest, że przeciwnik powinien być równie silny, inaczej nie ma przyjemności z walki. Kim są więc przeciwnicy? Z kim Pan walczy? Pojawiają się więc Jaya i Vijaya, dwaj strażnicy [bramy Vaikunth – świata duchowego-tłum], którzy są bardzo silni. Poprzez pragnienie, czyli wolę Najwyższego Pana zostali oni przeklęci przez czterech Kumarów, aby stali się demonami na przeciąg trzech żyć. Sprawiła to Yogamaya. W pierwszym wcieleniu są oni Hiranyaką i Hiranyakasipu, w drugim Ravaną i Kumbhakaną, a w trzecim Siśupalą i Dantavakrą. Oto ich trzy inkarnacje, z którymi walczył Pan Narayan i czerpał z tego przyjemność. Na tym polega lobha, chciwość Pana Narayana, Visnu. Wydarzenia te opisane są w Śrimad Bhagavatam.

Chciwość Pana Nrisimhadeva

Następnie ma miejsce chciwość Pana Nrisimhadeva. Znamy dwie Jego postaci: ugra – groźna, i anugra – łagodna. W pierwszej z nich jest On bardzo przerażający, a w drugiej spokojny i łagodny. Po zabiciu Hiranyaksipu, Pan Nrisimhadev jest bardzo, bardzo groźny, kiedy tańczy podobnie do tańca tandava-nrtya Sziwy, które mam miejsce podczas anihilacji wszechświata. Kiedy Pan Nrisimhadev tańczył, cały świat drżał na widok Jego gniewu i strasznej postaci. Wszyscy półbogowie ofiarowywali Mu swe modlitwy, aby Go ułagodzić, lecz ich wysiłki były próżne. Wtedy poprosili oni Bhaktę Prahlada: „Prosimy, idź i załagodź gniew Pana Nrisimhadeva.” Prahlada Maharaj jest bardzo drogim Panu wielbicielem, więc kiedy podszedł on do Pana Nrisimhadeva i ofiarował Mu modlitwy, Pan Nrisimhadev stał się spokojnym i wtedy Jego postać była bardzo spokojną i łagodną. Posadził Swojego drogiego wielbiciela, Prahlada, Sobie na kolana jak ojciec syna, i wtedy przepełniony był vatsalya-prema, rodzicielską miłością i przywiązaniem.

Zarówno ojciec jak i syn rozkoszują się tym rasa – uczuciem. Kiedy syn siedzi na kolanach ojca, tak ojcu jak i synowi sprawia to radość. Jest to wzajemne uczucie, ale powinniśmy zrozumieć, że przeżywanie tego uczucia przez syna jest głębsze i wspanialsze niż przez ojca. Tak więc Pan Nrisimha powstała ta chciwość: „Jak to jest, siedzieć na kolanach ojca i smakować to uczucie, tą rasę? W tej inkarnacji moim ojcem jest kamienna kolumna, nie mogę więc tego odczuć.” Powstało więc w Nim to pragnienie, i aby je spełnić, wszystkie zstąpienia Pana po Panu Nrisimhadevie przyjmowały ojca i matkę.

Chciwość Pana Ramy

Wspaniałym tematem jest pragnienie Pana Ramy. Vibhiszana i Sugriva są przyjaciółmi Pana Ramy, co oznacza, że w Rama-lila istnieje sakhya-rasa, która jednak może być dwojakiej natury: sambhrama i viśrambha sakhya. Ta pierwsza oznacza obecność bojaźni i nabożnej czci, podczas gdy w drugim rodzaju związku przyjaźni takie uczucia są nieobecne, zastąpione równością i partnerstwem. W Rama-lila przejawia się przyjaźń pełna czci, gdzie nie ma mowy o równości, a Jego przyjaciele Sugriva i Vibhisana nie mogą wspinać się na ramiona Pana Ramy. Nie mogą oni zabrać Mu jedzenia sprzed ust, a co tu mówić o wspinaniu się na jego ramiona. Obawiają się oni nawet, że mogliby dotknąć stopą ciała Pana Ramy. Obawiają się, że byłoby to obrazą. Taka jest sambhrama sakhya. Jest to sakhya rasa pełna czci i szacunku.

Istnieje jednak uczucie tego pozbawione, kiedy przyjaciele uważają się za równych Panu. Nie ma tu śladu czci i bojaźni. Czy jeśli twoja stopa dotknie twego własnego ciała, czy jest to problem? Nie jest, ponieważ to twoja własna stopa dotyka twojego ciała, a nie czyjaś stopa. Ktoś inny może być uważny, aby tego nie zrobić. Ten rodzaj przyjaźni pozbawiony czci i bojaźni, viśrambha sakhya, znajdujemy w Kryszna-lila. Chłopcy-pasterze wspinają się na ramiona Kryszny i zabierają Mu jedzenie sprzed ust, a On odwzajemnia się podobnie, jakby byli sobie równi. Stopy pasterzy często dotykają Jego wiecznego, duchowego ciała i nie jest to żadnym problemem dla Śri Kryszny, ponieważ jest to tak, jakby to Jego własna stopa Go dotykała. Jego przyjaciele są bowiem priya-śyasakha, bardzo Mu drodzy. Istnieje tu równość i jedność (abhinnam). Jednak taka sakhya-rasa nie jest odczuwana w Rama-lila, i dlatego Pan Rama odczuwa pragnienie jej smakowania, co zostaje spełnione w Kryszna-lila, w Kryszna-avatara.

Istota smaku małżeńskiego

Istnieje jeszcze jedna rasa, madhurya rasa, czyli smak miłosny, małżeński. Jako Rama-avatara Pan jest maryada-puruszottama, bardzo ściśle wypełnia zalecenia i zasady wedyjskie. Nigdy, w najmniejszym stopniu ich nie narusza (eka-patni-dhara). Poślubia tylko jedną żonę, tylko jedną żonę. Ściśle przestrzega zasad. W Rama-lila, madhurya-rasa nie jest smakowana, ponieważ w najwyższym stopniu jest ona smakowana, kiedy ma miejsce połączenie i rozłąka. W Rama lila również znajdujemy połączenie i rozłąkę, kiedy Ravana porwał Sitę. Rozłąka miała miejsce również, kiedy Rama oddalił od Siebie Sitę, ale w tym rodzaju rozdzielenia brak jest różnorodności, jest ono nienaturalne, wymuszone, nie ma więc mowy o smakowaniu esencji madhurya rasa.

Różne rodzaje rozdzielenia (viraha) zostały omówione przez Rupę Goswamiego w „Ujjvala Nilamani”. Są ich różne rodzaje: purava-raga viraha, mana viraha, prema-vaicitya viraha, których nie mam w Rama lila. Jest tam jedynie pravasa viraha. Jest to bardzo poufna i wzniosła nauka, której teraz nie będę wam wyjaśniał. Zrobię to kiedyś, oddzielnie.

Wszystkie rodzaje rozłąki istnieją jednak w Kryszna lila, więc Pan Rama rozwija tę chciwość, aby smakować te rodzaje rozdzielenia. Pragnienie to jest spełniane w Kryszna lila. Viraha, rozłąka ukochanych osób jest najwyższą platformą prema. Na tym poziomie, nayaka i nayika, ukochany i ukochana, rozkoszują się w sercu tym uczuciem. Dlatego w Kryszna lila, Kryszna jest Radha-kanta (mężem Radhy), Radha jest Jego własną żoną. Kryszna jest też Gopi-kanta, mężem gopi, ale uczynił je On czyimiś żonami, aby smakować parakiya-rasa.

W Rama lila smakowana jest jedynie svakiya-rasa. Svakiya oznaczy własną żonę, więc nie ma tu rozkoszowania się parakiya-rasa, przez co w Panu Ramie istnieje to pragnienie. Pan Kryszna uczynił własne żony czyimiś żonami, aby rozkoszować się parakiya-rasa, przez co to, co pozostaje niespełnione w Rama-lila, spełnione jest w Kryszna-lila. Tak więc widzimy, jak każde kolejne zstąpienie Pana spełnia Jego różne pragnienia.

Siedziba miłości

W Kryszna-lila obecne są trzy rodzaje pragnienia:

sri radhayah pranaya-mahima kidrso vanayaiva
svadyo yenadbhuta-madhurima kidrso va madiyah
saukhyam casya mad-anubhavatah kidrsam veti lobhat
tad bhavadhyah samajami saci-garbha-sindhau harinduh

„Pragnąc zrozumieć chwałę miłości Radharani, Swoje wspaniałe cechy, którymi jedynie ona rozkoszuje się poprzez Swoja miłość, oraz szczęście, które Ona czuje uświadamiając Sobie słodycz Jego miłości, Najwyższy Pan, Hari, Przepełniony Jej emocjami pojawia się z łona Śrimati Sacidevi, tak jak księżyc pojawia się z oceanu.” (Cc. Adi. 1.6)

Pierwszym pragnieniem jest: Czym jest miłość Radharani i jak mogę tę miłość smakować? Drugie: Na czym polega Moje doskonałe, wszech-atrakcyjne piękno? Nie mogę go smakować Samemu. Jak mam to zdobyć? I trzecie pragnienie: Jaką przyjemność i szczęście odczuwa Radharani, kiedy rozkoszuje się Moim wszech-atrakcyjnym pięknem? Jak mogę to odczuć? Te trzy pragnienia pozostają niespełnione w Kryszna-lila, dlatego Kryszna zstępuje jako Gaura-avatara, Śri Czaitanya Mahaprabhu. Właśnie spełnienie tych trzech pragnień jest wewnętrznym powodem (antaranga karanam) Jego pojawienia się.

Svarup Damodar użył słowa ‚lobhat’ – ‚z chciwości’, ‚z pragnienia’ – co jest bardzo znaczące.

Dziękuję bardzo.

Wrzesień 1, 2010

Pojawienie się Kryszny – HH Gour Gowinda Swami

Filed under: Uncategorized — dariuszrusin @ 12:07 pm

W pierwszych trzech rozdziałach 10 księgi Śrimad Bhagawatam jest opisane pojawienie się Bhagavana – Śri Kryszny. Pojawienie Kryszny wyjaśnia także Hari-vamśa i Śri Jiva Goswami w Gopala-campu.

Słuchanie transcendentalnych rozrywek Kryszny jest wszech pomyślne. Bhagawatam (1.2.17) opisuje:

Śri Krsna, Osoba Boga, który jest Paramatmą (Duszą Najwyższą) w sercu każdego i dobroczyńcą prawdomównego wielbiciela, oczyszcza z pragnienia materialnej przyjemności serce bhakty, który rozwinął pragnienie do słuchania Jego przekazów, które same w sobie są pełne cnót, kiedy właściwie słuchane i intonowane.

Dlaczego Kryszna przychodzi

Bhagawatam mówi – słuchanie transcendentalnego lila-katha, rozmów o zabawach Bhagawana jest wszech pomyślne. Jeśli słuchasz z pełną wiarą i wielką uwagą, wszystkie twoje zanieczyszczenia z serca zostaną oczyszczone. To z tej przyczyny Bhagawan Śri Kryszna przychodzi tutaj.

Wieczna siedziba Kryszny w niebie duchowym znana jest jako sac-cit-ananda dhama, ta dhama jest sanmaya, cinmaya i anandamaya – pełna wieczności, pełna wiedzy i pełna szczęścia. Kryszna jest zawsze zaangażowany, kompletnie zaabsorbowany w transcendentalne lila, a zwłaszcza w rasa-lila. Dlaczego więc miałby przychodzić do tego świata? To nie jest Jego siedziba. Jest to antytezą Jego transcendentalnego sac-cid-anandamaya-dham. Ten materialny świat jest asat, acit i nirananda mayą – jest tymczasowy, pełen ignorancji i cierpienia. Dlaczego Kryszna tu przychodzi? Jako może mieć powody by zstąpić tu?

On przychodzi tu ponieważ jest suhridam sarva-bhutanam – jest jedynym dobrze rzyczącym przyjacielem wszystkich żywych istot. Od czasów niepamiętnych Ty zapomniałeś o Krysznie i dostałeś się w uścisk Mayi, ale Kryszna nie zapomniał o Tobie. On jest twym dobrze życzącym ci przyjacielem. Zawsze jest za Tobą i nigdy cie nie zostawia. Przebywa w twym sercu jako – paramatama. On także przychodzi do tego świata materialnego w postaci różnych inkarnacji. Manifestując różnorodne transcendentalne lila- zabawy przychodzi wraz z Swoją dham- siedzibą i Swymi towarzyszami. Jedną z przyczyn przyjścia Kryszny jest, że Jego lila-kahanis będą zapisane w formie książek. Wtedy pojawiają się drodzy wielbiciele, sadhu, wajsznawowie i mahajanowie z misją nauczania, recytowania i omawiania tych rozrywek-lila. To dzięki nim zaznasz spokoju i szczęścia. Twoje serce oczyści się na tyle że zrozumiesz swoją konstytucjonalną pozycję. Kryszna jest Twym wiecznym Mistrzem, a twoją konstytucjonalną pozycją jest bycie wiecznym sługą Kryszny. To dlatego Kryszna przychodzi tu, by cieszyć się zabawami ze drogimi wielbicielami, by smakować rasa-lila i smaki transcendentalnych lila. Równocześnie daje nam sposobność smakowania tych rozrywek. Ponadto, On przychodzi w celu sadhu-samraksana, ochrony Swych drogich wielbicieli. Takie jest znaczenie przyjścia Kryszny do tego materialnego świata.

Chwały Nawadwipy – Dowody z Pism

Filed under: Uncategorized — dariuszrusin @ 7:03 am

PRAMANA-KHANDA

ROZDZIAŁ PIERWSZY

UPANISZADY: CHANDOGYA, MUNDAKA I CAITANYA

O wielbiciele, złożywszy pokłony Radzie i Krysznie oraz Ich połączonej postaci jako Sri Caitanya Mahaprabhu, proszę posłuchajcie chwał Navadvipa-dhama ogłaszanych przez zbiór tych dowodów z Pism świętych.

Dla przyjemności wielbicieli zbiorę po pierwsze dowody z Upaniszadów. O wielbiciele, po pierwsze posłuchajcie z wiarą i z sercem wolnym od zazdrości o tym co Chandogya Upaniszad mówi o Navadvipie.

Chandogya Upaniszad opisuje przepiękne miasto pod nazwą Brahmapura w kształcie lotosu z ośmioma płatkami. W centrum tego lotosu znajduje się Mayapur, siedziba Najwyższego Pana Sri Caitanya jako Paramatma. Niebo wewnątrz tego lotosu lub inaczej antarakasa jest znane jako Antardvipa.

Hari om. Wewnątrz Brahmapury jest serce (dahara) w kształcie lotosu. W centrum tego jest antarakasa lub inaczej wewnętrzne niebo. Powinno się odszukać i zrealizować co jest wewnątrz tego antarakasa.

Studenci mogą zapytać:

- W Brahmapura jest serce (dahara) w kształcie lotosu, a wewnątrz tego egzystuje antarakasa. To co egzystuje tam powinno być odszukane i poznane?

Wtedy guru odpowie:

- Tak jak jest niebo w tym zewnętrznym świecie, tak samo jest podobne pośrodku serca. W tym niebie jest niebo i ziemia, ogień i powietrze, słońce i księżyc, błyskawica i gwiazdy. Cokolwiek jest w tym zewnętrznym świecie i nawet to czego brakuje tutaj jest obecne w tym wewnętrznym miejscu.

Wtedy studenci mogą ponownie zapytać:

- W tej Brahmapura, wewnątrz ciała, jeżeli wszystkie elementy, żywe istoty i pragnienia są obecne, wtedy co pozostaje kiedy ciało się zestarzeje i umiera?

Wtedy guru odpowie:

- Kiedy ciało się zestarzeje, elementy Brahmapury nie starzeją się, a kiedy ciało ginie podczas śmierci, te elementy nie giną. Ta rzeczywista Brahmapura jest niezniszczalna i jest siedzibą kompletnej satysfakcji. Ta atma, Dusza Najwyższa jest pozbawiona grzechu, starości, śmierci, lamentu, głodu i pragnienia. Jego pragnienia są czyste, satyakama i spełnienie Swoich pragnień osiąga natychmiast bez przeszkód, satya-sankalpa.

Ale ludzie w tym świecie, którzy pragną obiektów-niektórzy kraju lub nawet małego skrawka ziemi dla satysfakcji cielesnych przyjemności – nieuchronnie rozwijają przywiązanie i wpadają pod kontrolę tych obiektów, tak jak obywatele, którzy są zobligowani przestrzegać praw państwowych.

Cokolwiek ktoś zdobywa na tej ziemi jest wyczerpane poprzez przyjemność i cokolwiek ktoś zdobywa poprzez pobożne czynności jest wyczerpane na przyjemności niebiańskie. I tak w ten sposób, ci którzy odchodzą z tego świata bez szukania i osiągnięcia wiedzy i realizacji Duszy Najwyższej nie osiągają pełnej satysfakcji swoich pragnień gdziekolwiek by się nie udali.

Ale ci, którzy odchodząc z tego świata, poszukiwali i osiągnęli wiedzę i realizację Duszy Najwyższej, wszechszczęśliwego Pana, osiągają całkowitą satysfakcję gdziekolwiek by się nie udali.

Jeżeli pragnie związku z osobami takimi jak ojcowie, dzięki temu pragnieniu ojcowie są obecni i z ojcami cieszy się służąc Panu w (vatsalya-rasa).

Jeżeli pragnie matczynych osób, tylko dzięki temu pragnieniu matki są obecne i z matkami cieszy się służąc Panu w (vatsalya-rasa).

Jeżeli pragnie braci, wtedy przez jego pragnienie bracia są obecni i z braćmi cieszy się służeniem Panu.

Jeżeli pragnie sióstr, wtedy przez jego pragnienie siostry są obecne i z siostrami cieszy się służeniem Panu.

Jeżeli pragnie przyjaciół, wtedy przez jego pragnienie przyjaciele są obecni i z przyjaciółmi cieszy się służeniem Panu w (sakhya-rasa).

Jeżeli pragnie ludzi ofiarowujących rzeczy sprawiające przyjemność takie jak perfumy i girlandy, wtedy dzięki jego pragnieniu te osoby są obecne i z nimi cieszy się służąc Panu w (dasya-rasa).

Jeżeli pragnie służących podających pożywienie i napoje, dzięki jego pragnieniu oni są obecni i z nimi cieszy się służąc Panu.

Jeżeli pragnie wykonawców pieśni i muzyki, wtedy przez jego pragnienie oni są obecni i z nimi cieszy się służąc Panu.

Jeżeli pragnie towarzystwa pięknych kobiet, wtedy przez jego pragnienie one są obecne i z nimi cieszy się służąc Panu w (madhurya-rasa).

Cokolwiek pragnie, dzięki temu pragnieniu jest to obecne i z tym radośnie służy Panu.

Te wieczne przyjemności i pragnienia okryte są ignorancją w tym świecie. Chociaż są rzeczywiste, istnieje okrycie ignorancji. W ten sposób, w tym świecie nigdy nie jesteśmy zdolni zobaczyć ponownie tych, do których jesteśmy przywiązani po tym, kiedy odejdą z tego świata.

Ale jeżeli osoba osiąga Brahmapura, spotyka wszystkich swoich przyjaciół i krewnych zarówno żyjących jak i martwych i osiąga wszystko czego pragnęła, a nie mogła osiągnąć. Ale w tym uwarunkowanym świecie, wszystko jest okryte ignorancją. Tak jak ludzie nie wiedzący o ukrytym skarbie zawierającym złoto pod ich stopami chodzą po nim ciągle, ale nie są w stanie się nim cieszyć, tak żywe istoty, które są okryte przez ignorancję mają kontakt z Brahmaloka codziennie, nawet w tym świecie, ale nie wiedzą o tym i dlatego nie są w stanie cieszyć się wiecznym duchowym szczęściem.

Pan lub Paramatma rezyduje wewnątrz serca (hridayam). Słowo hridayam jest uzyskiwane w ten sposób: hridi- w sercu; ayam- to jest atma, Pan. Osoba znająca to znaczenie hridayam (która jest zawsze świadoma Pana wewnątrz), udaje się do tej najwyższej świetlistej siedziby.

To co opuszcza ciało poruszając się w górę osiąga najwyższe światło, Najwyższego Pana i rodzi się w swojej duchowej formie. To jest prawdziwa jaźń, która osiąga cechy podobne do Pana. On jest nieśmiertelny, nieustraszony, czysty duchem i jest Brahmanem. On, tak jak Pan nazywany jest satya.

W słowie satya występują trzy sylaby: sat, i i ya. Sat oznacza to co nieśmiertelne; i oznacza to co przemijające; i ya jest Panem, który kontroluje zarówno nieśmiertelność jak i śmiertelność. Ponieważ Pan kontroluje zarówno nieśmiertelność jak i śmiertelność poprzez Swoją energię, nazywany jest ya. Osoba, która logicznie rozumie znaczenie satya osiąga najwyższą świetlistą siedzibę.

Pan jest znany jako most lub granica (setu), ponieważ trzyma ten świat oddzielnie od świata duchowego. Dzięki Jego pragnieniu starość, śmierć, lament, dobre uczynki lub złe uczynki nie są w stanie tam przeniknąć. Wszystkie grzechy znikają w Jego obecności. Ta Brahmaloka niszczy wszystkie grzechy.

Przez przejście po tym moście i osiągnięciu realizacji Pana, ślepy osiąga wzrok, zatroskany staje się spokojny, a cierpiący osiąga ulgę. Jeżeli ktoś przejdzie przez ten most, noc staje się dniem. Bo ta Brahmaloka jest ciągle oświetlona czystą świadomością.

Osoba osiąga tą Brahmaloke, Pana, poprzez zaabsorbowanie się w Panu. Takie osoby mogą wtedy poruszać się swobodnie gdziekolwiek.

To co nazywa się yajsza jest to w rzeczywistości brahmacaryą lub zaabsorbowaniem się w Brahmanie. Osoba, która osiąga właściwą wiedzę poprzez zaabsorbowanie w Brachmanie, osiąga Brahman. To co nazywa się isztha lub wielbienie jest zaabsorbowaniem w Brachmanie, ponieważ przez wielbienie wraz z zaabsorbowaniem się w Brachmanie, ktoś osiąga Brahmana.

To co nazywa się sattrayana (rodzaj długiej ofiary) jest to zaabsorbowanie w Brachmanie, dzięki temu zaabsorbowaniu osiąga się wyzwolenie, trana duszy, sat.

To, co nazywa się mauna lub milczeniem jest faktycznie zaabsorbowaniem w Brachmanie, ponieważ dzięki zaabsorbowaniu w Brachmanie i zrozumieniu duszy ktoś osiąga wnikliwość lub manana.

To co nazywa się anasakayana lub ciężkimi postami jest zaabsorbowaniem w Brachmanie, ponieważ dzięki absorpcji w Brachmanie i zrozumieniu duszy, ktoś osiąga nieśmiertelność (anasakayana).

To co nazywa się aranyayana lub studiami w lesie jest zaabsorbowaniem w Brachmanie. Ara i Nya są dwoma oceanami w Brahmapurze, w trzecim niebie, poza tym światem. W tej Brahmaloce znajduje się orzeźwiające jezioro; drzewo asvattha spełniające pragnienia, które wydziela some; i niezwyciężone, bogate, duchowe miasto złota.

Ci, którzy odkryją te dwa oceany w Brahmaloce poprzez zaabsorbowanie w Brachmanie staną się usytuowani w świecie duchowym i są wolni, bez ograniczeń materialnej sfery.

W Chandogya Upaniszad jest również oznajmione:

- Wewnątrz złotej siedziby znajduje się złoty promienny Pan z promiennymi włosami, promienną brodą i jest promienny od stóp do głowy. Jego oczy są jak płatki lotosu otwarte podczas porannego słońca. Nazywany jest – ut, transcendentalny. Jest poza wszelkim grzechem. Ten, który zna tego Pana również staje się transcendentalny do wszystkich grzechów.

Podobnie w Mundaka Upaniszad podany jest opis duchowej, świetlistej, złotej siedziby.

Jest to nic innego jak nieskazitelne Yogapitha wewnątrz Mayapur.

Jest tam oznajmione:

- Ci, którzy naprawdę posiadają wiedzę rozumieją, że wewnątrz złotej okrywy usytuowany jest czysty Pan, nieskalany przez pasje (virajam), absolutny i niepodzielny (niszkalam), światło świateł.

- Te osoby bez materialnych pragnień, które wielbią najwyższą czystą Osobę i rozumieją najwyższą duchową siedzibę, która jest ozdobiona wszelką duchową różnorodnością, przekraczają ten materialny świat.

O wielbiciele, teraz uważnie posłuchajcie oznajmień Caitanya Upaniszadu, który gloryfikuje Navadvipe:

- Ponownie ( Pippalayana ) zadał pytanie:

- O Panie, jak ludzie w Kali-yudze, którzy pogrążeni są w grzesznym życiu osiągną wyzwolenie ? Proszę, powiedz mi kto jest uwielbionym Panem i jaka jest mantra dla Kali-yugi.

On ( Brahma ) odpowiedział:

- Posłuchaj jak będę mówił tą poufną wiedzę do ciebie. Na brzegu Gangesu w Navadvipa-dhama, która jest taka sama jak Goloka, wszechprzenikający Bóg, Najwyższa Osoba, Govinda, pojawi się w Swojej dwuramiennej formie jako Pan Gaura, wielki, święty i potężny mistyk, który jest ponad trzema siłami natury i jest symbolem transcendentalnej czynności. Nauczał będzie kultu oddania na świecie.

W ten sposób kończy się Pierwszy Rozdział Navadvipa-dhama-mahatmya, Pramana-khanda.

ROZDZIAŁ DRUGI

ANANTA-SAMHITA

Dla przyjemności inteligentnych ludzi, zaprezentuję po pierwsze co Pan Siva opisał dawno temu Parvati w Ananta-samhicie.

Sri Parvati powiedziała:

- Kim jest Kryszna Caitanya? Jakie są Jego pomyślne charakterystyki? Co to jest Ananta-samhita? Jak i przez kogo została objawiona? Słyszałam jak intonujesz różne imiona Wisznu, ale nigdy dwóch imion – Gauranga i Kryszna Caitanya – O Panie mojego życia, proszę, powiedz mi dlaczego głośno intonujesz te wszechpomyślne imiona. Proszę, opisz również tą Samhite, która zawiera gloryfikacje Pana Caitanyi.

Sri Mahadeva odrzekł:

- O Parvati, córko Himalajów, jesteś bardzo szczęśliwa. Pan Wisznu wychwala ciebie jako równej Sri Radha. Podporządkowałaś zarówno ciało jak i umysł Sri Krysznie. Dlatego, moja ukochana, posiadasz odpowiednie kwalifikacje aby słuchać o Sri Krysznie Caitanyi, ponieważ tylko ci, którzy posiadają oddanie dla Radhy i Kryszny są kwalifikowani do słuchania o Sri Caitanyi. Niewielbiciele nie posiadają kwalifikacji.

- O ukochana, Kryszna Caitanya jest pierwszym pomiędzy Bogami, Panem, z którego wszystkie światy i wszystko pochodzi. On jest Paramatmą, i wszystko pogrąża się w Nim podczas zagłady wszechświata. Znawcy Wed nazywają Go Brahmanem, podczas gdy inni nazywają Go pierwotną uczoną osobą. Niektóre osoby nazywają Go wyłącznym Panem wszechświata, a inni widzą Go jako Najwyższą Osobę.

- Niektórzy nazywają Go rezultatem pracy, a inni znają Go jako dziadka. Ktoś inny zna Go jako Pana ofiar, a inni jako wszechwiedzącego Pana. O Mahesvari, Najwyższa Osoba Sam Sri Kryszna, który jest życiem dla Sri Radharani i Panem wszechświata, pojawił się podczas stworzenia jako Gaura. O Parvati, która posiadasz łagodną twarz, ponieważ pojawił się On podczas tego czasu jako czysta świadomość, caitanya uczeni nazywają Go Kryszna Caitanya. Sylaba ‘kriszi’ oznacza ‘wsparcie’ i ‘na’ oznacza ‘wszechświat’. Mędrcy rozumieją, że Kryszna jest osobą, która wspiera wszechświat.

- Poprzednio słuchałaś ode mnie o Krysznie. Ponieważ pojawił się On na początku stwarzania wszechświata w złotej formie, Waisznawowie znają Go jako Gauranga. W tym czasie, Prakritidevi, mistrzyni trzech sił i matka wszechświata, nie była obecna, więc mahat-tattva i materialne elementy nie były jeszcze zamanifestowane.

- Ofiarowuję moje pokłony Nadduszy, przyczynie wszystkich przyczyn, Panu panów, Gaurandze, formie wieczności, wiedzy i szczęścia.

- O Parvati, pewnego dnia Pan znany jako Ananta, król wężów, udał się do Svetadvipa, gdzie Pan Wisznu, obrońca trzech światów rezyduje. Tysiącgłowy Ananta ofiarował Swoje wyrazy szacunku wszechpotężnemu Wisznu i wychwalał Go przez recytowanie Porusza-sukty. Wtedy, ze złożonymi dłońmi zapytał Pana.

- Nagaraja rzekł: – O Narayana, O oceanie łaski! Znasz wszystko i jesteś łaskawy dla Swoich wielbicieli. Dzięki Twojej łasce wspieram tą ziemię. Dzięki Twej łasce byłem w stanie ujrzeć i zrozumieć wszystkie ruchome i nieruchome rzeczy. Teraz pragnę ujrzeć rozrywki Radha i Kryszna. O mężu Lakszmi, dzięki łasce Twoich lotosowych stóp byłem w stanie udać się wszędzie z wyjątkiem Vrindavany. Teraz pragnę pójść do Mahavana, najlepszej z dham. Proszę, powiedz mi jak tam dotrzeć.

Sri Mahadeva kontynuował:

- Słysząc jak mówi Nagaraja, Pan Svetadvipy, Madhusudana, uśmiechnął się lekko i wypowiedział te słodkie słowa.

Najwyższy Pan rzekł:

- O niezwykle inteligentny Nagaraja, jak możesz zadać takie pytanie? Jest to jak pragnienie pokonania oceanu przez trzymanie się ogona psa. O obrońco ziemi, jakiego rodzaju wyrzeczenia lub pobożne czynności wykonałeś aby pragnąć ujrzeć cudowną siedzibę Radhy i Kryszny? Ani Brahma, dziadek wszechświata; ani Siva; ani Ja, utrzymujący wszechświat; ani Garbodakasayi Wisznu ani Karanodakasayi Wisznu; ani Mayadevi, która oszałamia wszystkich we wszechświecie nie jest w stanie udać się do duchowej siedziby Kryszny, Pana Radhy.

- To miejsce, gdzie drzewa, liście, kwiaty oraz owoce są duchowe; gdzie łabędzie, kukułki, sarny i inne zwierzęta są duchowe; gdzie ziemia, rzeki, góry i jeziora są duchowe – nie pochodzą z tej zewnętrznej materialnej energii – to miejsce jest wychwalane przez wielkich wielbicieli jako najlepsze z miejsc. Nazywane jest Goloka. Radha i Kryszna wykonują tam Swoje rozrywki. Vrindavana jest najbardziej drogą siedzibą Kryszny, którą wszyscy dewatowie (półbogowie) pragną ujrzeć.

- O Nagaraja, jak do tego doszło, że pragniesz ujrzeć tą najwyższą z siedzib, z rogu której rodzą się wszystkie miejsca drogie żywym istotom, takie jak Vaikuntha i które mędrcy nie są w stanie ujrzeć nawet w swoich snach?

Dawno temu, Brahma przez sto lat wykonywał wyrzeczenia w Puszkara. Miał nadzieje, że otrzyma kurz z lotosowych stóp Pana Kryszny. Ale Ty – tak niekwalifikowany, tak pozbawiony inteligencji – jak możesz pragnąć ujrzeć najwyższe rozrywki Radhy i Kryszny?

O królu wężów, uważam Cię za najlepszego z wielbicieli, ponieważ rozwinąłeś smak do rozrywek Radhy i Kryszny. Po dziesięciu milionach kalp wykonywania pobożnych czynności, żywa istota staje się Waisznawa. Później rozwija smak do rozrywek Radhy i Kryszny.

- Osoba taka, która rozwija subtelną inteligencję aby móc postrzec rozrywki Radhy i Kryszny jest wyzwoloną duszą i jest godna czci przez wszystkich półbogów.

- Nie można osiągnąć Radhy i Kryszny przez słuchanie chwał Wisznu przez miliardy kalp. Radhę i Krysznę można osiągnąć tylko przez towarzystwo gopi. A nie można osiągnąć towarzystwa gopi dopóki nie przyjmie się schronienia lotosowych stóp Gaurangi. Dlatego, proszę, nieustannie wielbij Gaurange z pełnym oddaniem.

- Wielbiciele przyciągani wyłącznie do lotosowych stóp Gaurangi jak pszczoły do nektaru, z pewnością osiągają Radhę i Krysznę. Jeżeli pragniesz celu oddania – służenie Radharani i Krysznie we Vrindavan, które jest tak rzadkie w tym świecie – to udaj się szybko do Navadvipy i wielbij Gaurange, ocean łaski. Obecnie, Kryszna, najdroższy Radhy rezyduje tam w formie Gaurangi.

- Po to aby obdarzyć nastrojem gopi, Kryszna, syn Nandy pojawił się w dwuramiennej złotej formie z ramionami sięgającymi kolan oraz przyjemnymi oczami i twarzą. W ubraniu wielbiciela, intonuje głośno Swoje własne imiona, a czasami intonuje – gopi, gopi, gopi – Czasami będzie trzymał dande oraz naczynie na wodę, a czasami będzie pochłonięty nastrojami mahabhavy obdarzając realizacjami dusze tego świata. Przez wielbienie z wielkim oddaniem Gaurangi, wielką górę łaski, osiągniesz Radhę i Krysznę we Vrindavana.

Mahadeva kontynuował:

- Otrzymawszy instrukcję Pana Ananty, udał się do Navadvip aby spotkać Gaurangę.

W ten sposób kończy się Drugi Rozdział Drugiej części Sri Caitanyi Janma-khandy Ananta-samhity.

Parvati powiedziała:

- Proszę powiedz mi, O Panie, O oceanie łaski, O wielki yoginie, gdzie jest ta Navadvip, w której rezyduje Gauranga? Co zrobił Ananta, kiedy się tam udał?

Imię Gaurangi przemocą skradło mój umysł. Opowiedziałeś mi już o chwałach Vrindavany. Teraz, Panie, powiedz mi o chwałach Navadvipy.

Słysząc słowa Parvati, Pan Siva objął ją i z wielkim szacunkiem rzekł:

- O Gauri, proszę słuchaj, kiedy będę opisywał chwały Navadvipy, która obdarza ludzkość prema-bhakti i niszczy wszystkie rodzaje grzechów. Opiszę chwały Navadvipy całkowicie tak jak opisałem chwały Vrindavany.

Pan, który daje szczęście Swoim wielbicielom, wykonuje Swoje rozrywki w Navadvipie tak jak Kryszna cieszy się rozrywkami z Radharani we Vrindavanie. Po prostu przez pamiętanie chwalebnej Navadvipy, wyspy usytuowanej wewnątrz połączonych rzek Gangesu i Jamuny, ktoś rozwinie atrakcje do Radhy i Kryszny.

- Ktoś może podróżować po ziemi i odwiedzić tysiąc świętych tirtha, ale jeżeli nie zobaczy Navadvipy, nie jest w stanie osiągnąć Radhy i Kryszny. O Parvati, w jednej tylko części Navadvipy wszystkie święte miejsca, mędrcy, muni, półbogowie, aśramy, Vedy, Pisma Święte i mantry nieustannie rezydują dla przyjemności Radhy i Kryszny. Jakiekolwiek rezultaty może osiągnąć osoba przez wykonanie tysięcy ofiar z konia, tysięcy ofiar vajapeya, różnych rodzaju rytuałów i ćwiczeń yogi, może osiągnąć dziesięć milionów razy więcej po prostu przez pamiętanie Navadvipy. Co mogę powiedzieć o rezultatach faktycznego ujrzenia Navadvipy?

- O Parvati, nawet jeżeli najbardziej grzeszni ludzie pamiętają Navadvipe chociaż raz, stają się wielbicielami. Wiedz to na pewno. Dzień po dniu ich oddanie wzrasta. Ziemia staje się oczyszczona dzięki kurzu z ich lotosowych stóp.

- Ci, którzy żyją w Navadvipie i zaakceptowali Gaurange jako jedynego uwielbionego Pana nie powinni być uważani za zwykłych śmiertelników. Są oni osobistymi towarzyszami Gaurangi. Po prostu przez pamiętanie tych wielbicieli najbardziej grzeszni stają się oczyszczeni. A co tu mówiąc o widzeniu ich!

- Jeżeli Ananta Swoimi tysiącami ust nie jest w stanie opisać chwał Navadvipy, jak Ja będę w stanie to zrobić moimi pięcioma twarzami?

- O Parvati, uczeni wiedzą, że Navadvipa jest jedynym sposobem na wzniesienie się do Vrindavany.

- Ananta udał się do Navadvipy. Wykonywał wyrzeczenia i wielbił Gaurange przez dziesięć tysięcy lat. Będąc zadowolonym z Ananty, Pan Gauranga pojawił się przed Nim. Widząc tą postać, Ananta upadł na ziemię ofiarowując Swój szacunek.

- Wtedy, podnosząc się Ananta złożył Swoje dłonie i zaczął śpiewać chwały Gaurangi, który pojawił się w kolorze stopionego złota. Lotosowe stopy Gaurangi były bardzo piękne, Jego paznokcie świeciły się jak dziesięć milionów księżyców, Jego postać świeciła się jak tysiąc słońc i był przyozdobiony girlandą z leśnych kwiatów oraz znakiem Srivatsa na Swojej piersi. Będąc ubranym w jedwabne szaty, był atrakcyjny jak dziesięć milionów Kupidynów. Jego ramiona sięgały kolan, a święta nić zawieszona była wokół Jego klatki piersiowej. Był posmarowany papką sandałową i udekorowany naramiennikami. Miał korale tulasi wokół Jego szyi i łaskawe oczy, cudowne brwi i nos. Lekko się uśmiechał, a Jego uszy ozdobione były kolczykami w kształcie rekinów. Był spokojny, a Jego lotosowe stopy są wiecznie wielbione przez wielbicieli. Jest on wyzwolicielem cierpiących żywych istot i przyczyną wszechświatów. Jego forma jest pełnią wieczności, wiedzy i szczęścia. Zdławionym głosem Ananta ofiarował Swoje modlitwy.

Ananta rzekł:

- O Panie, jesteś źródłem wszystkiego, jedyną przyczyną wszechświata. Jesteś niezależną, łaskawą, wieczną osobą. Tak jak ogień daje narodziny iskrom, Ty dajesz narodziny wszystkim żywym istotom, które przyjmują ciała półbogów i ludzi.

- O wszechprzenikający Panie, ponieważ Twoja wieczna energia nie jest w stanie wznieść Mnie bez Twojego pragnienia, podporządkowuję się Tobie w Twojej wiecznej formie.

- O niszczycielu cierpień materialnego życia, O Paramatmo! Ci, którzy porzucają wszechpomyślną, szczęśliwą służbę dla Twoich lotosowych stóp i zamiast tego mozolą się ciągle w spekulacji umysłowej, angażują się w bezużyteczną czynność.

- O lotosooki Panie, ci którzy porzucają Twoją służbę z celem wtopienia się w Ciebie poprzez praktykowanie yogi nie mogą być uważani za inteligentne osoby na tej ziemi, są oni przecież pozbawieni szczęścia służenia Tobie.

- Dlatego, o przyjacielu cierpiących, proszę zaangażuj Mnie w Twoją służbę. Nie mam innego pragnienia przy Twoich lotosowych stopach.

- O wybawco ziemi, dla tych których umysły są zadowolone nektarem służby Twoim lotosowym stopom, nie ma tego czego nie mogliby łatwo osiągnąć na tej ziemi.

- O najlepszy z boskich, dzisiaj jestem bardziej szczęśliwy niż umysłowi spekulanci, ponieważ zobaczyłem Twoją postać, która jest transcendentalna do tego materialnego świata. O Panie, ofiarowuję  mój szacunek Tobie, którego forma jest pełna wieczności, wiedzy i szczęścia, którego cera jest jak stopione złoto i którego lotosowe stopy są łatwo osiągalne dla wielbicieli.

- O łaskawy Gaurango, pragnę ujrzeć Cię jeszcze raz w przyszłości w formie, która cieszy się rozrywkami we Vrindavanie.

Pan powiedział:

- O Ananto, jestem zadowolony z Twojej służby, ponieważ jesteś pierwszym pośród najlepszych wielbicieli. Z tego powodu, kiedy pojawię się w Navadvipie, Ty pojawisz się również jako Mój najlepszy sługa.

- O szczęśliwy, Navadvipa jest taka sama jak Vrindavana. Została stworzona dawno temu przez Radhe, aby obdarzyć łaską żywe istoty. Vrindavana i Navadvipa są tak Mi drogie jak Sama Radha. To potwierdzam jako prawdę. O Ananto, tak jak zawsze rezyduję we Vrindavan z Radhika, tak samo zawsze rezyduję w Navadvip z Radhika połączony w jedną formę jako Gauranga. Tak jak nigdy nie opuszczam Vrindavan, nigdy nie opuszczam Navadvipy. Pojawiam się we Vrindavan w każdej kalpie, wykonuję rozrywki dla przyjemności wielbicieli i po to aby oczyścić świat. O Ananto, proszę, opisz te same rozrywki, które występują  w Navadvipie.

- O szczęśliwy, kiedy pojawię się osobiście dla korzyści ogółu, Ty także się pojawisz. Nie toleruję separacji od Ciebie nawet na moment. Dlatego, w innym wieku zabieram Cię jako Mojego starszego brata we Vrindavan.

- Pojawię się w Navadvipie, wielkim świętym miejscu, w domu bramina. Będąc błaganym przez półbogów, zabiję strach stworzony przez nadejście Kali-yugi. W tym czasie, pojawiając się jako dobrze zbudowany Nityananda, zaabsorbujesz się rozrywkami kirtanu i przemienisz oszołomionych niewiernych w Moich wielbicieli. Nawrócisz żywe istoty na najlepszych wielbicieli przez zgromadzenie esencji Moich wiecznych rozrywek i komponując atrakcyjną samhite zaaprobowaną przez wielkich wielbicieli.

Pan Siva rzekł:

- O Parvati, otrzymawszy w ten sposób polecenie od Pana, Ananta ofiarował Swoje pokłony Panu i skomponował tą wielką samhite, która obdarza prema-bhakti. Kiedy Ananta ofiarował tą samhite u lotosowych stóp Pana, poczuł wielką satysfakcję. Ponieważ ta praca była przepełniona nieskończonymi (ananta) rozrywkami Pana i pojawiła się z ust Ananty, Pan nazwał tą pracę Ananta-samhita.

- Moja droga Parvati, pewnego razu na Vaikuncie Pan dał tą samhite Brahmie dla korzyści wszystkich światów, a później w innej kalpie łaskawie dał ją mi, kiedy byłem pokonany przez wypicie trucizny. Jak moje usta piekły od trucizny, przyjąłem tą nektariańską samhite w moje usta. O Parvati, od tego czasu ciągle recytuję tą samhite wraz z pomyślną mantra złożoną z imion Gaurangi. Będąc przez to oczyszczonym, jestem uważany za najlepszego z wielbicieli. Jestem teraz zadowolony, będąc wolnym od grzesznych reakcji z powodu stworzenia ateistycznych pism Mayavada, które krytykują Kryszne.

- O Parvati, ponieważ jesteś moją ukochaną, w poprzedniej kalpie dałem tą samhite tobie, ale ponieważ jesteś kobietą i przeważa w tobie wiedza spekulatywna, nie mogłaś jej pamiętać.

W tej samhicie opisane są atrakcyjne rozrywki Kryszny i cechy Gaurangi, które obdarzają bezpośrednim spotkaniem Radhy i Kryszny.

- O Parvati, przez słuchanie, czytanie lub nauczanie tego pisma, osoba może osiągnąć bezpośrednią służbę dla Pana Gaurangi, który jest łaskawy dla wielbicieli i którego forma jest wieczna, pełna wiedzy i szczęścia. Taka osoba rezyduje w Navadvipie przez wiele kalp. Wtedy, dzięki łasce Gaurangi, osoba ta staje się gopi i rezyduje z Radha i Kryszna w gajach Vrindavany jako towarzyszka (sakhi). Jest to prawda bez wątpliwości.

- O Sati, bez służby dla lotosowych stóp Gaurangi, osoba nie osiągnie Radhy i Kryszny nawet gromadząc pobożne czynności z wielu żyć. Dlatego Parvati, powinnaś nieustannie słuchać o cechach Pana Gaurangi.

Sri Narada rzekł:

- O Gautama, będąc zapytanym przez Parvati, łaskawy Pan Siva głośnym głosem zaczął opisywać cechy Gaurangi.

W ten sposób kończy się Trzeci Rozdział Drugiej części Sri Caitanya Janma-khanda z Ananta-samhity.

Gautama rzekł:

- O najlepszy z munich, proszę bądź łaskawy i powiedz mi o co zapytała Parvati Pana Sive.

Sri Narada odrzekł:

- Po wysłuchaniu chwał Navadvipy. Parwati zaspokajała swoje pragnienie poznania przyczyny pojawienia się Nawadwip i dalej dociekała od Pana Sivy.

Parvati rzekła:

- O Panie, proszę opisz dokładnie jak i kiedy Srimati Radhika stworzyła Navadvipe.

Pan Siva odrzekł:

- O Parvati, proszę posłuchaj o przyczynie pojawienia się Navadvipy, jak zostało to opisane w Ananta-samhicie i tak jak usłyszałem o tym z ust Pana Narayana.

- Tak jak pszczoła bawi się w lotosie, Kryszna cieszył się wraz z Virają w miłym lesie Vrindavany. Radhika, której twarz podobna jest księżycowi, a oczy tak jak u sarny, usłyszała te wieści od jednej sakhi i w pośpiechu pobiegła, aby znaleźć Kryszne. Widząc, że Radha się zbliża, Kryszna nagle znikł, a Viraja stała się rzeką. Radha ponownie usłyszała, że Kryszna cieszył się z Virają, ale kiedy tam przybyła nie była w stanie ich znaleźć. Zaabsorbowana myślami o Krysznie, Radha zaczęła myśleć.

- Zgromadziła Swoje sakhi razem pomiędzy rzekami Gangesem i Jamuna. Stworzyła tam cudowne miejsce, ozdobione roślinami i drzewami i przepełnione męskimi i żeńskimi trzmielami. Sarny i kozy szczęśliwie bawiły się przechadzając się to tu, to tam, a cała okolica przesycona była zapachem kwiatów jaśminu, mallika i malati. Ta transcendentalna siedziba udekorowana była krzewami tulasi i ozdobiona różnymi zagajnikami. Na polecenie Radhy, Ganges i Jamuna, z ich przyjemną wodą i brzegami, działały jak fosa aby chronić ogród. Sam kupidyn wraz z wiosną, wiecznie rezyduje tam, a ptaki ciągle śpiewają pomyślne imię Kryszny.

- Radha, ubrana w kolorowe szaty, zaczęła grać na flecie przepiękną melodie, po to aby przyciągnąć Kryszne. Kryszna, zauroczony tą melodią pojawił się w tym uroczym miejscu. Radha, która przyciągnęła umysł Kryszny, widząc, że Kryszna nadchodzi chwyciła rękę Kryszny i doświadczyła ekstatycznej przyjemności. Wtedy Kryszna, rozumiejąc nastrój Radhy, powiedział głosem zdławionym miłością:

- O Radho, o ty która posiadasz piękną twarz, Ty jesteś jak Moje życie. Nikt nie jest bardziej drogi Mi niż Ty. Dlatego nigdy Cię nie opuszczę. Dla Mnie stworzyłaś to piękne miejsce. Pozostając z Tobą, zmienię to miejsce, zapełniając je nowymi sakhi i zagajnikami. Wielbiciele będą wychwalać to miejsce jako Nowe Vrindavan (Nava Vrindavana). Ponieważ to miejsce jest jak wyspa, mędrcy będą nazywać je Navadvipa. Na moje polecenie, wszystkie święte miejsca będą tu rezydować. Ponieważ Ty stworzyłaś to miejsce dla Mojej przyjemności, będę tu żył wiecznie.

- Ci ludzie, którzy przybędą tu i będą wielbić Nas, z pewnością osiągną Naszą wieczną służbę w nastroju sakhi. O droga Radho, tak jak Vrindavana, to miejsce jest niesłychanie czyste. Jeżeli ktokolwiek przybywa tutaj chociaż raz, osiągnie rezultat udania się do wszystkich świętych miejsc. Szybko osiągnie służbę oddania, która Nas zadowoli.

Pan Siva kontynuował:

- O najbardziej szczęśliwa Parvati, mówiąc to, Kryszna, Pan Radhy, wtopił się w ciało Radhy i zaczął rezydować tam wiecznie. Widząc tą formę sat-cit-ananda, na zewnątrz o jasnej cerze, ale wewnątrz jako Sam Kryszna, Lalita porzuciła swą piękną formę, po to aby służyć Gaurandze. Przyjęła męską formę, aby odpowiednio otrzymać uczucie Gaurangi. Widząc to Lalita przyjęła taką formę, Visakha i wszystkie inne sakhi również nagle przyjęły męskie postacie.

- W tym czasie burzliwa wibracja – Jaya Gaurahari! – wypełniła cztery kierunki. Od tamtego czasu wielbiciele nazywają tą postać Kryszny, Gaurahari. Ponieważ Radha jest Gauri (jasna), a Kryszna jest Hari, kiedy się tak razem połączyli w jedną formę, nazywają się Gaurahari.

Od tego czasu, lotosooka, grająca na flecie, zgięta w trzech miejscach forma Kryszny i lotosooka postać Radhikadevi pozostali połączeni w jedną formę.

- O Parvati, w szczęśliwej Vrindavanie, Radha stoi po lewej stronie Kryszny i ciągle Go zadowala. Podobnie, w Navadvipie Kryszna bierze Radharani do Swojego serca i obdarza Ją szczęściem. Tak jak we Wrindavan sakhi pod kierownictwem Lality służą Radzie i Krysznie w swoich własnych formach, również w Navadvipie sakhi pogrążone w szczęściu służą Gaurahari jako Jego wielbiciele. Radha i Kryszna to Gaura, a Vrindavan to Navadvipa.

- Ta niska osoba, która rozróżnia pomiędzy Vrindavana, a Navadvipa lub pomiędzy Radha-Kryszna, a Gaurangą będzie przeszyta moimi strzałami i doświadczy bólu w najgorszych piekłach do czasu unicestwienia wszechświata.”

- O Parvati, opisałem tobie powód pojawienia się Navadvipy. Kiedy tę narrację słucha ludzkość, usuwa ona wszelkie grzechy i obdarza służbą oddania. Ktokolwiek wstaje rano i z oddaniem dla Gaury recytuje lub słucha tą opowieść o stworzeniu Navadvipy z pewnością osiągnie Gaurange.

- Nawet teraz wielbiciele, ale nie ci którzy nie posiadają wiary, mogą ujrzeć sat-cid-ananda postać Pana Gaurangi w Navadvipie. Poprzednio podczas tańca rasa we Vrindavan ujrzałem Kryszne, Pana tańca rasa i tego, który oszałamia Kupidyna, jako Gaurange. Ten sam Pan, Kryszna Caitanya pojawia się w każdej kalpie i daje żywym istotom czystą służbę oddania.

- O Parvati, te poufne tematy, które ci powiedziałem nigdy nie powinny być objawiane głupim niewielbicielom. Obdarz tym wielbicieli o czystym umyśle. Proszę, powiedz mi teraz, czego jeszcze chcesz wysłuchać ?

W ten sposób kończy się Czwarty Rozdział Drugiej Części Sri Caitanya Janma-khanda Ananta-samhity.

W Urddhvamnaya-samhicie Pan mówi:

- O Brahmo, podczas rządów Vaivasvata Manu przyjmę złotą postać na brzegu Gangesu i obdarzając imieniem Hari, wyzwolę setki i tysiące braminów, kszatrijów, wajsjów, candalów i innych niskiej klasy ludzi. Udam się do Kancana-grama (Kancana-grama jest starą nazwą Katwa, gdzie Pan Caitany przyjął sannyase) i przyjmę sannyase.”

W ten sposób kończy się Drugi Rozdział Navadvipa-dhama-mahatmya, Pramana-khanda.

ROZDZIAŁ TRZECI

DOWODY Z PURAN.

W tym rozdziale ogólnie zaprezentuję dowody z Puran, które gloryfikują Navadvipe.

Na początku zaprezentuję źródła z Srimad-Bhagavatam. Charakter Maharajy Prithu opisany jest w Bhagavatam (4.21.11-12.) jak następuje:

- Mój drogi Viduro, Król Prithu żył na obszarze ziemi pomiędzy dwoma wielkimi rzekami Gangesem i Jamuna. Ponieważ był bardzo bogaty, wyglądało na to, że cieszy się swoim dobrym przeznaczeniem, po to aby wyczerpać rezultaty swoich poprzednich pobożnych czynności.

- Maharaja Prithu był niepokonanym królem i posiadał berło panowania nad wszystkimi siedmioma wyspami na powierzchni globu. Nikt nie był w stanie odmówić jego nieodwołalnym poleceniom za wyjątkiem świętych osób, braminów i potomków Boga, Najwyższej Osoby (Vaisznawów).

Podany jest tutaj opis planety Ziemi:

- Podobnie odnoga Gangesu znana jako Alakananda płynie z południowej strony Brahmapuri [Brahma-sadana], ( Brahmapuri lub Brahmapura związana była z Mayapur na początku tej Pramana-khandy. Tak jak w tym opisie, Alakananda również płynie na południe od Mayapur, pomiędzy Madhyadvipa, a Godrumadvipa w Navadvipie ) i wpływa do oceanu słonej wody na południu. (Bhag. 5.17.9)

Opis pielgrzymki Vidury:

- W ten sposób uszy Vidury przeszyte strzałami dotknęły go w głębi serca. Vidura umieścił swój łuk na drzwiach i opuścił pałac swojego brata. Nie było mu przykro, ponieważ uważał Mayapur za najwyższą ( i dlatego zdecydował, że tam się uda). (Bhag. 3.1.16)

- Zaczął podróżować sam, myśląc tylko o Krysznie, przez różne odosobnione miejsca gdzie powietrze, wzgórza, ogrody, rzeki i jeziora są wszystkie czyste i gdzie formy Nieograniczonego dekorują świątynię. W ten sposób posuwał się na przód jako pielgrzym.

- Kiedy tak przemierzał ziemię, wykonywał proste czynności aby móc zadowolić Najwyższego Pana Hari. Jego zajęcie było czyste i niezależne. Był nieustannie uświęcony poprzez kąpiel w świętych miejscach, chociaż ubrany był w strój żebraka i nie miał włosów, które by go dekorowały ani posłania, na którym by mógł spocząć. W ten sposób był zawsze niewidoczny dla swoich różnych krewnych. (Bhag. 3.1.18-19)

- O Panie, Jesteś czysty, dlatego Twoja cera jest jak czyste złoto. Jesteś usytuowany w własnej siedzibie Sri Navadvipie jako Sri Caitanya Mahaprabhu, czyli połączona forma energii i źródło energii. Maya jest Twoją wieczną mocą. Ty jesteś niezależny i najbardziej czysty. O Sri Gaurango, wiecznie rezydujesz w Mayapur, które manifestuje się przez Twoja cit-sakti i nie jest dotykane przez Twoją materialną energię. (Bhag. 4.7.26)

Metoda wielbienia odpowiednia dla tej yugi, opisana jest  tymi słowami (Bhag.11.5.19, 31-34)

Król Nimi zapytał:

- W jakich kolorach i formach pojawia się w różnych yugach (wiekach) Bóg, Najwyższa Osoba. Jakimi imionami oraz poprzez jakie zasady regulujące wielbiony jest Pan w ludzkim społeczeństwie ?

- O Królu, w ten sposób ludzie w Dvapara-yudze wielbili Pana wszechświata. W Kali-yudze oni również wielbią Boga, Najwyższą Osobę poprzez wskazówki Pism objawionych. Teraz proszę wysłuchaj tego ode mnie.

- W wieku Kali, inteligentne osoby wykonują zbiorowe intonowanie, wielbiąc inkarnacje Boga, która ciągle śpiewa imię Kryszna. Chociaż Jego forma nie jest czarniawa, jest On Samym Kryszną. Otoczonym będąc przez Swoich towarzyszy, sługi, bronie i poufnych przyjaciół.

- Ofiarowujemy nasze pełne szacunku pokłony Jego lotosowym stopom, który jest Panem, o którym należy ciągle medytować. On niszczy zniewagi wobec Swoich wielbicieli. On usuwa strapienia Swoich wielbicieli i zaspokaja ich pragnienia. On, siedziba wszystkich świętych miejsc i schronienie wszystkich mędrców, jest godny czci przez Pana Sive i Pana Brahme. On jest łodzią dla półbogów, dzięki której mogą przekroczyć ocean narodzin i śmierci.” (Bhag.11.5.33.)

- Ofiarowujemy nasze pełne szacunku pokłony lotosowym stopom Pana, o których powinno się ciągle medytować. Porzucił Swoje życie rodzinne, pozostawiając Swoją wieczną towarzyszkę, którą wychwalają nawet mieszkańcy niebios. Udał się do lasu aby wyzwolić upadłe dusze, które zostały umieszczone w iluzji przez energię iluzoryczną.” (Bhag.11.5 34.)

Również w Vayu Puranie  Sam Pan mówi o Swoim pojawieniu:

- W Kali-yudze pojawię się w Navadvipie na brzegu Gangesu jako syn Sacidevi aby rozpocząć ruch sankirtana. Pojawię się w domu bramina, w najlepszej z rodzin bramińskich.

W Agni Puranie jest powiedziane:

- Pojawi się jako Gauranga i będzie bardzo spokojny, z długą szyją, otoczony przez półbogów lub wielbicieli.

W Garusa Puranie jest powiedziane:

- W Kali-yudze, wielbiciele porzucą wszystkie inne święte miejsca i zamieszkają we Vrindavan lub Navadvipie.

Skanda Purana oznajmia:

- W Kali-yudze, ktokolwiek przyjmuje schronienie w Mayapur i wielbi Mnie, uwolni się od wszelkich grzechów i osiągnie najwyższy cel.

Chwały jakichkolwiek tirtha (świętych miejsc), które są obecne w Navadvipie powiększą się miliony razy w Kali-yudze. Chwały wszystkich tirtha wzrosną poprzez towarzystwo Gaurangi, tak jak wartość metalu wzrasta poprzez towarzystwo kamienia filozoficznego. Mayapur to nic innego jak duchowa energia Pana, yogamaya, która powiększa szczęście wszystkich.

W Garga-samhicie to miejsce, które niszczy wszystkie grzechy opisane jest tymi słowami:

- Maya przybywa z Gangadvara, które znajduje się w Bilvanila-kszetra. Jest ona ustalona, wypełniona wieloma miejscami takimi jak Kusavarta i usytuowana pośrodku Dhruva-mandala. O królu, atrakcyjna Maya-tirtha jest jedną mile na północ od świątyni Pana. Dosiadłszy lwa, postać towarzyszki Pana Sivy, Durgi (Bhadrakali), zabójczyni Candy i Mundy oraz niszczycielka cierpień rezyduje tam wiecznie. Ktokolwiek weźmie kąpiel w Maya-tirtha i wielbi Mayadevi osiąga wypełnienie wszystkich swoich pragnień.

W Garga-samhicie Arjuna pyta o Prithu-kunda:

- Proszę powiedz mi, O synu Devaki, kto jest właścicielem tego pięknego kunda (jeziora), które jest otoczone przez złote rośliny i wypełnione złotymi lotosami ?

Pan powiedział:

- Należy ono do Króla Prithu z dynastii Surya, który w zamierzchłych czasach wykonywał niesłychane wyrzeczenia tutaj. O Arjuno, jeżeli ktoś napije się wody z tego jeziorka uwolniony jest od wszystkich grzechów, a jeżeli ktoś wykąpie się w tych wodach udaje się do najwyższej siedziby.

Na północy znajduje się Mathura, która spełnia wszystkie pragnienia i która jest gloryfikowana w Varaha i Visznu Puranach. Mathura usytuowana w Simantdvipie jest wychwalana w Padma Puranie następującymi słowami:

- Ta Mathura jest bardziej pomyślna niż Vaikuntha, ponieważ rezydując tutaj przez tylko jeden dzień ktoś rozwija oddanie dla Pana!

W Visznu Puranie jest powiedziane:

- O najlepszy z munich, dwunastego dnia przybywającego księżyca w miesiącu Jyesztha, kiedy księżyc znajduje się w konstelacji Mula, ktoś kto pości, kąpie się w wodach Jamuny i wielbi Acyute w Mathurze osiąga rezultat wykonania ofiary asvamedha.

W Varaha Puranie, Varaha oznajmia:

- O Vasundharo na niebiańskich, ziemskich czy piekielnych systemach planetarnych nie ma dla Mnie droższego miejsca niż Mathura.

Słysząc jak przemawia Pan, Prithvi, matka ziemia ukłoniła się z szacunkiem i powiedziała następujące czyste słowa. Prithvi rzekła:

- O Panie, dlaczego ignorujesz Puszkara, Naimiszaranya i Varanasi aby tylko gloryfikować Mathure?

Varaha odpowiedział:

- O bezgrzeszna ziemio, posłuchaj jak wszystko dokładnie ci teraz opiszę. Moje miejsce narodzin, Mathura jest niesłychanie przyjemna i miła, jest Mi bardzo  droga. Posłuchaj tego jak wyjaśnię dlaczego wychwalam Mathure. To miejsce niszczy wszystkie grzechy, a ktokolwiek żyje tutaj osiąga wyzwolenie. Jakiekolwiek rezultaty osiąga człowiek podczas miesiąca Magha w Prayaga,  osiąga w Mathurze każdego dnia. O matko ziemio, jakiekolwiek rezultaty osiąga osoba podczas miesiąca Karttika w Puszkar, ten sam rezultat jest osiągany w Mathurze każdego dnia. Jakiekolwiek rezultaty może osiągnąć osoba rezydując w Varanasi przez tysiąc lat może osiągnąć w Mathurze w ciągu chwili.

- Ta osoba, która opuszcza Mathure z powodu atrakcji do innego miejsca zostaje oszołomiona przez Moją iluzoryczną energię i błąka się w świecie narodzin i śmierci.

- Ktokolwiek słucha lub mówi o chwałach Mathury jest wolny od wszystkich grzechów. Wszystkie tirtha na ziemi, włączając oceany i jeziora udają się do Mathury, kiedy Janardana kładzie się spać. Nawet najgorsi ludzie, którzy rezydują w Mathurze osiągają najwyższy cel dzięki Mojej łasce. Nie ma w tym żadnej wątpliwości.

- Jamuna, siostra Yamaraja czczona jest przez wszystkich ludzi. Jeżeli ktoś kąpie się w rzece Yamunie, osiąga Moją najwyższą siedzibę i staje się chwalebny.

- Ktoś kto umiera w Mathurze po wykonaniu służby oddania dla Mnie, bez wątpliwości osiąga cztero-ramienną postać i nie rodzi się ponownie na ziemi.

- Visrama-sthana, miejsce gdzie Mahaprabhu odpoczywał po Swoim kirtanie, opisane jest w Varaha Puranie jak następuje:

- O Devi, jeżeli ktoś weźmie kąpiel w świętym miejscu nazywanym Visranti, które jest znane w trzech światach, będzie wychwalany w Mojej siedzibie. Rezultaty jakie ktoś osiąga kąpiąc się we wszystkich tirtha mogą zostać osiągnięte przez ujrzenie Pana, kiedy kładzie się spać. O bogini, jeżeli osoba kąpie się w Visrama-tirtha, osiąga rezultaty, które są nie osiągalne poprzez wykonywanie ofiar, wyrzeczeń, medytacji i jogi. Osoba, która widzi Pana podczas snu i okrąża Go dwa razy rano, w południe i wieczorem osiąga Visznuloke. Przy Visrama-tirtha znajduje się dwanaście rzadkich świętych miejsc. Jeżeli ktoś bierze tam kąpiel, rozdaje jałmużnę, wykonuje japa lub ofiarę, rezultaty tych czynności  pomnożone są przez tysiąc. Nawet przez pamiętanie tych miejsc, osoba uwalnia się od wszelkich grzechów.

Harihara-kszetra i Kasi-kszetra opisane są tymi słowami:

- Maha-Varanasi jest najwyższą siedzibą Pana Sivy. Wiedz, że to miejsce, które tłumi wszystkie grzechy jest lepsze niż Kasi.

W Matysa Puranie jest powiedziane:

- Ponieważ nikt nie jest w stanie otrzymać wyzwolenia za wyjątkiem Pana, to miejsce nazywane jest Avimukta. Jakiekolwiek grzechy może wykonać mężczyzna lub kobieta umyślnie lub nieumyślnie zmieniają się w popiół, kiedy ktoś wkracza do Avimukta-kszetra. To miejsce jest lepsze od Tirtharaha Prayaga, ponieważ żywe istoty osiągają tu wyzwolenie poprzez bardzo mały wysiłek.

W Linga Puranie jest powiedziane:

- Jeżeli zabójca bramina wejdzie do Avimukta-kszetra, będzie uwolniony od tego grzechu poprzez moc tego miejsca, a jeżeli ktoś żyje w tym miejscu osiąga pozycję podobną mojej.

W Brahma Puranie jest oznajmione:

- Ktokolwiek wejdzie do Avimukta-kszetra i wielbi linga nie narodzi się w tym świecie przez miliard kalp.

W Skanda Puranie jest powiedziane odnośnie Godrumy:

- Ci niezwykli ludzie, którzy żyją w miejscu Pana nazywanym Godruma wyzwoleni są z wszelkich grzechów i osiągają najwyższą siedzibę.

W Garga-samhicie opisane jest Naimikszetra znajdujące się w Madhyadvipie (gdzie płynie rzeka Gomati), jest ono gloryfikowane w następujący sposób: „

- Ktokolwiek bierze czysty kurz z brzegu rzeki Gomati jest wyzwolony z grzechów popełnionych w ciągu tysiąca żyć. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. O Królu Videhy, jeżeli osoba kąpie się w Prayaga podczas miesiąca Magha, kiedy słońce jest w znaku Koziorożca, osiąga rezultaty tysiąca ofiar z konia. Ale jeżeli osoba kąpie się w rzece Gomati podczas miesiąca Magha, kiedy słońce jest w znaku Koziorożca, osiąga ten sam rezultat pomnożony przez tysiąc. Nawet Pan Brahma nie jest w stanie poprawnie wychwalać Gomati-tirtha.

Ktokolwiek kąpie się w Cakra-tirtha (w Naimiszaranya) podczas dwunastego dnia księżycowego osiąga siedzibę Wisznu, nawet jeżeli popełnił najgorsze grzechy.

W Mahabharacie, Kurukszetra-mahatmya, wielki mędrzec Pulastya rzekł:

- O Rajendra, proszę udaj się do Kurukszetra, które spełnia wszystkie pragnienia. Przez ujrzenie tego miejsca wszystkie żywe istoty wyzwalane są z wszystkich swoich grzechów. Ktokolwiek mówi: – Udam się do Kurukszetry i będę żył w Kurukszetrze – uwolni się od wszelkich grzechów. Jeżeli kurz z Kurukszetry wzniesiony przez wiatr opadnie na ciało grzesznika, grzesznik ten osiągnie najwyższą siedzibę.

W Mahabharacie jest powiedziane odnośnie Brahmana Puszkara:

- Święte miejsce Pana Wisznu, Puszkara-tirtha, znane w trzech światach jest usytuowane na tej ziemi. Szczęśliwe dusze mogą dotrzeć do tego miejsca. O synu dynastii Kuru, przy Puszkara-tirtha gromadzą się miliardy innych tirtha podczas południa i o zachodzie słońca. Adityowie, Vasowie, Rudrowie, Sadhyowie, Marutowie, Gandharvowie i Apsary rezydują tam. Grzechy zarówno mężczyzn jak i kobiet, włączając w to grzech powodujący ich narodziny są niszczone po prostu przez kąpiel w Puszkara-tirtha. Tak jak Madhusudana jest oryginalnym Bogiem, tak Puszkara jest oryginalną tirtha.

W Garga-samhicie znajduje się gloryfikacja Bhaluki ( Bhaluka to niedźwiedź. Jest miejsce o takiej nazwie znajdujące się w Madhyadvipie na południe od Navadvipy.) w nastepujacy sposób:

- W ten sposób król niedźwiedzi, Jambavan, ciągle strzeże południowej bramy z wielkim oddaniem dla Pana.”

W Mahabharacie w związku z Samudragada znajduje się następujące stwierdzenie:

- O Królu, wszystkie siedemdziesiąt milionów tirth z tego wszechświata obecne są w Sapta Samudra-tirtha.

W Visznu Puranie jest powiedziane:

- Jest to dziewiąta wyspa, otoczona przez ocean.

W Garga-samhicie jest powiedziane odnośnie Vidyanagara:

- Udał się do Vedanagara w Jambudvipie, gdzie rezydują wszystkie inkarnacje Pism Świętych. Na zgromadzeniu, Sarasvati osobiście z viną i książką w ręku śpiewa o wszechpomyślnych cechach Kryszny.

O królu, w wiosce tej gdzie znajdują się Vedy, osiem tala (rytmów), siedem svara (melodii) i trzy grama (grup melodii) przebywają osobiście. Mimansa to ręka Wed, astrologia jest okiem, Ayur-veda (medycyna) plecami, Dhanur-veda (sztuka militarna) jest piersią, Gandharva-veda (muzyka) językiem, Vaisesika umysłem, Sankhja intelektem, nyaya (logika) fałszywym ego, a Vedanta jest sercem.

W Garga-samhicie jest wspomniane odnośnie Rukmapura, Rama-tirtha:

- O Królu Videhy, pomyślne miejsce gdzie Balarama wykąpał się w Gangesie (po zabiciu Kolasury) jest nazywane przez mądrych ludzi Rama-tirtha. Ktokolwiek kąpie się tam podczas Karttika Purnima osiąga rezultaty setki razy większe niż kąpiel w Haridvara.

Bahulasva rzekł:

- Powiedz mi jak daleko znajduje się Rama-tirtha od Kusanagara i gdzie jest usytuowane?

Narada odrzekł:

- O Królu, mędrcy mówią, że Rama-tirtha znajduje się w odległości trzydziestu dwu mil na północny-wschód od Kusanagara, trzydzieści dwie mile na północny-zachód od Koladvipy, dwanaście mil na południowy-wschód od Karnakszetra. Jest oddalona na sześć mil od Vriddhakesi i Bilvakesavana od wschodu.

Był sobie król w Navadvipie o imieniu Drishasva, który zawsze śmiał się ze zniekształconego ciała Lomasa Muniego. Mędrzec przeklnął go:

- O okrutny umysłowo, staniesz się groźnym demonem z twarzą świni.

- Dzięki przekleństwu mędrca, król narodził się jako demon z twarzą świni. Później, kiedy Balarama zabił demona o imieniu Kola, demon porzucił to ciało i osiągnął wyzwolenie. Wtedy Balarama w otoczeniu swoich ministrów takich jak Uddhava, udał się do Jahnu-tirtha, gdzie Ganges pojawił się z prawego ucha Jahnu Muniego po tym jak mędrzec połknął rzekę. W ten sposób Ganges przyjął swą nazwę Jahnavi, pojawiwszy się ponownie z ucha wielkiego bramina Jahnu Muniego. Po rozdaniu jałmużny braminom z tych okolic, Balarama spędził tam noc wraz ze Swoją świtą.

- Wtedy udając się na zachód, zjawił się w miejscu do jedzenia, które jest drogie Pandanom i spędził tam noc. Pan Balarama z przepychem nakarmił tam braminów i rozdał im wiele rzeczy w prezencie. Potem udał się wraz ze Swoimi towarzyszami do miejsca oddalonego na osiem mil, gdzie wielki wielbiciel Manduka w swoich ostatnich dniach życia wykonywał wyrzeczenia z pragnieniem osiągnięcia łaski Pana. Balarama umieścił Swoją dłoń na głowie tego wielbiciela i powiedział mu, że może poprosić o błogosławieństwo.

Manduka rzekł:

- O Panie, jeżeli jesteś zadowolony, a ja jestem odbiorcą Twojej łaski, proszę, wygłoś Bhagavata Purane,  pisma które niszczą błędy  Kali-yugi i które zostało wypowiedziane z ust Sukadevy.

Balarama odrzekł:

- Wiedz to na pewno, że kiedy Gauranga pojawi się w Kali-yudze, boski przekaz Bhagavatam będzie nauczany.

O Rudradvipie wspomniane jest w Garga-samhicie w następujący sposób:

- Na północy znajduje się święte miejsce znane jako Nila-lohita-kszetra. Pan Siva z tym właśnie imieniem Nila-lohita tam rezyduje. O Królu Videhy, wszyscy devatowie, muni, siedmiu riszich

i Marutowie są tam obecni. W tym miejscu Rawana, który napełnił strachem trzy światy, wielbił Sive i osiągnął niesłychane moce. O Królu, jakiekolwiek rezultaty ktoś osiąga przez udanie się na Kailasa, osiągnie setki razy więcej przez ujrzenie Nila-lohita Sivy.

W ten sposób kończy się Trzeci Rozdział Navadvipa-dhama-mahatmya, Pramana-khanda.

The Rubric Theme. Create a free website or blog at WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.